O czym chcesz poczytać na blogach?

Gułag

eeee... ? - Onet.pl Blog

8 komentarzy

11 czerwca 2010
...

Wakacje wakacjami, a mnie dalej tęskno do szkoły.
Dla zabicia tej tęsknoty muszę przejść się do biblioteki i wypożyczyć jakieś ciekawe książki. Myślałam o "Idiocie" Dostojewskiego i "Archipelagu Gułag". Może macie jakieś ciekawe propozycje?
Póki co, czytam "Sieć, ostatni bastion SS" i muszę przyznać, że się zaczynam gubić w postaciach. Postać, która została uśmiercona w filmie (ekranizacja pierwszej części powieści) została zamordowana, a tu w  Sieci żyje i ma się dobrze. Ba, nawet chce się mścić na jednym z głównych bohaterów.
O, a ostatnio zaczęłam czytać o Himmlerze i jego bziku na punkcie mistyki, ezoteryki i miliarda innych paranormalnych rzeczy. Pierwszy raz zetknęłam się z pojęciem Czarne słońce

makolągwa



empty snippet

onanista blog

Ten nagły brak świadomości, wybuch, euforia. Ciekawe, czy zostanie kiedyś ustalone co z nami dzieje się podczas orgazmu. Gdzie my wtedy własciwie jesteśmy.
2002-02-13 20:14:47 skomentuj (31)


Niezła marka
Mamy nowe łóżko. Szerokie, zajmuje prawie pół sypialni. I wiecie, jeszcze nieskonsumowane. Dwie noce i nic. Medzia wkurza jak opisując swoje wrażenia nowo-łóżkowe wspominam o zesłaniu na Syberię czy innym kataklizmie. Zimno, zimno, zimne łóżko. I ten terror. Prawie za każdym razem jak się przytulam natykam się albo na łokieć albo słyszę stanowczy w swej odmowie głos. Prawie gułag. Jeść też nie pozwalają. Jak ciamałem wczoraj wieczorem jedząc czekoladę, została mi ona brutalnie wyrwana z ręki. I nie był to bynajmniej afront tyczący się moich fałdek. Te są znośne. Chyba. Przeważyły względy estetyczne. Obawa przed poplamieniem pościeli. Co wcześniej medziowi się nie zdarzało. Po rozmowie okazało się, że chodzi o problemy w pracy. Tak, ambicje źle działają na potencję. Pamiętam jak swego czasu zarwałem na mieście fajnego gościa. Obaj byliśmy napaleni ale ja tak bardzo chciałem wykazać się swoja męskością, że ta niczym przestraszony dzieciuch rozpłakała się i o dupeczce.

dziennik człowieka szczęśliwego

Gdybyśmy po prostu mogli się dogadać. Zazdrościć można Alowi Pacino z "Adwokata Diabła" i oczywiście doktorowi Doolittle (z nieco innej perspektywy)
...
Dzień pracowity. Rozbdudowa galerii, archeologia artykułów, zdjęcia z Permu, opowieści o gzach i Katyniu. Rosjanie mają kontrargument natychmiastowy - podczas wojny 1920 my też mieliśmy u was nasz Katyń. Co prawda żołnierze umarli w ogromnej większości z chorób, ale tego już argumentacja nie obejmuje. Po co? Wydaje się też interesujące (ale jakże oczywiste), że 2600 km stąd o Oświęcimiu można było nie słyszeć. Po prostu. Co ciekawe gułag Perm 36 zamknięto w roku 1987. Na marginesie: wykonałem całkiem ciekawe zdjęcie koledze JL, niemal z piórkiem na głowie, z ręką wyciągniętą, aby odsunąć moje... nie wiem, jak się nazywają takie pionowe i opadające... Po pracy padłem. Najpierw szybki kotlet z kością... i obudziłem się nieco ponad godzinę później. Chyba zaczynam się starzeć. Kiedyś popołudniowa drzemka była czymś zabawnym.

Zobaczyć to wykonanie gitarowe - bezcenne. A jutro z samego rana... Co ja piszę - z bladego świtu do Krosna. Urząd nie góra.
gerhard 2008-07-30 21:15:25
skomentuj (0)


Lustracja i weryfikacja naukowców PRL

I Elektrotechniki (dawniejszej Wawelberga i Rotwanda) uzyskując dyplom technika – inżyniera budowy maszyn. Począwszy od 1942 roku studiował na Wydziale Prawa tajnego Uniwersytecie Warszawskiego.

Od października 1939 roku brał udział w wojskowej działalności podziemnej, w Powstaniu Warszawskim, udekorowany osobiście przez dowódcę AK generała Bora-Komorowskiego wojennym orderem Virtuti Militari . Po kapitulacji uciekł z niewoli niemieckiej pod Ożarowem.

W marcu 1945 roku aresztowany w Krakowie przez NKWD. Po ciężkim śledztwie (z pozorowanym rozstrzelaniem ) w więzieniu na Montelupich, wywieziony do Gułagu . Wydany polskim władzom bezpieczeństwa został osadzony w Obozie Pracy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego w Złotowie. W lipcu 1946 zwolniony z obozu. [Zobacz: wspomnienia]. W 1948 roku prewencyjnie aresztowany na 48 godzin.

Po uzyskaniu stopnia magistra prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim przenosi się do Warszawy, pracując w Narodowym Banku Polskim.W roku akademickim 1951-1952 pracuje jako asystent w SGPiS. Od roku 1961 uczestniczy w seminarium doktoranckim profesora Jana Zieleniewskiego w Zakładzie Prakseologii PAN. Uzyskuje w roku 1964 w SGPiS (obecnie SGH) stopień doktora nauk ekonomicznych ze.

(NIE)POKOJE

Spaliny z silnika… Na tym jednak adaptacja środków transportu się nie kończyła – wobec braków, czasami  do przewożenia ludzi stosowano po prostu odkryte wagony węglowe.

Zesłańcy w wagonie towarowym

Jeńcy wojenni transportowani przez nazistów (1941) Bundesarchiv_Bild_101I-267-0124-20A,_Russland,_Transport_sowjetischer_Kriegsgefangener_in_Güterwagen

Adaptacja. W gułagach znajdowało się jednocześnie około 12 milionów ludzi. Do przygotowania takiej ilości osób do pracy potrzeba było tysięcy nowych więzień w całym ZSRR. Adaptowano więc m.in. klasztory, organizując w nich obozy koncentracyjne. Nie trzeba chyba wspominać, co stało się z poprzednimi użytkownikami. Nowej roli obiektów sprzyjał nie tylko układ funkcjonalny (cele), ale także po prostu mocna, murowana konstrukcja. Wszystko, co budowano po rewolucji było z drewna, tylko do popisowych inwestycji stosowano cegłę, kamień, trochę stali czy szkło… Metal był przecież potrzebny przemysłowi i zbrojącej się armii.