O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Gorączka

Dziwny jest ten świat

Mi się zaczęło wczoraj w nocy o 2:00, wcześniej żadnych symptomów choroby, nic na nic! Nagle wielkie bum, zaczęło się biegunką, a w czasie “biegnięcia” przerodziło się w wymiotowanie. Przeklinałam architektów, że nie mamy dwóch kibelków w łazience i przez ich błąd musiałam ubrudzić sobie wannę. Sytuacja powtórzyła się o 4:00, 6:00, i 7:30 na szcęście wtedy juz zaopatrzyłam się w miskę. Podczas dwóch pierwszych napadów miałam omdlenia, zatem oprucz “biegania” i wymiotowania musiałam sie klepać w polik i szczypać w rękę, sama nie wiem jak udało mi się to wszystko połaczyć….
Po tym ostrym poczatku pojawiła się gorączka 38 stopni- po panadolu przeszła, ale ustapiły wymioty, brałam Smectę i węgiel, węgiel mi nie pomógł chyba bo “biegałam” tyle, że na czarno. Wieczorem po namowach, abym coś zjadła wybrałam jogurt naturalny, widać wybór nie był trafiony, bo jogurt po godzinie wybrał się w podrórz do muszli i to tak niespodziewanie, że część została na kołdrze :(
Większość czasu choroby przespałam, z przerwami na “bieganie” w sumie jakieś 35 godzin Niedawno wstałam z łóżka, połknęłam Nifuroksazyd, zjadłam nawet bułkę, o dziwo jeszcze nie wybrała się w tą sama podrórz co jogurt.
Zaczęłam pić cole (wygazowaną) odbija mi sie strasznie, ale.

pytania do testu

Przewodów nosowych, owrzodzenia błony śluzowej, obfita krwista wydzielina, przebicie przegrody nosa i destrukcja chrząstki z wytworzenim nosa siodełkowatego

- ból, tkliwość zatok przynosowych, z destrukcją kości

- chrypka, obj niedrożnośći GDO – zwężające zapalenie podgłośniowe

- objawy z płuc

– kaszel

– krwioplucie (może tworzyć zesp. płucno – nerkowy)

– duszność

– ból opłucnowy

- objawy z nerek

– KZN ze zmianami w osadzie moczu

- objawy oczne

– zapalenie nadtwardówki i twardówki, spojówek etc.

- objawy skórne

– plamica uniesiona

- gorączka, spadek masy ciała, poty nocne

i inne

RTG – zwykle rozlane nacieki w płucach, które mogą się cofać i zmieniać lokalizację, guzki z rozpadem, zmiany śródmiąższowe w postaci zacienień linijnych.

Leczenie : cyklofosfamid, GKSy, metotreksat, immunoglob, plazmafereza, dializy

30. ziarnica złośliwa HL

- zakżenie EBV, HTLV-I,II, HHV-6, CMV

- promieniowanie jonizujące

- immunosupresja

objawy

- utrata masy ciała, gorączka >38, potliwość

- znaczne osłabienie

- nietolerancja alkoholu! ból węzłów chłonnych po wypiciu

- świąd skóry

- duszność, kaszel, zespół żyły próżnej g.

Układ odpornościowy

Dur endemiczny (mysi)

Ostra choroba zakaźna o objawach zbliżo­nych do duru plamistego, ale łagodniejsza. Wy­wołuje ją Rickettsia mooseri, a przenoszona jest na człowieka przez pchły szczura. Występuje na tałym świecie, ale jest bardzo rzadka.

Gorączka tsutsugamushi

Występuje w strefie azjatyckiej Pacyfiku i jest chorobą zakaźną wywołaną przez riketsje tsut­sugamushi, a przenoszoną przez roztocze. Typo­we objawy to gorączka, pojawiająca się w miejs­cu ukłucia charakterystyczna martwica skóry, obrzęk węzłów chłonnych oraz mniej wyrazista niż przy durze plamistym wysypka.Chociaż wymienione choroby to odmiany ty­fusu, nazwy rodzajowej używa się wobec pierw­szej z nich i do niej odnosimy się poniżej.

Przyczyny duru plamistego

Dur plamisty pojawiał się zwłaszcza w okre­sach wojny i głodu i zawsze był plagą dla' ludzkości.Choroba ta znana była już w starożytności. Podejrzewa się, że była przyczyną niektórych epidemii w Atenach i Rzymie. Nawet w cza­sie dwóch ostatnich wojen.

Nie Ma Nie

(Vini, Tony Jazzu, Sage, Rena). Tak samo Andrea w utworze Wolny Mikrofon (chyba najsłabszy utwór z płyty i to przez ten featuring). Te gościnne nagrania niestety były nietrafione.

Ilu jest ludzi, tyle opinii. Nie każdy, kto przesłuchał „Gorączkę sobotniej nocy”, musi zakochać się w tym albumie. Nie każdego musi bujać styl Soboty. Tak samo nie każdy może zgadzać się z tą recenzją. Jednak w tym projekcie słuchacz odbywa podróż przez jeden wielki eksperyment, który mimo różnych upodobań muzycznych, powinien zostać doceniony.

Autor: Przemysław Kisiel

Blog Charliego Bibliotekarza

Hugo-Bader “Biała gorączka”

Posted by charliethelibrarian w dniu 11 Grudzień 2010

Jacek Hugo-Bader "Biała gorączka"

Są książki mocne, są książki tak mocne, że po ich lekturze człowiek długo nie może się otrząsnąć. Książka o której napiszę poniżej taka była.

Trochę o autorze – pan Jacek jest reporterem “Gazety Wyborczej”. Podróżuje dużo po byłych krajach Związku Radzieckiego. Wydał dwie książki ze swoimi reportażami o jednej napiszę poniżej.

“Biała gorączka” to zbiór reportaży z ostatniej dekady. Wszystkie dotyczą Rosji lub republik, które oderwały się od ZSRR. Część reportaży znałem z “Dużego formatu” część była całkowicie nowym objawieniem. Czynnikiem spinającym je jest podróż reportera z Moskwy do Władywostoku. Podróż samotna, przez bezdroża Syberii i jakby tego było mało ten gościu pojechał tam ZIMĄ! Trzynaście tysięcy kilometrów w zabójczym mrozie, nawalającym ruskim łaziku. Najlepsze fragmenty książki to właśnie opisy jego przygód na trasie. Przygód związanych z jego autem, jego noclegami, ludźmi jakich poznał podczas podróży. Obraz Rosji jaki kreśli nam autor jest przerażający a.

Nasz mały Wyzgolek :*

Pogody i nastojów... :) ahh jak ja kocham tego mojego bąbelka!!!! Tak mocno jak i tego dużego łobuza - tatusia!! Jesteście całym moim życiem!

Komentarzy: 0 05 listopad 2009 .Witamy!! :)) Bąbel wciąż testuje moją cierpliwość. Ma ataki histerii jak tylko coś jest nie po jego myśli... masakra... No i wciąż ma zatkany nos, katar itp. Dobrze, że chociaż ta gorączka zniknęła. Mały chory, tata chory a teraz jeszcze i ja.... zwariować można... ale co zrobić, taka pora roku... Nico opanował chodzenie w bucikach. :) Już bez problemu da je sobie ubrać. Ząbki wychodzą. Obydwie czwórki na dole już widać :) Na szczeście łatwiej je znosi niż wcześniejsze zęby. :)  Tata pojechał na kurs, więc dziś przjadą dziadki na noc, ale mały będzie szczęśliwy jak ich zobaczy! :)))  No a tak, to jakoś leci. Nikuś rośnie jak na drożdżach. Ogólnie nie ma co narzekać :) kochane dziecko mamy i już :* Komentarzy:

Gorączka sobotniej nocy

sweet-star blog

Wiecej siebie..


!! jeszcze mi sie ziewa.
smak ochydnego antybiotyku.
mnostwo chusteczek.
gorączka..
ogarniające cieplo.. rumience na policzkach :/
objawy pobytu w lancucie .
nio ale jakby nie bylo.. tam bylo SWIEETNIE:-)

Nas na 3-go Maja. u bardzo milego panstwa:-).Nabozenstwa odywaly sie na rynku albo w farze. Ludzi bylo mnostwo.. albo to malo powiedziane. kto byl ten wie:-). Noce byly lodowate.. ale tlum robil swoje :-) gdy sie spiewalo i rozkrecilo to bylo cipeluutko.

!! Mam wrazenie ze odbudowalam czastke siebie.To by zastanowic sie nad sama soba.. a tam., byly chwile refleksji.
chwile ktore daly mi duzo czegos dobrego.. to widac tu w srodku

!! .. sobotni wieczor.. lodowaty a jednak pieekny.:-) Pan Stefan (mlody nauczyciel z ekonomika ) wyniosl teleskop przed dom i pokazywal i opowiadal o GWIAZDKACH:D lekcja.

Story by Astal B. - Onet.pl Blog

W świetle księżyca jej skóra miała lekko szarawy odcień. Pochylił się i przyłożył jej rękę do czoła. Było ciepłe, ale nie takie jak wcześniej. Gorączka spadła.

Westchnął ciężko.

 Lily, cholera jasna, dlaczego ty nie wiesz jak ja cię kocham, pomyślał odgarniając jej z czoła.

Jej do ucha. Tak, to pomagało. Gnała jak szalona przez puste korytarze szkoły. Na szczęście nikogo nie było. Wszyscy cieszyli się ciepłym, po burzowym, sobotnim porankiem. No, może nie wszyscy. Megan nagle zobaczyła przed sobą jakąś postać wyłaniającą się zza rogu. Było juz za późno. Grzmotnęła w tą.
Złe samopoczucie

 

Jest późno w nocy. Chce mi się spać. Oczy mnie bolą i ręce się plączą.

Chyba to nie jest takie złe. Mi się podoba.  Wymyśliłam to jak byłam w podobnym.

:[beware ... the werewolf]:

W Skierniewicach!

Plany na najbliższy czas:
spotkać się z Fianną w czwartek
zrobić jeszcze dwie próby Viridian (jedną w piątek, drugą w sobotnie przedpołudnie i między nimi zmieścić imprezę), pojechać w niedzielę do Skierniewic, zagrać, wrócić, udać się do salki w większym towarzystwie.Go regularnie do pasienia się swoją odkrytą zarówno dawno, jak i bardzo niedawno miłością muzyczną, czyli Quiet Riot.)
Generalnie więc spędzałam noc owocnie, radośnie, choć trochę nieprzytomnie :)
skomentuj (2)




2006-04-16 08:37:31 >> FUBAR!!!

Liść, nie dość, ze czerwoną rudość na łbie sobie odświeżył, to jeszcze się zakochał.
"To na pewno gorączka, nie ma czekolady."
Miłość Liściowa jest kobietą. Kobietą dość chudą, różowowłosą, lubiącą gorsety, szmatławe ciuchy i dzikie.