O czym chcesz poczytać na blogach?

Gnat

zygmundgnat blog

I ble, ble, ble, ble (...No ciekawym)
7. Jaką wiedzę nabyłeś? (No podstawową)
(...)
Kim nie chciałbym być?
(...)
- śmieciarzem
- prostytutem
- cyrkowcem
12. Jakie mam zainteresowania? (piroman)

WERDYKT: Strażak"
To debil he he he.

zygmundgnat 2003-04-24 13:00:06
skomentuj (4)


A teraz czas na kolejną porcję rozmów z Kronik GG.:)
Zaczęło się to tak: zagadałem, z nudów, do jakiejś osoby o imieniu Ania. Oto co działo sie dalej:)
"Gnat (18:41)
Witaj.
Gnat (18:54)
powiedziałem już witaj:)
Gnat (18:54)
(To się tyczyło twego opisu)
Gnat (18:55)
Jeno nie raczysz odpowiedzieć, ech..."

Krótkie wyjaśnienie: W opisie było: Poszukuję osób inteligentnych do rozmowy, czy coś takiego...

Ania1 (18:56)
bo widzisz nie wiem czy doczytales opis... INTELIGENTNYCH.....
Gnat (18:56)
Wiem, pogadam sobie sam ze sobą.
Ania1 (18:56)
jak chcesz....
Gnat (18:56)
Dziwna z ciebie osoba...
Gnat (18:56)
Masz przed oczyma okienko GG pd.

jejnomistrzwiersze.blog

Leże
Trawi ogien święte gaje
PAN MNIE STRZEŻE

Żła pożogi sie nie boje
Bo ja mocno w Boga wierze
Boskie w sercu mym ostoje
PAN MNIE STRZEŻE

skomentuj (0)

Post Mortem 2009-02-03 21:52:55

LEŻĘ na ziemi,zabity człowiek
Robaków zgraja chodzi po głowie
Wyżarły oczy tkankę mózgowa
Toczą jak piłką tak moją głową
Pierś mą młodzieńczą obleczą w gnaty
Drą me ubranie w strzępy na szmaty
Wcześniej napienta młodzieńcza skóra
Wisi jak worek,na brzuchu dzióra
wychodzą z cielska kości bielutkie
Jedne są długie inne dość krótkie
A biel tych kości taka niewinna
Jak welon panny,niezwykle inna
Jedną mą kostkę wilk z lasu mlaszczę
gnat mój z podudzia wchodzi mu w paszczę
Druga mą kostkę kruk czarny skubie
skrwawione pióra nią dzierzy w czubie
Będe tak leżał jak zdarte prucho
Smierdział i gnił stale,paskudnie cuchnął
Jechał tym.

Pijąca modelka w taksówce- Seksualna, seksualna bohaterka!

Strona główna ....::::KajaMarzec::::....
Dziś na polskim pisaliśmy podanie o pracę. Ale była zieja! Buhahaha! Zaadresowałyśmy ją do Doktora habilitowanego Kaji Marzec, Instytutu latarnictwa i energii świetlnej w Aspinwall :) Buahahaha! Na polaku rozmawaiałam z martą o superowym skeczu Kabaretu Moralnego Niepokoju :) A to szło tak: Stwierdzam, że danie owoż było do tego stopnia niejadalne, że... wróć iż nasz przyjaciel czworonóg powąchał i podniósł nogę, pomimo,że posiada... gnaty no kurde gnaty! Hehehe... Elementy kostne organizmu wystające :) A teraz siedzimy na informie i Olka czyta wirusa: Trojan Horse Dialer 0.8Ap Errror 508 is found c:1248468. Później zaś pojawia się zapytanie: Czy chcesz debnugować? No i koniec... Olce odwala :/ Marta dostała w żołądek, a musi przytyć 5kg w ciągu 2 miesięcy bo założyła się z matka :) A ja pokłóciłam się z matką i się do niej nie odzywam. No! I póść bączysko niech się błączysko, zrób kopę niech idzie na piechotę! :D (Nasze wymysły po z Marą :D)
aneta-qun 2005-01-10 10:10:49
.

Zimo napierdalaj

Siedział kiedyś pies,

miał dwadzieścia dwie i pół nogi

z płyty pilśniowej,

a grzbiet z paździerza.

Rano zjadał świeżą pięść,

a z drugiej garść obelg po Portugalsku.

Dziewiątego dnia

po dziesiątym dniu

od czasu kiedy minęło siedem lat

od czwartej rocznicy śmierci

sześciorga niemowląt,

pies przemówił:

„i tak mnie tu nie ma,

to tylko sen,

ale powiem wam coś,

wiem wszystko i nic się przede mną nie ukryje,

takie już moje pieskie szczęście.”




 

 

 

 

„Nie oglądam telewizji”

 

Jezus łaził z gnatem kiedyś

po moim parkingu,

to była.

Sny na jawie...

Zazdrosc, mobilizuje do pracy i jednoczesnie demotywuje. ostatni dzien byl dniem tzw wrecz przeciwnym. nie dosc, ze sprzedaz na niskim poziomie (2 aneksy), to jeszcze jakos nikt nie zwrocil na mnie uwagi, ktorej potrzebowalam. i bynajmniej nie po to, zeby mi to mialo jakos pomoc z pracy. po prostu grypa zawazyla na calodziennej robocie,a przydaloby sie, gdyby ktos to zauwazyl i nie obwinial za niepowodzenie moich umiejetnosci, tylko bral pod uwage to, ze mimo chorobska przyszlam do pracy PRACOWAC. a ciezko stawac czola wyzwaniom, gdy ma sie goraczke, powiekszone wezly chlonne, bolace oczy, gnaty, nie slyszy sie na uszy, ma sie katar, kaszel, kicha sie co 5 minut i mowi przez nos. szczegolnie jesli trafi sie na trudnych klientow. dlaczego tych na gorze nie obchodzą przyczyny tych niepowodzen, orzekajac, ze to na pewno tylko nasza wina, mowiac,z e to ich nie interesuje? przeciez na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu...

skomentuj (0)

bez tytułu 2010-03-10 20:39:26

zdecydowanie za bardzo wyolbrzymiam blahostki i zbyt wiele energii trace na przejmowanie sie konfrontacją, o ktorej.

wrzosowy blog

Dzieci.
idz babo precz - mysle, a glosno pozwalam sobie na kategoryczne:
 - mysle, ze nie trudno jest to sobie wyobrazic i dlatego mam jedno dziecko.
i zdecydowanym ruchem rozkladam przyniesiona ksiazke oddzielajac jej swiat od mojego.



09:33, lylowa
Link Komentarze (22) »
piątek, 24 lutego 2012
sroka i gnat

wsiadam do ICE, w pierwszej klasie prawie kazdy ma swoj stoliczek i zaraz po zdjeciu plaszcza wyciaga laptop, iphone i zamienia ten stoliczek w mini biuro. pani podaje kawe i cieple precle, niektorzy oddzielaja sie od reszty swiata sluchawkami. wsiada pan. zdejmuje plaszcz. jest w garniturze. pewnie w sluzbowej podrozy jak wiekszosc z nas. duza walize wrzuca na gorna polke, podreczny kuferek stawia kolo swojego stoliczka. pani podaje kawe, pan wyciaga z kuferka druty i zaczyna dziergac cos niebiesko-szarego. fajna welna z supelkami. patrzy w okno.