O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Ginger

PER ASPERA AD ASTRA-PRZEZ CIERPIENIE DO GWIAZD!! - Onet.pl Blog

Popatrzył na niego z gniewem.
-Nie zrobię tego.
-Wiesz jakie są prawa.
-Tak wiem-odgryzł się-daj mi 10 minut.
Sędzia niechętnie skinął głową-Jest twój.
Harry ukląkł kolo Draco.Ten popatrzył na niego ze strachem i zaczął się odsuwać. Niestety rana nie pozwoliła mu na zbyt wiele.
-Czekaj,uleczę ci to-przyłożył rękę do jego rany.Wypłynęło z niej białe światło,a rana zaczęła powoli się zasklepiać pozostawiając na swoim miejscu tylko długą bliznę.Kiedy już zrosła się całkowicie chwycił jego rękę i pomógł wstać.
-Choć
-Po co?
Potter nie odezwał się tylko podszedł do Ginger i Cathy.
-Zajmij się nim.
-Czemu?
Harry stwierdził,że pogadają później o tym więc przekazał jej tylko telepatycznie:  Draco Malfoy
Gin kiwnęła głową i wyprowadziła młodego z sali.
-Spotkamy się później.

Harry szedł za sędzią. Krwawy zaułek-wiedział,że kiedyś tu wyląduje,ale nie sądził,że tak szybko.Z każdej strony otoczony był murem, a wokół unosił się nieprzyjemny odór śmierci, strachu wręcz rozpaczy.
-Mówią tu na mnie Rzeźnik,a dlaczego o tym się zaraz przekonasz. -Harry odwrócił się i zobaczył umięśnionego mężczyznę. całe ciało pokryte bliznami i.

{*}~La mujer en el espejo~{*} - Onet.pl Blog

By było gdyby nie spotkali się więcej. Nino mówi Antoni, że jest kobietą rozpieszczoną i wszystko by chciała, lecz on jej mówi ,że nigdzie nie pojedzie. Marcos dziwi się, ze Maritza wzięła walizke, bo oni jadą tylko na jedną noc, mężczyzna chce ją pocałować w polik, lecz kobieta go namiętnie całuje. Marcos zaprasza Juliane i Maritze do restauracji, Juli nie chce iść ale Maritza nalega. Gabriel mówi Reginie, że nie może cieszyć się z życia, gdy inna osoba cierpi, Regina rozumie, że rozmawiał z Paco. Nino mówi Antoni, ze ją kocha, ale brakuje mu pieniędzy i że z nią nie pojedzie. Antona karze mu zostać z Ginger i ona wychodzi. Gabriel mówi Reginie, żeby wyjaśniła wszystko z Paco, bo on tak to nie może o nią walczyć, całuje ją na pożegnanie. Regina stwierdza, że zabije Paco. Marcos i Maritza wznoszą toast, Marcos prosi, by Juliana została ich świadkiem na ślubie.Luzmili jest bardzo przykro z tego powodu jak potraktowała ją Maritza. Marcos opowiada, historie z Xiomarą, Maritza traci kontrole nad sobą. Luzmila mówi Reginie, że Juliana się zmieniła, lecz Regina pyta tylko o Paco. Maritza mówi, ze zniszczy Xiomarę i Alberta i że Xio podpisze rozwód. Marcos karze jej sie uspokoić i stwierdza, że nie wiedział, że.

TRÓJKA Z PRZODU

Robią dziury w ubraniach i powodują nieodwracalne zmiany skórne. Poza tym zwierzęta domowe mają na nie alergię, więc lepiej uważajcie (chyba, że nie przeszkadza Wam widok kichajacego, krztuszącego się i wymiotującego kota).
#January obstawił zwycięstwo Niemców, a oni bezczelnie odpadli z bitwy o mistrzostwo. Z powodu tej tragedii (tragedii wg Januarego, bo dla pozostałych odpadnięcie Niemiec to cudowna wiadomość) nasz umiłowany kolega odmawia przyjmowania posiłków, kontaktowania się ze światem zewnętrznym, a czas spędza na czytaniu "Zbrodni i kary" i robieniu groźnych min do lustra.
#Dzisiaj Ginger zdała ostatni egzamin i jest z tego powodu tak strasznie szczęśliwa, że wszystkim o tym opowiada. Każdemu, kto ma dość jej i jej bełkotu, z radością podamy adres pod którym można ją znaleźć (i - ewentualnie uciszyć). Chociaż z drugiej strony... Takim głupkom jak Ginger rzadko trafiają się jakiekolwiek sukcesy, więc niech się dziewczyna trochę nacieszy. Dopiero potem można ją uciszyć :)
#Dzisiaj mecz Francja - Portugalia. Graf na pewno nie bedzie oglądał, bo nie zna się na piłce, a poza tym na pewno bedzie pił. Majka chodzi spać o 20, więc nie dotrwa do meczu. Marza w czasie meczu będzie się.

"All my loving, I will send to you..."

Spotykając się z ułomnością własnego umysłu...

piątek, 27.marca.2009, 11:50
Usłyszał syrenę karetki na dole i natychmiast otworzył im drzwi. Gosposia spojrzała na niego krzywo, zawsze pojawiał się nie wiadomo skąd, a wychodził jak gdyby nigdy nic.

- Co jej jest? - zapytał mężczyzna z karetki
- Uderzyła się w głowę, nic nie widzi, kręci jej się w głowie, nic nie słyszy...
- Mocno się uderzyła?
- Spadła tak jakby z łóżka i uderzyła o próg głową

Zabrali ją natychmiast po tym, Tom wsiadł razem z Ginger.

"To moja wina, dlaczego ja to zrobiłem? Co mnie do cholery napadło?!"

Przewieźli ją na oddział, zrobili wszystkie badania, a on mógł tylko chodzić w kółko i zastanawiać się co z nią. To było nie do zniesienia. Zadzwonił do jej rodziców:

- Państwo Shin? Dzień dobry, mówi Tom, chciałem tylko powiedzieć, że państwa córka leży w szpitalu na Hospital Street ...
- Ach tak? Jesteś tam z nią?
- Tak proszę państwa.
- To zostań tam z nią, my nie możemy wrócić, opiekuj się nią.

Koniec rozmowy. Jakie to było żałosne, rodzice, którzy.

Ginger ale

Esperanza

Na zimnym piasku, podciągnęłam nogawki jeansów i poszłam moczyć nogi w zimnym, wzburzonym morzu. Zbierałam muszelki, rozmawiałam z zebranymi wokół mnie rybitwami, które mi się z ciekawością przyglądały. Muzyka, fale uderzające o brzeg, piasek pod stopami, skrzek mew i rybitw oraz szum wiatru.. Wszystko było jeszcze wczoraj. Potem długa podróż w strugach deszczu, ale już nie z takimi zadowolonymi minami jak przy wyjeździe. Zakup pięknego kwiatu słonecznika na dworcu centralnym, miłe spotkanie z panem, który wyciągnął ode mnie numer telefonu, w dniu wyjazdu do Sopot. Zabawne, bo spotkaliśmy się w tym samym autobusie.. Długa rozmowa na przystanku, a potem pieszczoty, pieszczoty i jeszcze raz pieszczoty z moim stęsknionym,.Głupajku” i całym mnóstwem serc i serduszek. Miło popatrzeć. Miło jest jak ktoś tak spontanicznie okazuje uczucie...
Już jedną nogą jest na weekendzie, myślami jestem cała;)) Plany zmieniam co 10 min, więc w końcu sama nie wiem co będę robiła. Dziś na pewno smażona ryba i gra w scrablle u znajomego, a wieczorem wypad ze starą grupką znajomych do Ginger’a, później do Le madame, więc wcześnie raczej nie wrócę;))
Rozwiązałam sprawę osoby towarzyszącej na wesele. Przemyślałam wszystkie za i przeciw pójścia samej lub wzięcia, któregoś z kolegów i doszłam do wniosku, że sama iść nie chcę, nie wezmę osoby, której nie znam na tyle by nie wiedzieć jak się zachowuje po alkoholu, więc.

Pocałunek Klimta - Onet.pl Blog

Punkt kulminacyjny, osłabnąć i odejść. Wszystko musi mieć swój koniec, nie ma stanów wiecznych - no może oprócz śmierci - nie ma wiecznego szczęścia, więc nie ma też wiecznej paniki. Natomiast zażycie tropów, to nie ręka, która mnie wyciągnie z wody i wsadzi na tratwę. One są jak wielka bańka w środku topieli - mogę w niej egzystować, mogę oddychać, ale ani nie opadam na dno, ani nie zmierzam ku górze. Stoję w miejscu. Stagnacja w stanie odrętwienia, której towarzyszą negatywne emocje. Niezwykle męczący stan.
    Oczywiście są argumenty "za" wyborem takowego męczącego stanu. Np. brak czasu na regularne schodzenie na dno w celu kolejnego skoku do góry. Albo brak sił na niego. Lub uznanie.
Kapsułce. I to jest mój wybór. I moja siła. Nawet jeśli wygląda na - lub może jest dziecinnym kaprysem. Ponoszę wszelką odpowiedzialność za ten wybór. Sama spadnę ze ściany Mnicha i sama odrapana wejdę na jego szczyt. I w moim plecaku na pewno nie będzie Asertinu.
Rudzielec (17:50)
galeria otwarta całodobowo - zapraszam

29 listopada 2009
Pewne jest tylko: Ginger you're alive, Kevin sam w domu w każde święta i wrong pod wieczór.

zapach sosen rozgrzanych południowym słońcem... - Onet.pl Blog

Dla kogoś, kto tak naprawdę jest jeszcze na tym etapie tylko jej chłopakiem...?

po każdej takiej rozmowie patrzę na nią i pytam sama siebie, czy ja bym tak potrafiła?

i odpowiadam sobie że chyba nie do takiego stopnia.

bo nie potrafiłabym zrezygnować ze swoich planów i marzeń tylko dlatego, że mam faceta.

okrutne, ale takie jest życie.

tak naprawdę jej zapatrzenie w tego m. może skończyć się wielkimi łzami rozpaczy bądź szczęścia.

nigdy tak do końca nie jesteśmy pewni tej drugiej osoby.

nie chciałabym się obudzić ze dwadzieścia lat i żałować, że dla kogoś niewartego zrezygnowałam z siebie, ze swoich ambicji, planów, marzeń.

uważam, że.


08 marca 2007
dzień kobiet.

wszystkim blogowym koleżankom życzę wszystkiego naj w tym dniu. :)

 

8 marca zawsze będzie mi się kojarzył z takimi zdechłymi wiechciami, którymi obdarzali nas koledzy czy to w podstawówce czy to w liceum...

takie tulipanki w folijce, wyhodowane specjalnie na ten dzień.

40 minut w autobusach komunikacji miejskiej robiło swoje i można było powiedzieć aloha! kwiatkowi.

ale w końcu pamięć się liczyła.

:)

 

dziś ma nie być smutno.

więc zrobię to dla Ginger i nie napiszę już nic więcej, bo dalej pewnie byłoby na żaląco. :)

Pomiędzy życiem, a śmiercią... - Onet.pl Blog

30      
Odwiedzam
  •  Marionetka Losu
  •  Fighterka
  •  Błękitnokrwista
  •  LIRA6
  •  Ginger Hope
  •  Mój drugi bloog na wp

Przedmiotów. Młoda wampirzyca nie miała wyboru, wyskoczyła przez okno i szybko pobiegła do lasu. 
Nie tracąc czujności oparła się o drzewo i przyglądała całej sytuacji. Po kilkunastu minutach internat przestał się trząść. Sara chciała wrócić do swojego pokoju, gdy ktoś zablokował jej ręce i zasłonił usta dłonią. Dziewczyna szarpała się, ale na marne, jej wróg był silniejszy od niej. 
W jednej chwili poczuła się bardzo śpiąca. Nie mogąc oprzeć się pokusie snu zamknęła oczy i zapadła w słodki sen.

***

Gdzie ja jestem? Sara zapytała samą siebie po.