O czym chcesz poczytać na blogach?

Glukometr

Cukier boli...

Przyjeżdża obiad. Wydawany "po staremu" - czyli chochlą z wózka na talerz spod wózka. Ale ma to swoje plusy - można się z paniami dogadać - czego więcej, czego mniej dać. Nie narzekam. Standard potraw - dokładnie to samo co w Jeleniej i Zgorzelcu. Na plus dla Wrocławia, jeśli chodzi o śniadania i kolacje!! Tu zdecydowanie lepiej i obficiej (znaczy się... ta dodatkowa kromka...).
   Dobrze, że zabrałem ze sobą moje leki, bo w tym szpitalu - nikt nie namierza mi ich podawać. W ogóle nie widzę, żeby tu komuś dawali tabletki. Tylko codziennie koło 14.00 przejeżdża wózek i siostrzyczki pytają czy ktoś "coś" chce? Na sen, ból, uspokojnie... Niedobrze, że nie zabrałem własnego glukometru. Przyzwyczajony na oddziałach w Jeleniej i Zgorzelcu - do jednorazowych nakłuwaczy i dobrego glukometru - we Wrocku okazuje się, że nie mają tam takich wynalazków. Glukometr jest. Sporadycznie używany. A kłuje się zwykłą igłą. Pytam o aptekę, żeby kupić nakłuwacze...? Niestety przy tym szpitalu nie ma żadnej apteki... Taki psikus. Jak Ci leku zabraknie... to... nie wiem co...? Telefon do przyjaciela...? W tej części szpitala są dwa sklepiki. Ceny jak zwykle - nie do przyjęcia. Na oddziale jest sala TV. Niestety TV nie działa. Mówiąc hardcorowo: tu się kurwa leczy a nie odpoczywa!

23:48

Człowiek przecież może więcej, może dużo lepiej – otóż to...

2012-01-12 21:30:09

Rozpacz. 
Nie spałam w nocy i jest gorzej - 



gorzej niż przed obroną nawet. 


Nie mam pozwolenia na igły - 
- zatrzymają mnie w Hong Kongu, 
na bank. 

Nie mam kasy - 
- nie będę miała nawet na opłatę lotniskową. 

Nie spłacę tych długów do końca życia - 
- albo pozmywam naczynia po Niemcach gdzieś w Berlinie. 
Whatever. 


Nie wiem, co się dzieje. 

Umówiłam się dziś z nieznaną mi panią doktor, 
pojechałam do zupełnie innej przychodni, 
3 numery w telefonie nazwane mam: 
przychodnia luboń. 

Ja to pieprzę, ja tego nie ogarniam. 

Jedyny plus - szukając dorgi z dworca na lotnisko w Pradze 
zaliczę znów Most Karola. 
Bo lubię bardzo. 



Takich "wakacji" nigdy więcej, proszę. 

skomentuj (0)

62. 2012-01-18 11:36:38

To jest ten stan, kiedy masz pewność 

że gdyby TERAZ ktoś - ktokolwiek 
.

czasomierze

Osoby niewidome oraz słabowidzące i działającą na ich rzecz, jest Polski Związek Niewidomych. PZN posiada status Organizacji Pożytku Publicznego. Organizacja ta  pomaga osobom tracącym wzrok i ich bliskim w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Uczy jak być samodzielnym w domu, w podróży, w pracy, i jak aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym.

Na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń elektronicznych ułatwiających życie osobom niewidomym i niedowidzącym, są nimi ‘mówiące’ termometry, glukometry, proste czytniki etykiet, a także rozbudowane czytniki książek. Jednym z przydatnych i tanich, urządzeń technicznych pomagających niewidomym i niedowidzącym w codziennym życiu może okazać się ‘mówiący zegarek’. Zegarek taki oprócz tradycyjnej tarczy zegarka lub wyświetlacza ciekłokrystalicznego, posiada funkcję głosowego powiadamiania o aktualnej godzinie, porze dnia, a także funkcję alarmu z głosowym odczytanie aktualnej godziny. Oczywiście nauka obsługi takiego zegarka raczej musi odbyć się z osobą.

Blog Lafiryndy

Jaką stanowią: __CHLEB typu KR-IRL, __Chleb na OSTEOPOROZĘ, oraz tzw. __Chleb na OTYŁOŚĆ. Przygotowanie takich produktów realizuje się poprzez gotowanie, a następnie pieczenie. To tworzy bezsprzecznie produkt silnie energetyczny Tzw. koncentrat glukozowy !! Wobec tego w seksie powinien być produktem jednoznacznie ZALECANYm. Odnośnie konsumpcji to ostanie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.

PUENTA.
SEKS; z energetycznymi tzw. __NISKIMI węglowodanami, to tak !!

Nieprawdy biologiczne oraz puste frazesy o RYŻU, KASZY i nie tylko o RYŻU, rozpowszechniają jedynie SPECE od tzw. Indeksu Glikemicznego, a to dlatego, że nic nie badali, nie znają glukometru, również nie czytali książek ze szkoły podstawowej (biologia 4 klasa) czyli plotą i plotą, wydając książę za książką o tym Indeksie Glikemicznym. Kłamią. OMIŃ !!
Gołym okiem widać, że Ci SPECJALIŚCI od IG, cynicznie i bezczelnie potwierdzają Nieprawdy BIOLOGICZNE, które sami głoszą OŚMIESZAJĄC się przy tym skutecznie.

Przecież do Nich nie możesz zadzwonić, bo nie ma gdzie. Nie masz kogo zapytać, o te wpisy w Internecie, dziesiątki sprzecznych ze sobą tabel, dlaczego ? To proste uciekają przed prawdą bo mówią kłamstwa, piszą oszczerstwa i Ich nigdzie nie ma; jednak PROKURATURA zna IP komputerów. Do krakowskiego IRL KRAKÓW, zawsze możesz zadzwonić.

Trochę filozofii, czyli o życiu - Onet.pl Blog

homo_audiens (23:09)
skomentuj

04 stycznia 2011
Nikt nie wiedział
Rano widziała młodego mężczyznę. Słuchał muzyki tak głośno, że kilka osób wokół niego też musiało ją słyszeć. Przez kilka minut nic się nie działo. Potem wyjął glukometr. Ukuł się w palec i naniósł kroplę krwi na papierek.

Modliła się za niego. Żeby był zdrowy.

Po południu widziała młodą kobietę. Jej twarz wyglądała, jakby była oblana kwasem albo spalona przez ostre Słońce. Pomyślała, że ciężko jej zaakceptować rany. Pewnie chciałaby wyglądać inaczej. Może ma kompleksy. Długo patrzyła, jak zmęczona próbuje zasnąć.

Modliła się za nią. Żeby spotkało ją wszystko, co najlepsze. Miłość też.

Nikt o tej modlitwie nie wiedział, nikt nie zwrócił uwagi. Może niejedna osoba skarżyła się w myślach na swój los, zmęczenie, pech, kolejny pracowity dzień, może też na to, że nikt o niej nie pamięta.

minikin blog





2006-02-05 09:23:11 >> zły dzień

Wczoraj miałam cholernie zły dzień :/ Najpierw nakrzyczałam na brata,że za długo siedzi,nie mam warunków do zjedzenia obiadu,że miał wyjść o 15:00,powiedział,że nie będzie jadł obiadu :/ a później powiedziałam Krzyśkowi Marzeny,żeby wypierdalał z tego mieszkania :/ o! w sumie to z jednej strony chce mi się smiać,ale z drugiej jest mi przykro bo musze sie doprowadzać do takiego stanu w 6 miesiącu ciaży :/ a mój mąż...jest głupkowatym znojdem :|
skomentuj (0)




2006-02-09 20:40:20 >> cukrzyca ciążowa

TO JA!!! Mierzę sobie trzy razy dziennie poziom cukru we krwi glukometrem i jem 6 małych posiłków dziennie.Pięć bo przed szóstym zasypiam ;)
skomentuj (0)




2006-02-16 06:46:01 >> STUDNIÓWECZKA

Dzisiaj ja i moja Dzidzia mamy studnióweczkę czyli 100 dni zostało do rozwiązania :) Jestem już w ponad połowie drogi. Zdarza mi się niecierpliwie czekac na tą chwilę,ale czuje też strach i panikę...co to będzie. Mam jeszcze tyle spraw nieuregulowanych, ale wierzę, że moja rodzina poradzi sobie bo muszę w to wierzyć :D Moja Dzidzia to wariacja, która wariuje rano, wieczorem, w nocy i gdy jestem w pracy.Brzuszek mam już taki galanty aczkolwiek inne laski mają większe brzuchy ;> Nie znam jeszcze płci swojego dziecka ani.