O czym chcesz poczytać na blogach?

Gomorra

romansuder blog

 


Każdy dzień jest pięknym darem, a życie jest cudem..

21 styczeń 2009


Dzisiaj założyłem tego bloga.
Uwielbiam dużo pisać - jak mam czas.
Wszscy mi mówili bym założył bloga...no to założyłem właśnie..
Niech moje myśli idą w świat!







Gomorra, cisza..a serce bije inaczej.

16.01.2009


Piątek wieczorem. Nosi mnie trochę..nie lubie tego uczucia. Wewnątrz mnie ciśnienie, najbardziej w głowie. Potrzebna mi cisza.
wymysliłem, że dobrze mi zrobi "wyjazd do innej scenerii".

Rezerwuję sobie bilet do kina. Uwielbiam nasz kameralny Światowid. Nie ma tutaj popcornu, siorbania, mlaskania..
Gomorra - to dość długi film, specyficzny, surowy, ostry! Przypomniałem sobie Miasto Boga. Tamten był o innym kolorycie, innej dynamice. Gomorra przypomina mi trochę dobry dokument kręcony surowo; widziany i przeżywany oczami młodego.

Zmieniłem się

Gwałciciel i diler narkotyków : ] Bo ktoś się zachwyca atmosferą, dopingiem przy Bułgarskiej. Bo ktoś zazdrości tej magii futbolu, która naszemu Lechowi towarzyszy od wielu lat, a dopiero teraz w dobie sukcesu sportowego została zauważona. Zlepka pseudodziennikarzy, których dopadła prostytucja tego zawodu (Kącki, Szarzadło etc.) stwierdziła, że zainteresuje się szerzej tym fanatycznym zjawiskiem i opisała go w wydaniu papierowym Wybiórczej. A co! Żeby to był jeden artykuł. Pojawiła się seria felietonów, artykułów, ktora opisała sytuację wręcz z jakiegoś serialu sensacyjnego o układach mafii polskich kibiców. Taka nasza poznańska Gomorra. Tak jestem dumny z tego, że kibice Lecha zostali wyróżnieni. Jesteśmy niewątpliwie na topie, polskie media zainteresowały się Wiarą Lecha, a Litar, Liter i inni są ważniejszymi postaciami w polskim sporcie niż Małysz czy Sikora zdobywający punkty w zawodach pucharu Świata. Zdecydowanie te nasze 5 minut winniśmy jak najszybciej wykorzystać.

Fajne Filmy

Gomorra

Styczeń 15, 2009

Gomorra

Władza, pieniądze i krew – oto wartości, z którymi mieszkańcy prowincji Neapolu i Caserty stykają się każdego dnia. Nie mają wyboru, muszą podporządkować się zasadom, jakie narzuca „system” – Camorra. Niewielu z nich może myśleć o „normalnym” życiu. Pięć historii zostało splecionych w tym drastycznym scenariuszu, osadzonym w okrutnym i pozornie fikcyjnym świecie, który jest głęboko zakorzeniony w rzeczywistości.

Z POLSKI DO WOLSKI

To już jakiś czas temu, że są jakieś takie wysuszone! I te koty nie są bezpańskie, ale pańskie!

Z reguły są czarne, albo jak krowa, co jeszcze potęguje efekt fizycznej biedy.

Generalnie nie uświadczysz tu psa, tylko chude koty.

Mówiłam, że Włosi są dziwni.

skomentuj (1)




2008-07-15 09:43:33 >> won't you be my little demon?

Wpiszcie na jutjuba: Tom Vek, (C - C) You Set The Fire In Me

Piję kawę, lecę krzewić kulturę, a wieczorem bić pokłony Nataszuni!

skomentuj (2)




2008-07-18 07:42:16 >> gomorra?

Następne 3 dni w Neapolu. Mam nadzieję, że mój portfel, dokumenty, aparat i tyłek przeżyją tę podróż.

Spałam godzinę, bo wczoraj spadło na mnie niebo.

Kto zapomniał o moich urodzinach, niech się wstydzi, nie będę wytykać cię palcami, Sawicu.

Wracam w niedzielę wieczorem. Goś, Kaś, Maryś - nie lękać się, będę na lotnisku!

skomentuj (4)




2008-07-22 12:22:51 >> najpiękniejsze miłosne ballady

Biblioteka IP. Za oknem (drugie piętro) trwa remont, renowacja elewacji budynku. Od wczoraj ruchy.

Nesta - Onet.pl Blog

Dla Snu” i „Dirty Dancin 2”

Jeżeli chodzi o muzykę to słucha wszystkiego co aktualnie jest na topie, nie ma ulubionego wykonawcy, a wszystko zależy od jej nastroju. Jednak jedyną piosenka, której może słuchać bez końca jest Fort Mintor – Remember The Name.

Lubi przeczytać też dobrą książkę, a do takich należy „Bez mojej zgody” oraz „Gomorra”. Nie lubi czytać książek o niczym. Dopiero niedawno zauważyła, że literatura jest jej bardzo bliska i gdyby nie wyszło jej ze sportem (nie dopuszcza do siebie jednakże takiej myśli), chyba tym chciałaby się zająć. Jednak jest jeden problem, mianowicie: nienawidzi lektur.

Ma ciężki charakter. Jest uparta, pyskata, ironiczna, ale i zabawna, potrafi słuchać i niekiedy nawet zdarzy jej się być miłą. Jednak nieraz jej ironiczność przysporzyła jej problemów z innymi.

juesej at ownlog '06

El cielo.

La zarzamora es el paraíso de posibilidades, estamos conectados con todo el mundo (o asi parece). Podemos usar el correo electrónico, enviar mensajes, leer El País, hablar en ¨chat¨ con amigos en Polonia que están de distancia a mil millas y muchos océanos. Parece mucho para un cuadrado negro con la pantalla. Eso no es todo, podemos usar diccionarios o mirar las fotografías de los amigos. Los teléfonos modernos tienen tanto que estamos sorprendidos que el teléfono no puede servir el almuerzo para nosotros.

Todo eso parece como el mejor regalo del mundo, pero hay otro lado que hace que queramos llamarlo la ¨zarzagorra Gomorra¨. Este aparato increíble nos desconecta de la sociedad. Estamos enclacizados por el teléfono, sin ella (zarzamora) no podemos hacer mucho. La zarzamora nos roba el tiempo. Cuando nos comunicamos con todos, finalmente significan que no hablamos con nadie.

La forma normal de charlar con amigos parece un dinosaurio de la comunicación. Pienso que lo necesario es que tengamos equilibrio con el teléfono de internet y con todos los inventos electrónicos que mejoran nuestra vida.
Te regalan el paraíso de posibilidades pero te desconectan con el mundo pequeño que estamos rodeado con.




Czuły.

nigggggggggorblogggg

Dla mojej mamy, a to złoty człowiek i niezastąpiony tytan pracy więc miło mieć takiego szefa. Jeśli wszystko pójdzie dobrze za moment będę miał internetowy hipermarket z suplementami medycznymi nr 2. Składając to wszystko do kupy mamy uśmiechniętą buzię w rubryczce HAJS w tabeli " DOROSŁE ŻYCIE". W kolejnej rubryczce pt " WŁASNE LOKUM " wciąż smutna buzia, ale jak to powiedział mi ktoś bardzo bardzo bliski - masz tak zajebistych starych, bez sensu się wyprowadzać jeśli nie masz ku temu pobudek ważnych. Ważna pobudka to 30tka za 3 lata haha. Tak czy inaczej wyprowadzka w planach do końca roku. To będzie Sodoma i Gomorra. Obawiam się, że szybko zostanę kumplem z prusakami i będę im budował wesołe miasteczka z kartonów po pizzy i zjeżdżalnie do kibla. Kibel będzie przypominał ten z baru w TRAINSPOTTING, a sztućce, które będę podawał gościom będą karteczkami z napisem " JEDZ RYNCAMI". No chyba, że jakiś damski dotyk w mieszkaniu się znajdzie. Najbardziej jednak boję się o moją garderobę, gdyż jako klasyczny przykładny BANAN, nigdy nie prałem niczego w pralce oraz wszystkie ciuchy były wyprasowane i pachnące na każdy dzień, gdyż zawsze była jakaś Pani, która się tym zajmowała. Bezczelny gówniarz Igor jeszcze krzyczał, że.