O czym chcesz poczytać na blogach?

Going postal

Futraki

Trzasnęły raz-dwa, a świeże powietrze tak nam się rzuciło na płuca, że w domu padliśmy wykończeni też raz-dwa.

 

Jeszcze tylko wieczorem z żoną została obejrzana pierwsza część "Terry Patchett's Going Postal" i pora była spać. Dziś już ostrzymy sobie zęby na część drugą. I polecamy serdecznie nie tylko miłośnikom Pratchetta.

Teraz częściej takie dni będą się działy w rodzinie Futraków. Powodów jest kilka co najmniej,.

Poppy z Sosnowej

Szpilka.

W tym świecie trzeba uruchomić urząd pocztowy.

Polecam film także wszystkim miłośnikom i sympatykom naszej kochanej PP, czekającym drugi tydzień na priorytet z sąsiedniego miasta ;D

Tytuł "Piekło pocztowe" ("Going postal"), nadaje go obecnie HBO i pewnie będą powtarzać nieraz.

Polecam!

A tu zwiastun:

PS. Wciągnęło mnie, mimo że nie zauważyłam żadnych dzianin ;)

nihil novi - Onet.pl Blog


Brat kupił mi to Going Postal Pratchetta (nietłumaczony na polski) za 43% ceny bo źle wycenili w Empiku, był tańszy niż na Allegro i teraz jestem happy like flea

Pamiętnik znaleziony w wannie

Co powie na wyniki biały człowiek zza wielkiej wody.

Zasuwam jak wołek i osiołek, w drodze do pracy czytam many do Jmetera, w pracy - skrypty w bashu dla opornych, do poduszki - syllabus ISTQB, a w wolnych chwilach - "Going Postal" Pratchetta.

To ostatnie - co nieco z przekory, bowiem jeden z głównych systemów firmy nazywa się jak druga część tytułu.

Going postal to angielski idiom oznaczający atak morderczego szału, w jaki niekiedy wpadali pracownicy poczty, którzy po latach spokojnej pracy chwytali dubeltówkę i redukowali liczbę żywych w najbliższym otoczeniu.

Ogólnie.