O czym chcesz poczytać na blogach?

Giro d'italia

Poludniowy Tyrol Dolomity

Wyścigu kolarskiego we Włoszech. Tak będzie też i tym razem podczas organizacji tegorocznej górskiej jazdy na czas w Południowym Tyrolu, która dotrze aż do Kronplatz.
Następnego dnia- 26 maja 2010 odbędzie się 17. etap z Bruneck do Peio, uznawany za wyjątkowo interesujący i emocjonujący. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że będzie dobra pogoda oraz, że wyścig obędzie się w sportowej atmosferze!

Oto wideo prezentujące wszystkie etapy Giro d’Italia w 2010 roku, w tym również jego część do Kronplatz w okolicy Bruneck (w języku włoskim).

Z ogólnymi informacjami o Giro d’Italia mogą się Państwo zapoznać również online na portalu Wikipedia. A oto oficjalna strona Giro d’Italia 2010.

źródło zdjęcia: CC / Bjarte Hetland

Sportowe Fakty

| Siatkówka | Skoki Narciarskie | Szukam Moderatora ! | Tenis
RSS
sobota, 03 maja 2008
Giro d'Italia bez Petacchiego!
AFP
Włoski kolarz Alessandro Petacchi nie wystartuje w zbliżającym się Giro d'Italia - zawodnik zmaga się z zapaleniem oskrzeli. Jego miejsce w Team Milram zajmie utytułowany Niemiec Erik Zabel.

- Bardzo żałuję, ale muszą zrezygnować z Giro. Do piątku.

York System AT

Rowerowymi rondami -jednak po czasie uznaję, że to najlepsze rozwiązania dla dużych skrzyżowań. Ponieważ jest już zmierzch – samotne pokonanie tego 26 km odcinka byłoby dla mnie niezłą zabawą – sam Olli myli drogę dwa razy, a o tym jak nie-byle-jakim jest orientalistą przekonam się nazajutrz. Usprawiedliwieniem tych błędów jest to, że od początku doskonale nam się podczas jazdy rozmawia, te same słowa klucze wywołują potrzebę dogłębnych dysertacji: Orienteering, Adventure Racing, Giro di Italia itd.

14.08.2008 ETAP 1

Espoo – Helsinki – Espoo + Hirsala 88 km + 8 km bonus


Mam w planie cały dzień w Helsinkach. Właściwie mogę go nazwać reportażem “Dzień z życia Fina”. Pogląd będę miał o tyle niepełny, że między 8.00 a 16.00 jak Fin będzie pracował, ja będą się woził po Helsinkach.

onanista blog



trzymam formę...
Lekko mi, zwiewnie. Może nie motyl, nie anioł. Zdecydowanie nie anioł, ten ostatni mnie chyba nawet opuścił albo zwiał jak zobaczył, co wyczyniam. To jak mi jest?, zwyczajnie, wypruty jak dętka czuję się. Jazda. Giro d'Italia w cztery dni. Chodzi mi o stopień trudności. Przyznaję, mniej etapów, tylko 11. Giro w tym roku liczy sobie o 10 więcej. Muszę przyznać, trzymam formę. Gorzej z pisaniem...chciałem coś dłuższego, nawet zacząłem, nie skończę dzisiaj.