O czym chcesz poczytać na blogach?

Groszki

czarnoskarpeciastegroszki blog

Buuziaki Groszaki!
-40
-9!

01



czarnoskarpeciastegroszki 2009-03-01 12:13:14 skomentuj (0)


Mega kac
Wiedzie co... Spotkała mnie rzecz okrutna. Nie sam kac.. co w sumie można byloby wywnioskować z tytułu... kac kac, i po kacu.. jest uciązliwy, ale jakos się przezyje. Ale po pierwsze... mnie kac bierze po południu, a nie rano... a dzis był wyjatkiem. Ale co wiecej! Zrobiłam sie wodką. Tak dawno nie pilam wody ognistej w takich ilościch zeby sie zrobic na maksa! Czy to oznaka starzenia się? Co to ma być.. Groszki pomózcie! (tak jak w bravo). Mniej imprezuję, wakacje 2008 byly w porownaniu do innych- abstyneckimi.. i chyba niestety moj oragnizm odzwyczail sie od procentow. To bardzo dziwne uczucie.... hmm... w dupe!
Ogólnie miała byc huczna imprezka na moim nowym M.., ale nie doszło mnostwo ludzi... a kuzynami sie najbardziej zawiodlam.., ale cóz.. bywa... Czyli siedzieliśmy, pilismy (kurde.. juz malo komu chce sie ruszac tylek w domu.. i sa to imprezy siedzace no i pozniej jest tak, ze niestety bol głowy.
A co tam u Was? Przede mna sok, na zapleczu kawka.. iczeka mnie raport. czemu znowu ja? Bede sie bawic w faktury, podliczenia kasy,.

Kissiakowo - - bloog.pl

Bo tak sypało. W końcu to on odbył z nami podróże do Białegostoku  i Warszawy. I pisze te słowa i  łzy ciekną mi po policzkach, bo sentyment jeszcze pozostał. Bo w końcu pierwszy samochód pamięta się do końca życia. Szczególnie taki jak Groszek.  Zawsze się słuchał. Po prostu wsiadałam i hop! Ruszałam. Nawet w obcasach! Nie było problemu, słuchał się, czasem „się odzywał”, zawsze robił „fyr fyr fyr puff” jak gasiło mu się silnik. Był taki przyjazny. Naprawdę polubiliśmy się od pierwszej jazdy.

Pocieszający jest fakt, że wiem, że Groszek trafił w najlepsze ręce z możliwych (zresztą inaczej bym go nie oddała – zasługuje sobie na dobre dalsze losy!). Trafił, oczywiście przypadkowo (ale z doświadczenia wiem, że przypadki są najlepsze, co tyczy się także Groszka). Trafił do Pana Mechanika, który to opiekuje się też teraz naszym nowym autkiem. Pan Mechanik sam o niego spytał, kupił go sobie, pięknie go wyszykuje, umyje, odpicuje (jak to się teraz mówi) i Groszek jeszcze zyska sporo lat swojej świetności. Będzie się dobrze sprawował. I będzie mu dobrze. A to najważniejsze.

Dziś to ja nim jechałam, więc miałam.

Puszczanie bąków jest moją pasją i inspiracją na nowe, lepsze, pełniejsze życie...

Go bezpośrednio do słoiczka. Następnie potrzebujemy dwa ząbki czosnku. Siekamy je delikatnie i wprowadzamy do słoiczka, gdzie bąk zaprzyjaźni się wraz z czosnkiem. Odczekajmy 2 godziny, przez ten czas przygotujmy drobne kawałki kurczaka. Najlepiej pierś kurczaka drobno posiekać. Kiedy to zrobimy znów wprowadzamy do słoiczka, zamykamy słoiczek i mocno wstrząsamy. Odczekamy jedną godzinę po czym ponownie wstrząsamy. Po odczekaniu jeszcze 2 godzin zawartość słoiczka wsypujemy do folii aluminiowej. Szczelnie pieczętujemy i zamykamy do mocno nagrzanego piekarnika (180 stopni). Piec przez około 5 minut.
Najlepiej smakuje udekorowany groszkiem zielonym. Smacznego!
Mój najnowszy przepis na pyszną czekoladę – jest to świetny prezent i przede wszystkim nie drogi.
Czekolada „Alla Bąko”
Potrzebujemy:
-40 dag cukru.
-1 szklanka kakao.
-Sucharki
-2 tabletki węgla medycznego.
Zjadamy wszystkie powyższe składniki. Czekamy na efekt – wszystkie bąki z tej mieszanki należy złapać do słoiczka. Nadają odpowiedni aromat naszej mieszance. Kiedy nadejdzie moment „wydalenia” gotowego produktu najlepiej miejmy ze sobą słoiczek z bąkowymi aromatami. Kiedy nasz organizm wyda produkt, zamknijmy go w słoiczku..

ABSOLUTNIEPRYWATNE

bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa! jesteście kochani i często zaglądałam tu, żeby dodać sobie siły!!!

wynurzam się wolniutko z tej odchłani rozpaczy i bezradności, w którą wpadłam...czuję się jednak dosyć zmęczona... przeprowadziłam wczoraj poważną rozmowę ze wspólnikami - jestem z siebie dumna, bo byłam spokojna i opanowana, mówiłam o swoich potrzebach, o tym, czego oczekuję, a nie o pretensjach; dzięki temu nie było awantury, której się tak bałam i udało mi się przeforsować trochę rzeczy oraz, mam nadzieję, inny styl pracy; zaczynam egzekwować swoje i już! robię to dla Groszka, więc nie ma siły, żeby ktoś mnie znowu zbajerował;

całe życie musiałam (tak mi się przynajmniej wydawało) zapracowywać na miłość i akceptację i to tak silnie we mnie tkwi, że blokowało mnie przed rozprawieniem się z ta sytuacją! i wiecie, co się okazało? nikt nawet nie jęknął!! nikt nie przestał mnie bradziej lubić i mam wrażenie, że bardziej doceniają i szanują moją pracę... widać stawianie jasno, otwarcie, odważnie spraw przynosi dobre rezultaty...

zobaczymy tylko, czy oni się teraz zabiorą do roboty?

12:23,

Czereśnie jedzone zimą

  • * 2-3 jabłka
  • * 5 ogórków kiszonych
  • * 6 jaj
  • * 1 puszka groszku konserwowego
  • * majonez
  • * 1-2 łyżeczki musztardy
  • * pieprz
  • * sól
  • Zobacz także: Sałatka Warzywna z Kukurydzą

Sposób przyrządzenia

Warzywa umyć, ugotować do miękkości (ale nie mogą być rozgotowane), obrać ze skórki.

Jajka ugotować na twardo, obrać ze skorupek, drobno posiekać do dużej miski.

Obrane warzywa również pokroić w kostkę, ale nie tak drobną jak jajka.

Ogórki i groszek odcedzić ze zalewy.

Ogórki dość drobno pokroić, dodać z groszkiem do warzyw i jajek.

Jabłka obrać, pokroić w małą kostkę, również dodać do całości.

Następnie dodać majonez oraz musztardę, doprawić do smaku.

Wstawić do lodówki do schłodzenia

Szczegóły wpisu

Tagi:
  • sałatka
Autor(ka):
piotrczerwony1980
Czas publikacji: