O czym chcesz poczytać na blogach?

Gripex

Lepiej żyć jeden dzień jak lew niż 1000 jak owca

Notki
ratata ;D 2011-10-09
Wczoraj nie zajrzałam do koni bo pojechałam do manu ^^. Były pokazy mody i noc zakupów. W aptece wielkie promocje- weszłyśmy tylko po gripex a wyszłyśmy  z torbą leków- hehe. W sumie to większość tych specyfików nie będzie potrzebna, ale co tam, w końcu była promocja ;). Potem poszłyśmy na lody które były takie wielkie że nie dałam rady ich zjeść. Zahaczyłyśmy jeszcze o sklep z pierniczkami- mniaam.
Dzisiaj nic ciekawego się nie działo- miałam zamiar wyskoczyć z Olą do galerii ale plan spalił na panewce. Rano na chwilkę do koni, popracowałam z Muzą i źrebolami, coraz lepiej ^^. Najmłodszy wyszedł pierwszy raz na słońce i brykał. Po obiedzie odwiedził nas Marek- chrzestny braciszka. Trochę posiedział,.

Ah to

Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych.
Odbyłyśmy z Oliwią fajny spacerek.
Wieczorem całą rodzinką pojechaliśmy wybiegać psy.
A w między czasie odwiedziłam frzyjera i zrobiłam nową fryzurkę.
Ale teraz łapie mnie jakieś choróbsko i zaraz się kładę do łóżeczka z herbatką
z cytrynką i miodem.
Nie wiem  czy zapalenie ucha mi się nie zaczyna.
Jutro idę do lekarza.


skomentuj (0)


2010-09-15 14:45:50
środa
Jestem chora i normalnie mam dość.
Biorę Gripex i mam nadzieję , że mi szybko przejdzie.
A jeśli chodzi o Oli to mamy skierowanie na badanie moczu i krwi bo
nam dziecko nie chce jeść :-(
Nie wiem co się dzieje bo ona zawsze lubiła dobre jedzonko.
M. pojechał nawet po zakupy i zrobi jej obiad , który smakował jej ostatnio.
Jak nie zje to siąde i zacznę płakać.
Od rana zjadła pół samej kajzerki ( nie wiem ile z tego dała psom)
i tyle....
Nic więcej nie chce no może poza jednym plasterkiem żółtego serka.
Pierwszy raz będziemy mieli robione jakiekolwiek badania i aż się boję.
Jak ona da sobie.

To jest mój świat,to jest moja rzeczywistość

I okropną chrypkę a do tego boli mnie głowa i inne części ciała;( I jest mi zimno! O!
 
A póki co czeka na mnie pościelone łóżeczko a ja sama siedzę sobie przed komputerem w różowej koszulce nocnej,różowych cieplutkich skarpetkach ze świnkami jakie dostałam od brato-szwagra i w różowiutkim mięciusieńkim szlafroczku z dwoma kieszonkami i kapturkiem jaki jest szlafroczkiem moich marzeń(kapcie też są włochate i różowe:D Frotka do włosów zresztą też:D:D:D ) i właśnie skończyłam pić Gripex HotActive o smaku pomarańczowym. Na biurku leży jeszcze pyszniutki soczek karotka o smaku marchwiowo-bananowo-jabłkowym oraz grzaniec kozacki na miodzie jaki zaraz mam zamiar sobie zaparzyć:P Chusteczki pachną rumiankiem,niedługo przyjdziedo mnie w odwiedziny  moja koleżanka jeszcze z czasów szkoły podstawowej a o 18 zjawi się u mnie moje kochanie jak zwykle rozpieszczając mnie jakimiś smakołykami ( a kiedy jestem chora smakołyki te zawierają witaminy np mój ukochany sok pomarańczowy i orzeszki w karmelu:).
Nie jest aż tak źle być chorą:PP

:( Czemu tyle niesprawiedliwości mnie spotyka - bloog.pl

no i sie przeprowadzilysmy - tzn. w starym mieszkaniu nic nie zostalo a w nowym syf, syf i balagan... przez ostatnie 3 noce spalam po 3 godz wiec na terapii zasypialam - spalam malo bo rzeczy jeszcze nocnymi autobusami przewozilysmy.

Ale dzis jest smutny dzien... :( za chwilke jade do domu - tzn. nie do domu ze do rodziny ale w rodzinne strony na cmentarz - bo w koncu musze tam kilka osob " odwiedzic" :( przygnebiajace to wszystko... Napisze albo po powrocie albo jutro - zobacze jak sie bede czuc...

co do grypy to bralam aspiryne i gripex ale jakos mi to nie pomaga bo nadal chora jetem i jeszcze  nasila sie meczacy kaszela - no aler wczesniej czy pozniej przejdzie.

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2562287,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

...

niedziela, 28 października 2007 12:04

Z głową w chmurach.. - Onet.pl Blog


dziwnie mi. pusto w domu.. 

i choć widziałam się z A. w szkole, to ciągle jakoś za nim tęsknię.. przyzwyczaiłam się , że codziennie się po kilka /kilkanaście godzin widzimy, a teraz to wszystko się zmieni, i będzie mi cholernie ciężko.. wiem o tym. a później już się przyzwyczaję do nowej sytuacji...


nie wiem jak sobie zaplanować dni, aby chudnąć.. :( ;/ w szkole duużo jem..


i chyba mnie jakieś przeziębienie bierze albo co, bo jest mi ciągle zimno i czuję się trochę rozpalona.. wezmę gripex na wszelki wypadek. 


i chyba pójdę dziś pobiegać.. choć jest tak zimno.. ale b. dawno się nie ruszałam (głównie przez tą stopę ;/ a później, że wolałam spędzić ten czas z A. ) 


jak się zmobilizować aby mniej jeść  ? ehh. 

moje planowane głodówki nigdy ne wychodzą.. nawet jeśli to tylko 1 dzień.
zamyślona
5 komentarzy

ana-moja - Onet.pl Blog


 Maj
 Kwiecień
 Marzec
 Luty
 Styczeń
2006
 Grudzień
 Listopad
 Październik
 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec


27 października 2010
jesień.
Szaro i mokro za oknem.
Mgła niczym z horroru.
Jesień.
Wszystko powoli umiera.
Nie ma zielonych liści, kwitnących kwiatów.
Nie lubię jesieni.
Zawsze wtedy dopada mnie dół.
O dziwo narazie jeszcze się trzymam.
Funkcjonuję w miarę normalnie.
Znów jestem chora.
Dobrze nie wyzdrowiałam po ostatnim a tu od nowa coś się przyplątało.
Prawdopodobnie grypa żołądkowa/jelitowa.
Jak zwał tak zwał.
W poniedziałek rzygałam.
Dzisiaj już jest lepiej.
Nie rzygam, zjadłam gripex i nawet ból głowy przeszedł.
Są i plusy choroby.
Nie muszę się tłumaczyć.

citroen.blog

Cala dlugosc i szerokosc

nie bolalo cie? nie

chcialbym miec tylko szersze usta



wreszcie wraca pip. odbieram z dworca

- zamknales dobrze bagaznik? sprawdz czy sie nie otwiera

- otwiera sie - mowi ciagnac za klamke



nie odbiera telefonow. z takim glosem to nie dziwne



- koszmar!

- ale czy chociaz zabawny?

- jak moze byc zabawny ktos kto najlepiej czuje sie w saint tropez?



"niestety jest teraz pod przysznicem". wiecej nie zadzwoni



mamy wszystkie konczyny i jestesmy zdrowi choc lykam gripex. i szczerze mowiac jestesmy w duzo lepszej sytuacji niz wiele ludzi ze wszystkimi konczynami. ale na konczynach sie nie konczy



ksiadz po koledzie.

- mamo, to zabieram cie we wtorek miedzy szesnasta trzydziesci a dwudziesta do kina

- oj daj spokoj, juz przyjme. wiesz, ze oni wszystko zapisuja i potem jak umre to mialbys problemy z pochowaniem mnie, bo nie daliby zaswiadczenia z partafii ze jestem katoliczka

skomentuj (0)


Strona główna
luty.