O czym chcesz poczytać na blogach?

Gringo

Dziennik - Gringo - oswajanie agresywnego goldena

Walczy o życie. Trzymajmy kciuki!

17:36, jacol123 , Dziennik
Link Komentarze (9) »
sobota, 01 kwietnia 2006
Wieści od Gringa

Zadzwoniłem do Tomasza, bo dawno nie słyszałem co tam u Gringa słychać. Odebrała jego córka i dowiedziałem się...

Gringo znowu na nartach. Co weekend jeżdżą z Tomaszem na Słowację, gdzie przez kilka godzin Gringo towarzyszy Tomaszowi jeżdżącemu na stoku. Wszyscy narciarze już go poznali i polubili. Jak mówiła córka Tomasza - Gringo jest rewelacyjnym psem. Nawet jej mama - choć głośno tego nie przyznaje - traktuje Gringa z wielką sympatią. Co chwila jakieś pyszności lądują w jego misce. Tomasz kupuje mu kolejne zabawki i smycze (do koloru oczywiście), jeździ z nim wszędzie, a Gringo - mając dużą porcję ruchu i zabawy stał się radosnym, rodzinnym psem. Całkiem możliwe, że powrócimy do przerwanego szkolenia, bo każda praca intelektualna w obecności innych psów i ludzi będzie dla Gringa cenna. Tak więc dzisiaj.

Contractsnowboards's Blog | Just another WordPress.com site

Souls into every board. We believe it is not right to produce anything in the communist country that does not care about human rights, by the hands of people who build snowboards today and tomorrow the will make jeans, and maybe shoes next week. Do not trust industry’s marketing pulp created by beer-belly daddy’s for you just to buy their stuff. Check the facts. Stay true!
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami 3doliny, francja, gringo.pl, testy snowboard, wyjazdy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Jak was widzę, tak was piszę.

Gringo… – 86 słów recenzji.

Pewien znany człowiek napisał książkę. Nie ma w tym nic dziwnego, bo teraz wielu znanych ludzi pisze książki.

Nie jest to ani jego pierwsza książka, ani ostatnia. Jest to książka dobra. Bo tak zwyczajowo nazywa się dzieła tej klasy.

Nie będę się rozpisywał. I tak żadne ze znanych mi słów w języku polskim nie odda jej uroku.

To trzeba przeczytać.

Cejrowskiego można lubić, albo nie, ale jedno jest pewne. Nikt tak jak on nie potrafi opowiadać o śmiercionośnych motylach.

GRINGO WŚRÓD DZIKICH PLEMION – Wojciech Cejrowski.

… uzależnia.

Odpowiedzi: 3 do “Gringo… – 86 słów recenzji.”

Skazani na sukces...aby ich sadzic,trzeba byc w nich - Onet.pl Blog

Stamtad na wlasnych nogach..Tego tez nie pamietam.Odprowadzili nas na skraj osiedla, skad widac bylo rzesiscie oswietlona budowe.Rozmawialismy idac droga.Straznik dostal w lape dwa banknoty..odwrocil sie w druga strone, kiedy przechodzilismy przez bramke.Kiedy dotarlismy do baraku, padlem na lozko tak jak stalem.Nastepnego dnia byla niedziela i jak kazdej niedzieli rano, poszlismy poplywac do basenu.Luis mi wszystko opowiedzial - niedowierzajac, ze nie pamietam nic od momentu zejscia po tych zadymionych schodach..ja naprawde nic nie pamietalem.Nie wiedzielismy dlaczego - ale sie domyslalismy - od poniedzialku mielismy juz innych czterech gringo.Tunezja jest pieknym krajem..Tunis jest piekna stolica tego kraju..ale ja tego nie widzialem..):ale widzialem to, czego - byc moze - normalny turysta nigdy nie zobaczy..):he terminado.

ricz (07:12)
43 *

05 stycznia 2006
...fajka.

No me digas que soy loca...

Kurcze, prawie siniaki mi na ramieniu porobil *rolleyes* Z drugiej strony swiadczy to o braku delikatnosci, wiec nie czyni to z niego dobrego partnera ;))) Que pena! ;) Heh, partnera do masazu oczywiscie...
Wrocilam dzisiaj po raz kolejny do korzeni, jesli o ubior chodzi. Tzn tak oswiadczylam Brendanowi. Bezowe baggy pants z kieszeniami na nogawkach, czarna koszulka, bluza w militarno-kamuflazowe wzorki (czerwono-bezowe) i czerwona czapeczka a la fisherman. Tylko odpowiedniej muzyki nie mam na cedeku, bo baterie mi padly ;) Sie kolega B. zdziwil troche, widzac mnie dzisiaj. Teraz to juz na typowa gringo (gringe?) wygladam ;))) Zreszta i tak wszyscy sie mnie pytaja, z ktorej czesci USA jestem *rolleyes* Tu sie raczej nie spodziewaja nikogo z tak odleglej czesci swiata (i dla nich tak egzotycznej) jak Europa ;)))
Pozegnanie Sergia w Unicentro dosc dziwne bylo, powiem szczerze. Zreszta on zawsze dziwny byl. Gdy doszlysmy do Reagge&Pop, on wlasnie sie zbieral, zeby do domu isc. Bo dopiero co wrocil z lotniska, z wycieczki do Cartageny. Prawie sila go zatrzymalysmy i zadzwonilysmy po reszte ludzi. W tym Shauna. Ktory do mnie z 'zazaleniami' wyskoczyl, ze obiecalam ze zadzwonie, a nie dzwonie. No ma.

Gringo w Peru

gringoinperu

America Tour 2009

In Podróże on Lipiec 27, 2009 at 4:20 pm

Pożegnanie w pracy, egzaminy końcowe z francuskiego, ostatnie pożegnalne imprezy – czas mijał zabójczo szybko.

http://picasaweb.google.com/kbielski/OstatnieDniWLimie#

Ciuś, Błażej i Kaja dotarli do nas do Limy i ostatnie kilka dni mineło nam na ponownym zwiedzaniu Limy.

Dzisiaj wieczorem ruszamy w drogę. Mamy przed sobą 1,5 miesiąca podróżowania, zapowiada się nie zwykła przygoda.

Poniżej mapa z naszą trasą.

Do usłyszenia we wrześniu !