O czym chcesz poczytać na blogach?

Gombrowicz

Dojrzałym w Niedojrzałości Swojej, Idę (w Chodzie) Chodem Łakomym na Chodzenie Swoje

Nieśmiała brunetka wwierciła się we mnie całą tą swoją fertyczną kobiecością. Dziś. - I to kilka razy. W szkole - w PN ze dwa razy, raz na holu, gdym do domu raz-raz.

I chyba z takiej szczątkowości (ostatnich czasów) mojego Ja z Kobietami wyrosłem, tak - omal to już paliatyw.

PS. Byłem z zarostem pięciodniowym.

skomentuj (0)

Gombrowiczowski człowiek, a mój. 2009-03-13 10:38:26

Podług Gombrowicza człowiek jest wypadkową okoliczności, które go kształtują. A mnie się zdaje, że człowiek jest napięciem pomiędzy sobą a światem, który konstytuuje i zapewne Gombrowicz z Dziennika rację by mi przyznał w przeciwieństwie do Gombrowicza powieściowego. 

skomentuj (0)

Komilitoni 2009-03-19 23:51:52

Ja nie wiem, nigdym tegóż nie mógł objąć. Jak oni mogą zwyczajnie po śniadanku siąść i pisać, elaborować te swoje prace licencjackie? Ja siedzę, zabrać się nie mogę, a.

niedomówieńlat50

Na tytuł wydanej przez niego książki "Witkacy i reszta świata". Zaraz ją zamówiłem w jednej z internetowych księgarń.
Następnego dni po zapłaceniu w skrzynce pocztowej znalazłem kopertę z tą książką , z piękną dedykacją odautorską i listem od Tomka. Był dość długo w Grecji i dlatego dopiero teraz pisze.
Dzień póżniej nadeszła przesyłka zakupionej tej samej pozycji!
Tak więc mam DWIE!
"Zapasową" podaruję naszej Bibliotece, która choć jest Wojewódzką nie kupuje niestety wielu interesujących mnie pozycji.
Brak np. wielu tomów z wydawanych Dzieł Zebranych Stanisława Ignacego Witkiewicza.
Nie ma też Tomasza Bocheńskiego "Czarny humor w twórczoście Witkacego, Gombrowicza, Schulza", tak więc nawet nie mogę jej przeczytać.
Kupić dotąd też mi się nie udało!

A MOŻE KTOŚ MI OFERUJE ???!!!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: witkacy prof.bocheński szpringiel
Komentarze (4) Dodaj

WITKACY...

poniedziałek, 16 sierpnia 2010 13:24:42
... I TYM RAZEM JEGO MAŁY SZPRINGIEL.
Otóż.

Gombrowicz i dalej...

Casa Rosada, na balkonie ktorego pojawiaja sie kolejni prezydenci Argentyny. Stad przemaiala Evita Peron, no i co nie mniej wazne stad spiewala niejaka Madona.

Jechalimy najstarszym metrem w Ameryce Poludniowej (wane dla warszawiakow: w BA jest, kurna 5 nitek metra!). Wagony co prawda drewniane, wszystko trzesie sie i ledwie jedzie, ale jezdzi! przez cale centrum:) Na szczescie dla nas, do domu jezdzimy nowoczesniejszym metrem.

18:38, kasiaimarek
Link Komentarze (1) »
Jak Gombrowicz...

Dzis jest spoko. Zalozylam rekawiczki, szalik i dwa polary... Jest OK;) Nie wiem, dlaczego tu tak zimno: niby tylko 12 stopni C. ale ten chlod taki przejmujacy... Moze przez te wilgotnosc powietrza.

 Dzis zamierzamy zwiedzic kilka miejsc ``gombrowiczowskich``- kawiarenki, w ktorych przesiadywal (m.in Rex, gdzie wspolnie z przyjaciolmi tlumaczyl Ferdydurke), pensjonaty, gdzie mieszkal (m.in jeden, za ktory nie zaplacil) i pokoj na ul . Venezuela, ktore wynajmowal przez prawie 20 lat.

No to teraz powinnam wyjanic, skad ten tytul bloga: Gombrowicz i dalej. Pomyslem na nasza wycieczke jest zwiedzanie Argentyny tak jak Gombrowicz. Nie przypadkowo zaczynamy wiec od Buenos. Jego 24.

Na początku było słowo...

Mózgownicę (celowo tak napisane, żeby nie wyszło pompatycznie; taka wersja jest bliższa prawdzie).
Mojej próby nie wytrzymał np. Sienkiewicz, który o dziwo podoba się nawet tym nie lubiącym czytać. Ja nie szczególnie przepadam za ckliwymi harlequinami rozgrywającymi się na tle sfałszowanej i upiększonej historii.
Podkreślam - nigdy nie krytykuję przed przeczytaniem, co byłoby bezzasadne i po prostu głupie (z rozróżnieniem na krytykę i zwyczajne nie podobanie się; to drugie mogę ocenić już na początku).

Tyle tytułem wstępu do następnej notki, za którą zabiorę się później.


Saevitia 2004-06-19 23:08:27
skomentuj (1)



Czytam Gombrowicza. Intrygująca lektura.

Witold Gombrowicz jest dla mnie pisarzem naprawdę "dobrym" (jeśli masz nadmiar wolnego czasu zob. poprzednia notka :D). Odkryty w nieciekawy sposób - poprzez lekturę szkolną (niech żyje swoboda w dobieraniu tego co czytam).
Choć pierwsza randka z tym pisarzem nie zapowiadała się najlepiej, po pierwszych stornach zakochałam się. "Ferdydurke" mnie zafascynowało, wyzwoliło lawinę. Czasami miałam wrażenie, że zostają nazwane moje odczucia, których nie chciałam (bo się bałam) lub nie potrafiłam do końca sprecyzować i jasno określić.
Od tamtej pory łapczywie rzucam się na wszystkie wydrukowane słowa tego pisarza. Dopiero go poznaję. "Pornografia", "Bakakaj", a.

Blog slumberman

Się za ucho, on już wie, że czegoś się wstydzicie. W mózgu psychologa jesteście już opisani i skatalogowani. I czy to przypadek, że w popularnym thrillerze „Milczenie Owiec” psychopatycznym mordercą jest psychiatra? Nie jestem pewien!

Gombro w szkole 2009-12-09
***
„Słowacki wielkim poetą był!”. Z takiego i tym podobnych haseł swojego czasu naśmiewał się Witold Gombrowicz. Biedaczyna! W czasie, gdy pisał „Ferdydurke”, na pewno nawet przez myśl mu nie przeszło, że kiedyś w szkołach będzie się pisać na tablicach: „Gombrowicz wybitnym twórcą był!”. I że znowu znajdzie się jakiś Gałkiewicz, który powie: „Ale ja nie mogę zrozumieć! Mnie nie zachwyca. Jak może zachwycać, jeśli nikt nie czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to tylko dlatego, że zmuszają nas siłą…”. Oto przykład na to, jak szkoła przyswaja choćby i najbardziej wywrotowe dzieła kultury i przerabia je na papkę pod tytułem „X wielkim autorem był!” A potem pani od polskiego każe nauczyć się utworów X-a.

Biblioteka Publiczna Gminy Nieporęt - bloog.pl

Zanurzać zanurzać się 
w ogrody rudej jesieni 
i liście zrywać kolejno 
jakby godziny istnienia 


Chodzić od drzewa do drzewa 
od bólu i znowu do bólu 
cichutko krokiem cierpienia 
by wiatru nie zbudzić ze snu 


I liście zrywać bez żalu 
z uśmiechem ciepłym i smutnym 
a mały listek ostatni 
zostawić komuś i umrzeć


Edward Stachura




Jesień nad Zalewem Zegrzyńskim








fot. Elżbieta Kotowska





komentarze (3) | dodaj komentarz

Recenzje czytelników

środa, 24 września 2008 21:27

 



Witold Gombrowicz

Kurs filozofii w.

Bethirsonek's Blog

Blog R. Ziemkiewicza

  • Skojarzenia na Wielki Przeddzień
  • Priorytety
  • III RP jako kwadratura stołka
  • Wymyślić trolla
  • Hańba sądowa
  • Tagi

    2009 2010 Beata Ochnio bethirsonek blog cytaty Czesław Miłosz dowcip Edward Stachura falkon fantastyka film fragment galeria impreza Jacek Kaczmarski kabaret kawał Konstanty Ildefons Galczyński konwent lublin Michał Sieńko miłość muzyka my paradoks piosenka planszówki poezja pokazy polityka Polska prelekcje romantyczne rpg sf szczęście taniec urodziny wiersz Witold Gombrowicz zdjęcia zdjęcie zjazd śmieszne
  • Archiwa

    • Luty 2012
    • Styczeń 2012
    • Grudzień 2011
    • Wrzesień 2011
    • Sierpień 2011
    • Czerwiec 2011
    • Kwiecień 2011
    • Marzec 2011
    • Luty 2011
    • Styczeń 2011
    • Grudzień 2010
    • Listopad 2010
    • Październik 2010
    • Wrzesień 2010
    • Sierpień 2010
    • Lipiec 2010
    • Czerwiec 2010
    • Maj 2010
    • Kwiecień 2010
    • Marzec 2010
    • Luty 2010
    • Styczeń 2010
    • Grudzień 2009
    • Listopad 2009
    • Październik 2009
    • Wrzesień 2009