O czym chcesz poczytać na blogach?

Grimm

LunaHaruno - Onet.pl Blog


21 lutego 2009
Alarm cz2!
Niebiesko włosa...wróć różowy bambosz,coraz bardziej nie wytrzymując już od smrodu gir Gina,krzywiła się coraz bardziej,z dziwnym mruczeniem pod nosem od transformowała się w(Power rengers xD)''naturalną''postać.
Wyszła z pod stołu,którego już nie było...przeciągnęła się niczym kot(nie dziwota xd)i morderczo spojrzała na dość radosnego tą chwilą Grimma.
Owy Grimm nie zdawał sobie sprawy że był przez Lune ciągle obserwowany.
Aizen jak i reszta stali osłupiali o prócz Ulqioarry ten wisząc wrzucał herbatniki do herbaty...i coś dziwnego się stało...(zakochałem się aż mnie coś zabolałooo...dośc tej opery-.-)
-Opowiedzieć wam kawał?
-...w takiej chwili?!-warknęła baba xD
-O Titanicu...powiedzieć?
-Wal...-Baba nie przestawała się gapić wku****** na Grimma.
-PLUM!
-...-.-'' Nie kapuje...
-To już twoja sprawa!
-Nenenene bubu!-baba wytykając język do wiszącego,nie zauważyła Nii która przed ową chwilą.

No Boundaries

Bohater nie jest wcale taki zwyczajny. Jest spadkobiercą rodu Grimm, który swego czasu był dość poważany w związku z wykonywaną profesją. Grimmowie byli łowcami, chronili ludzkość przed złem i nadprzyrodzonymi mocami. Detektyw natrafia na fantastyczne stworzenia i musi je zwalczać – taka jego rola, jako spadkobiercy. Brzmi trochę wyniośle i typowo, prawda?

Jaki jest tu jednak związek z baśniami? Otóż, jeśli ktoś czytał je (mnie niestety się nie udało) łatwo zauważy, że opisywane tam stworzenia występują w serialu i nie są przyjaźnie nastawione. O ile w książce bracia Grimm są podróżnikami, swego rodzaju odkrywcami, którzy swoje spostrzeżenia opisali, tyle w serii telewizyjnej okazują się zawodowymi łowcami specjalizującymi się w usidlaniu ogrów, czy walczeniem z wiedźmami. Oczywiście ich w akcji nie zobaczymy, a szkoda. Mamy za to nowoczesną wersję przygód, okraszoną gdzieniegdzie elementami z zeszłych wieków.

Producenci serialu mają za sobą takie produkcje jak, np. Z archiwum X albo Buffy: Postrach wampirów, więc fajerwerków spodziewać się nie można, ale ogółem pomimo braków w elementach stworzonych komputerowo, serial wypada całkiem.

mezczyzna-idealny blog


Fragles:a co jest w srodku?
Ja:hmm kuleczki.
Fragles:a po co to jest?
hmmm mysle czy warto w ogole cosik tlumaczyc ale stwierdzilem ze jeszcze za wczesnie na to i mowie:
Ja: eee przyda Ci sie to w przyszlosci.
Fragles jednak nie dal sie zbyc i pyta ponownie.Na co ja juz nie wiedzac co mowic palnalem:
Ja:no ..z tego beda male dzieci.
Zatkalo go i dalej drazy ten temacik ale na szczescie udalo mi sie zmienic temat i jakos wybrnalem z tego zagadujac go.Taki maly a taki ciekawski no no.
2005-09-02 19:20:42 skomentuj (2)


bajki braci Grimm
..w ramach co wieczornego albo prawie co wieczornego opowiadania albo czytania bajek mojemu fraglesowi padlo na bajki braci Grimm ktore pozyczylismy.Myslalem ze jest tylko jedna urocza wersja bajek ktora ja znam od dziecinstwa.Szczerze sie zdziwilem jednak.W bajce o 'Kopciuszku' zaskoczylo mnie np ze krolewicz szukajac kopciuszka przymierzal bucik na noge siostr Kopciuszka i bucik wszedl na ich piekne nozki tyle ze jedna przedtem obciela sobie palce a druga piete..krolewicz spostrzegl sie dopiero gdy krew kapala z nogi jak je wiozl.Szczerze ciekawi mnie czy naprawde to jest orginal ich bajki..jesli tak.

Ten kto nie wybacza nic nie zyska, lecz tylko straci. - Onet.pl Blog

Czym ty mówisz, czerwony kapturku?
-Jesteś chory! Nie możesz jeszcze się ze mną spotkać! Noriaki by mnie udusił!
-Czerwony kapturku?! Nie wiem o czym mówisz, ale chyba pomyliły ci sie bajki...-zaśmiał sie i wystawił olbrzymie białe kły na wierzch.
-nie jestem jakimś czerwonym kapturkiem ani innym kiczem! Co wam wszystkim odbiło?
-Lepiej powiedz gdzie jest twoja babcia.
Wysuną szpony i powoli zbliżał sie do mnie. Gdy ktoś podszedł i rozmył go jednym machnięciem reki.
-Noriaki?
Mial identyczna fryzurę i ubranie, lecz na twarzy nosił parszywa maskę klauna.
-Jestem Jacob Grimm. -ukłonił sie.
-Co?
Nagle podszedł drugi mężczyzna, również o wyglądzie Noriakiego, także miał na twarzy maskę klauna, lecz ta była smutna i uległa.
-2 brat Grimm? -zaśmiałam się sama do siebie...to jakiś głupi sen.
Klaun z parszywa twarzą podszedł do mnie,  spojrzał mi głęboko w oczy i delikatnie chwycił za dłoń.
-Moje drogie dziecko...-na dłoni ostro zaznaczył mi dziwny znak po którego kreskach rozerwała mi sie skóra i zaczęła lecieć krew.
Byłam tak przerażona, ze ledwo odczuwałam ból. Klaun zdjął maskę...składał się z trzech.