O czym chcesz poczytać na blogach?

Guggenheim

huntik blog - Onet.pl Blog

sen Sophie:
Na urwisku stała dziewczyna tyłem odwrócona od Sophie. Zielonooka powoli do niej podeszła , aby sprawdzić kto to. Lecz postać wyprzedziła jej działania .odwróciła się. Sophie nie mogła uwierzyć własnemu snu. To była Zhalia !!!!.
Moon zeskoczyła z urwiska . Casterwillka nie mogła w to wszystko uwierzyć 
szybko znaleźli się przy niej Lok i Dante zaczynając obwiniać za śmierć Zhali a zwłaszcza Dante . Lok starał się być łagodny a cherit zachowywał się jakby nic się nie stało 

-NIE!!! - krzyknęła zielonooka budząc się ze snu.

Dom Dantego Wenecja włochy godz.09:46

Nad rankiem wszyscy spotkali się w domu Dantego ,aby omówić następną misję.
Zhalia, jak zwykle była pierwsza następny Lok a na końcu przyszła Sophie.
wszyscy jak na razie siedzieli na kanapie bądź fotelu Zielonooka przez chwilę patrzyła się na Moon'ke bojąc się czegoś 
- Dante co to za misja o której wspomniałeś- zapytała ciemnooka wyrywając Casterwillkę z zamyśleń 
- Guggenheim powiedział,że lecimy do Grecji szukać tytana a nazwie Dionizos.

Piękna jak okręt,...

W tym wszystkim jest to, że w nocy oni te wszystkie śmieci ogarną i jutro rano całe miasto będzie świecić czystością. O.

Fakt posiadania fanki, która mnie pogania, trochę mnie przeraża. :)
22:37, mrs_dalloway
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 marca 2009
Hazard po raz kolejny.
Wczoraj wlazłam z Alaine, Brazylijczykiem i Francuzem na górę. Bardzo ładną górę. Całe Bilbao z niej widać, z błyszczącym w słońcu Guggenheimem na czele. Po czym zeszliśmy z góry, zjedliśmy baskijską kaszankę, wsiedliśmy w autobus i wróciliśmy do domu. Tak się tutaj chodzi po górach.

A dzisiaj znowu graliśmy z Francuzem i Brazylijczykiem w koszykówkę. No dobra, w taką mało męczącą wersję koszykówki, w którą ja i tak permanentnie przegrywam. Za to potem wygrałam 5 euro w chińczyka. Też uważam, że to jest perwersja, żeby grać w chińczyka na pieniądze, ale co ja mogę? Ważne, że wygrałam. Niezły sposób na utrzymywanie się w czasach kryzysu, co?

Mam adres podobno fajnej stajni, można tam dojechać autobusem. W piątek pojadę i się dowiem, co i jak. Bardzo bym chciała, żeby mi pozwolili tam pracować za.

Spacer po NY

Właśnie rzeźby były eksponowane. Nazwiska rzeźbiarza oczywiście w swej ignorancji nie pomnę, na K się zaczynało i były tam dwa E (a może dwa O). I jest to Amerykanin. Powyżej Balonowy Pies- nie z balona wykonany.

A tu Serduszko

I jeszcze Książeczka do Malowania (albo malarska?- tytuł był chyba Paintings Book).

I cały taras z Dorotką na pierwszym planie

A tu Rodin, który stoi na tarasie na stałe.

I widoki z dachu:

Na stronę południowo-wschodnią, czyli 5th Avenue

i na zachodnią

Też na zachodnią- ta zachodnia ma zdecydowanie niższą zabudowę, co widać chyba na zdjęcich.

Ostatnie ze zwiedzonych muzeów- Muzeum Guggenheima. Ma ono stałą ekspozycje sztuki współczesnej (załapałyśmy się tylko na jedną salę, albowiem za dwa dni miała zostać otwarta nowa wystawa i pozostałe były w związku ze zmianai zamkniete). Natrafiłyśmy za to, zupełnie niechcący, na ostatnie dni wielkiej wystawy poświęconej twórczości owej Luizy B. (jezcze nie sprawdziłam pisowni)- od początkowych okresów, gdy malowała kobiety skrzyżowane z domamy, poprzez kijki w grupach i samotne, piramidki z drewienek nanizanych na metlowy pręt, okres "jajeczny" (zwany chyba obłokowym), dzieła w stylu "Małej Dziewczynki", potem komórki aż do depresyjnych manekinów. Mamo Heleny droga nie gorsz się, proszę. Ja z zainteresowaiem ogladałam..

Huntik:Łowcy Tajemnic - Onet.pl Blog

Zaśniesz? - Spytał, chociaż widział, że Zhalii powieki same opadają.
 - Może...
Mężczyzna położył się obok niej, a ta zwinęła się w kłębek i położyła głowę na jego brzuchu.
 - Wyśpij się, będziemy mieli dobre 7 misji z rzędu... - powiedział, po czym sam zasnął.

Następnego dnia, rano

Gdy Zhalia się obudziła, Dantego już nie było.Prędko się ubrała i zeszła na dół.
 - Nareszcie, śpiąca królewno. - przywitała ją Sophie
Lokowi i Dantemu wydało się, że kiedyś już słyszeli ten tekst.
Ten drugi widząc kobietę poklepał miejsce obok siebie - dał jej znać, żeby tam usiadła.Gdy to zrobiła, wziął jej rękę i spojrzał jej w oczy.
 - Guggenheim będzie dzwonił.Wyruszamy na dosyć długo.
 - Jak to jest, że zawsze ty wiesz wszystko przed nami?
 - Daje mi znać, że wkrótce zadzwoni, i przedstawia mi zarys tego, co będziemy robić.
Wtedy zadzwonił wiceszef.
 - Łowcy, jedziecie na nową misję...

c.d.n
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&