O czym chcesz poczytać na blogach?

Grinch

Lily, James i ich zakręcony świat...:) - Onet.pl Blog

Właśnie kawałek mięsa przy pomocy noża i własnego uzębienia, mamrocząc 'A żeby to były twoje wnętrzonści, ty chuda blond-szkapo'.
-Dori...
-Zamknij ględziarkę, rudzielcu, albo ciebię też pomszczę-Dorcas własnie zabrała się za pudding, jako że danie główne wyparowało - wsiąkło głównie w osoby najbliżej siedzące.
-Dorcas, Syriusz tu idzie-szepnęła w końcu Lil po czym udawała wielce zaabsorbowaną wyglądem swojego jedzenia. Ułozyła na talerzu oczy z kulek miesnych, nos z sosu a buzię z makaronu. Ten szeroki usmiech coś jej przypominał. Sama wyszczerzyła się niczym ten zielony ludek z 'Grinch - świąt nie będzie' i w prawe oko wbiła nóż. Wzięła do ręki inne narzędzie zbrodni (jakim była wielka łycha do zup) i mruknęła:
-Teraz chodź do mamusi, Potter.
Do Dorcas dopiero po jakichś 15 sekundach dotarło co powiedziała Lily. Gwałtownie rozejrzała się i zauważyła idacego w ich stronę Łapę. Kiedy się na niego spojrzała, Syriusz szybko spojrzał sie na swój talerz. 'Ona jest chyba pierwszą dziewczyną w historii, która mnie onieśmiela'-pomyslał, dochodząc do dziewczyn.
-Moge sie przysiąść? Te wampy nie dają mi spokoju.-zapytał w końcy podnosząc wzrok(który, tak na marginesie, od.

coś pomiędzy stosem skrawków myśli a e-chusteczką ;) - Onet.pl Blog

Długich  Ale tak naprawde to nie mam o czym pisać więc to będzie cos o niczym (jak zwykle) hihi ... Tak więc niby są święta... ja w tym nie widze nic cudownego , wyjątkowego itd. itp.  Jedyny plus jaki mają te świeta to to ze razem z nimi jest wolne od szkoły i tyle... bleee po prostu NIE LUBIE ŚWIĄT !!! a dlaczego to sama nie wiem  Ale na samą myśl o tym sztucznym "cieszmy się - to niezwykły czas,  oh 5 ci życze , cała rodzina przy jednym stole" i wogóle takie brednie to niedobrze mi sie robi!!! Chyba zaczynam sie upodabniać do tych zgorzkniałych ludzi w stylu Scroocza (ee jak to sie pisze?) czy Grinch'a ... Na szczescie jeszcze 2 dni i po wszystkim ...
mLoDa (12:20)
brak czegokolwiek

18 grudnia 2004
Sport

to chyba coś z czym kazdy miał do.

Zamiast depresji

W którym pływam nieustannie. Nawet tego zlecenia się boję i tego, że otworzę się i znów będę sprawdzona.

I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego...

Tagi: psalm zlecenie
12:59, lmlenartowicz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 grudnia 2009
Wysypka

Jak przypuszczałam dzień zaczął się kolejną wiadomością, że kogoś nie będzie. Później już tylko bojkot konkursu motywującego przez przewrażliwionych rodziców, bo przecież konkurs z założenia krzywdzi biedne, małe dzieci. O jeja, o jeja, o jeja... jakby powiedział mój małż. Mam alergię na tych ludzi i chyba się sama ekskomunikuję. I musze to napisać, bo inaczej pęknę i się rozsypię, albo mnie wysypie.

A świąt jak zwykle nie lubię! Wasz Grinch.

Ness and Jake - Onet.pl Blog

Donie Leah trochę się wzdrygnąła jak jej dotchnął. Ale prawie nie było widać. Mama Zaś przytuliła się do każdego, a ja za nią. Billy, Leah,Seth. No i Jacob.

-CZeść Jake. -szepnęłam mu na ucho. W obięciach pokazałam mu domek zbudowany przez mnie  i Setha. Mam nadzieję że zrozumiał o co mi chodzi. Po przyjeździe do domu szybko się spakowałam i pożegnałam z rodziną. Tata odprowadził mnie irozpalił mi ogioeń w kominiku. I tak zakończył się kolejny dzień mojego wiecznego życia.

Alexia (18:08)
7 prób rozwiązania zagadki istnienia

Copyright 1996-2012.

Słodko-gorzki życia smak... - Onet.pl Blog

W między czasie dokonałam na allegro zakupu cudnych bucików w smaczny rzucik w kształcie wisienki...tym bardziej to smaczny zakup, że zabrał z mego konta całe 20 zł!

Czas lenistwa dobiega jednak końca i już jutro będę mogła wypełnić patriotyczny obowiązek narzekania...w końcu wstać trzeba o 6:30 - po czym zerwę się przed budzikiem z własnej nieprzymuszonej woli, już z autobusu wyślę do Panci sms-a informując ją jak co dzień, że nie chce mi się iść do pracy - co nie do końca jest prawdą, bo zobaczę znów wszystkie moje ukochane mordki, na miejscu zazgrzędzę żem śpiąca, ale jakże miło będzie wypić kawkę siedząc na ulubionym koszu na śmieci i wysłuchując najnowszych plotek...

I tak to dochodzę do wniosku, że w każdej sytuacji należy wyszukiwać plusów, choćby były maleńkie!
nikomu nie smakuje

23 marca 2008
Grinch - świąt nie będzie!

Pani Domu Moją Biblią

Dziwnego obrzędu . Dziadek jak zwykle pościł „Zmierzch Bogów” i mówił o kostiumach projektowanych przez Koreańczyka o dziwnym nazwisku ... Robił to po raz tysięczny :) , ale taki właśnie jest . Był trochę wściekły na babie za ten cały incydent , ale co ja miałam powiedzieć ?! Do mojej babci nie trafiają teksty „ to jest moje życie pozwól mi wszystko zrobić po swojemu” , albo „Ty już miałaś swoją szanse kolej na mnie” . Machnęłam na to wszystko ręką , bo i tak zrobię „jej na złość” ...

2004-02-01 00:14:45 skomentuj (3)


tylko Grinch dałby rade !!!!
Jesteś sama ? Ludzie się pytają co jest z Tobą nie tak ? Masz tego dosyć ?
Opracowałam kilka sposobów ,aby uniknąć niepotrzebnych uwag ,żenujących spojrzeń !!!
Po pierwsze drogie panie , w tym arcyfantastycznym dniu , wyciągacie z szaf wasze ulubione rzeczy , w których czujecie się najlepiej ... Robicie boski makijaż ... Zakładacie te znienawidzone czarne szpilki (no moje drogie w końcu czas do tego przywyknąć ) i doskonalicie umiejętności utrzymania równowagi przed wieczorem ... Po bardzo lekkim obiedzie , wykonujecie telefon do najlepszej przyjaciółki , aby umówić.

..I can't wait for the ricochet..


kupilam kurczaczka Karolinie i
prezenty od zajaczka chlopcom i idziemy
w sobote święcic jajka, a dzis moze
dam sie namowic na wizyte w kosciele,
nie wiem, czym to sie moze skonczyc,
ale kto wie, kto wie...
mam nastroj nostalgiczno-paranoiczny
i gra coldplay sobie i dozp,
i jakos dzien znowu mija niezauwazenie.
na targu kupilam cztery bratki po
zlotowce, a tu zonk- nie ma ich
gdzie posadzic, no skandal.
i cebule kupilam, na jajeczka,
a tu nikt nie chce ze mna bawic sie
w Wielkanoc i w sobote jajeczek
farbowac.
nie wiem, jak sie nazywa Grinch
dzialajacy przed Wielkanocą, ale
działa, działa :D
a co tam, jestem ciocią i z dziecmi
sie pobawie.
tylko jeszcze farbek nie mam.
a w niedziele jade pociagiem,
ma byc pieknie, takie sa moje zyczenia
i bede jechac w sluzbowym i patrzec
za okno i czekac, czekac, az bede
na gorze....
bajka.

[a dzis sie obudzilam z dziwnym uczuciem
ze powinnam miec kaca. nie umiem tego
wytlumaczyc.. chore sny.]

skomentuj (0)

wesołego alleluja 2007-04-08 12:30:57