O czym chcesz poczytać na blogach?

Glany

agatek01.blog.pl

Często jestem słuchaczem...pod jednym względem to dobrze ale pod drugim niezbyt dobrze).Mam prośbe do moich znajomych...prosze napiszcie czy dobrze siebie znam a jak jakąś moją ceche nie napisałam to napiszcie to w komentach ok?Byłabym bardzo wdzięczna :* Ci któzi nie znają mnie z widzenia także mogą napisać jakieś cechy :D Papa.
Pe.Es.Ale się dzisiaj rozpisałam chyba będzie mało komentów bo nikomu nie będzie się chciało tego czytać hehehe.





napisane przez 01
skomentuj (3)





2004-08-04 >> -=Glany=-

Glany glany
Moje glany
Glany glany
Twoje glany
Glany glany
Nasze glany
Jestem w tobie
Zakochany

Już języki nam się liżą
Ściągaj bluzkę ino chyżo
Sznurowadła nam się plączą
Ściągaj gacie ino rączo
Glany glany miłość w glanach
Glany zostaw ukochana

Glany glany ...

Moja miłość chodzi w glanach
Mówią o niej pojebana
Świat jest głupi i zasrany
Kocham Miśkę i jej glany
Glany glany miłość w glanach
Noś je zawsze ukochana

Glany glany...

Rex-er BLOG

   


lipiec

2003



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

+ Kocham glany :] +

Ślad zostawiłem:

2003-07-02 o godzinie 12:24:33

Gdzie na dywan z tymi buciorami !!!
Śmierdzą mocno jak kalosze wujka Tadzia
I są ostre niczym.

Land of Never Ending Mess

Antenkę?"
"Mhm.. Michał, ale Ci się fajnie antenka trzęsie"
"No, Aniu.. Trzymaj jeszcze trochę, zaraz dojdziemy do punktu kulminacyjnego"

BROŃ SIĘ!, czyli Michaś z antenką

Mocujemy antenkę... :D

A ja ją trzymam! :D Uhu, i trzęsę ;P

Michaś przykręca... :)

Mikuś dzwoni do mamusi, żeby się pochawlić, że ładnie zamontował antenkę ^-^

Przykręcone? No to jedziem! :P

A tu rodzice chrzestni antenki ^_-

* * *

Rozdział piąty, w którym Ania postanawia wypróbować swoje glany.

Poszłam z Asią i Michałem na spacer, trochę się przejść w tym cudownym obuwiu, aby zobaczyć, jak w nich fajnie jest. I rzeczywiście było fajnie, byłam prawie tak wysoka, jak Michał, tak mi się w nich fajnie chodziło. Potem się huśtaliśmy na huśtaweczkach, a następnie próbowaliśmy wrócić coś koło 23 do domu i... Aaj, jak booooli! Michał, ja nie idę dalej! U-ła! Ajaja!
I w końcu wyszło na to, że mnie Michał przyniósł do domu na plecach. Boże, moje 50 kg i w dodatku te wstrętne, obcierające buciory ważące chyba drugie tyle. Obtarły mnie na pięcie i.

a wolność nie istnieje, bo nie ma nas...

Czas nie mogła zasnąć. Po pewnym czasie jednak zmęczenie okazało się silniejsze niż napływ myśli na sekundę w jej głowie.
*****
Zadziwiała sama siebie. Wchodząc do szkoły zgasiła szluga w koszu przed drzwiami wejściowymi. W perfidnie widocznym miejscu. Coś z nią było naprawdę nie tak. Przechodząc zerknęła w lustro w pokoju szkolnego ciecia. Prawie ją odrzuciło od tego widoku.. oczy podkrążone jak u trupa, twarz jakaś blada, usta zwężone w dziwnym grymasie a włosy w totalnym nieładzie. Spała jakieś dwie godziny, może nawet mniej. Idąc potykała się wręcz o własne glany.
Walnęła się na ławkę pod klasą, po chwili jednak stwierdziła, że siedzenie jej nie sprzyja, więc oparła się o ścianę. Rozglądała się na boki. Jakieś kilka metrów obok niej, z boku przy ścianie stała Ta Dziewczyna.. Ta, która powiedziała, że zajebie każdą, która się zbliży do Jej Upatrzonego Celu. Aż ją dreszcze przeszły. Tamta stała i przeszyła ją wzrokiem. Zdawało jej się, że zaraz podejdzie do niej i walnie w twarz. Ale w sumie nie miała jeszcze powodów ( w jej mniemaniu ) by to zrobić.. Nie widziała Jej z Adrianem. Mogła się tylko domyślać, że coś ich.

jestem gwiazdą ludzi fantazją wyzwalam zazdrość

Ten dzień z początku całkiem miły i przyjemny tak nieciekawie zakończył się..Można powiedzieć,że to zdeka moja wina,bo ja chciałam właśnie tam,chociaż szanse na zobaczenie osoby na której spotkaniu mi zależało były znikome.Właściwie to wcale ich nie było..

Skróciłam trochę to wszystko,bo sensu w pisaniu niektórych zdań nie widziałam.Rozmowa z ****** była dłóższa a spotkanie z tą jak się później okazało skinhedką także nie było takie krótkie..



butterfly-girl 2004-04-02 18:03:55
skomentuj (11)


Kocham Swoje Glany ; )
"Błyszczące glany" - Shivo

Dwa błyszczące glany tupały po skwerze,
Wraz z nimi jechały trampki na rowerze.
I w czasie gdy sobie tak razem chodziły,
Cztery Adidasy do nich popędziły.
Para ich z trampkami miejsce zamieniła
Druga między glany jedną nogę wbiła.
Jęknął z bólu tylko właściciel buciorów
I poprzysiągł dopaść kiedyś tych bandziorów.
Dni kilka minęło, kiedy owym skwerem
Mknęły Adidasy skradzionym rowerem,
Zaś błyszczących glanów wspomniana już para
Zupełnie.

i feel good...

"dał siana". Na bisie zagrali Sun of the blue sky a on nie śpiewał, bo costam... I wogóle pogoda była zła, bo padało, ale na szczęście miałam parasolke (prawde jej nie używałam) i pałatke (ona cały zcas była w torbie. Ale ciekawe czy ktoś wie co to jest pałatka XD). Staliśmy w "loży dla V.I.P.'ów, bo tam i tak V.I.P.'ów nie było, więc zadna różnica. A kurde nawet autografów nie dawali. Próbowalam podbiec za ich busem razem z Gumisiem i wskoczyć na drabinke z tyłu, zeby się zatrzymali. Jak zwykle genialne pomysly. A teraz coś z innej mańki...

Co ludzie mają do moich glanów?! Jak je w piątek do szkoły załorzylam to podszedł do mnie jakiś drech i mnie nadepnął (fajnie, ze coś poczułam). każdy sie ubiera jak chce i nosi co chce i nikt mu nie powinien nic narzucać. Z resztą drechy nie wiedzą co dobre, bo oni poza dresami swoimi świata nie widzą. Żeby nie było, to do skejtów nic nie mam, bo sama się ucze na desce jeździć (szkoda tylko, ze mi nie wychodzi).

I odrazu mówie, ze tarz będę zradziej notki pisała, ale za to będę się starała dłuższe. Pozdrawiam all =*.

~*~


Temat: "Imperator porcji lodów" -.

dark family

(8)

19:30:52 2004-01-28

koncert!
zespoły: CETI; Bad Taste; Motorbreath
data: 17.02.2004 (wtorek)
godzina: 18:00
cena: 10 zł (przedsprzedaż) i 12 zł (w dniu koncertu)
miasto: Gdyniamiejsce: Ucho

Jedziemy :D

skomentuj (5)

07:51:51 2004-01-31

Artura Zienkiewicza I "Kostka i Glan"
Didżej Kostka i didżej Glan
W dwunastu wierszach na pokrzepienie serc

Historia owa poniżej spisana.
Wspaniała, wielka i pojebana.
Sławiąca wyczyny bohaterskie.
Dwóch herosów i mężów narodu.
Którzy podjęli się usunięcia społecznego brudu i smrodu.
Dresów, najniższych zwierząt najpodlejszy.
Niestety w naszym kraju wciąż najliczniejszych.

Owego dnia sławiennego.
Dwóch podejrzanych cosiów postanowiło dokonać czynu wielkiego.
Przybrali oni ksywki dość zdziwaczałe.
Zaznaczyć trzeba że mieli.