O czym chcesz poczytać na blogach?

Ghazni

BLOG GEN. DYW. REZ. PIOTRA MAKAREWICZA - Onet.pl Blog

Zmarłego. Trudno mi jednak spokojnie i obojętnie patrzeć na tę i inne bezsensowne tragedie, jakie wiążą się z naszym udziałem w afgańskiej misji. Nasi wyszkoleni, przygotowywani do obrony kraju oraz dobrze wyposażeni i uzbrojeni żołnierze giną wskutek oddziaływania prymitywnych, kleconych w jakiś szopach ładunków, które, jak na razie, skutecznie zabierają młodym ludziom życie, zdrowie oraz niszczą nowoczesną technikę bojową. Tę wojnę przegrywamy, a w zasadzie dawno przegraliśmy, o czym niejednokrotnie pisałem w tym blogu i prasie. Nie zmienią tego faktu uroczyste przekazywanie sobie służby w prowincji Ghazni przez kolejne zmiany i nie ma tu żadnego znaczenia jacy dostojnicy z kraju będą brać w tym udział i jak będą zagrzewali żołnierzy do „boju”. Na nic się zdają ogromne wydatki na nowy sprzęt, nowe śmigłowce, bezpilotowe  rozpoznawcze samoloty, gdyż wystarczy kilku Afgańczyków, którzy nocą „zmontują” prymitywną, ale mocną minę, ukryją ją tak, że żadne środki rozpoznania jej nie wykryją i … tragedia gotowa. Nikomu jeszcze się nie udało w pełni opanować zajętych przez wojska obcych terenów, a już na pewno, nikomu się to nie.

moje przeżycia na misji

2010-07-12   Cały czas jeżdże w patrolach i czas szybko mija.Za każdym razem wsiadając do wozu i ruszając w teren - żegnam się , niby nic dziwnego ,ale to wyszło ze mnie gdyż czułem potrzebe by to zrobić,choć nie jeste przykładnym katolikem.

  Tego dnia pojechaliśmy  za Ghazni do jakieś wioski zdobyć pewne informacje. W trasie jak zawsze ciepło i męcząco i troche przepustów ,choć byłem przyzwyczajony już do tego. Dotarliśmy do wioski ,a tam kolejne zdziwienie moje ,gdyż czym dalej od miasta tym większa bieda mieszkali w glinianych domkach ,studnia wyschnięta, dzieci brudne ,żal mi się robiło jak ich widziałem . Zaczeliśmy im rozdawać nasze zapasy wody czy eski . jak mógłbym to opisać ,nazwał bym to nazwał to rzuceniem się sępów na świeże mięso. Trochę brutalnie ,ale tak to opisać mogę, ponieważ właśnie  tak to wyglądało .Pomyślalem ,że te.

Indie Atrakcje

A także mocno zanieczyszczone powietrze.

Dobre połączenie kolejowe z Delhi umożliwia organizowanie jednodniowych wycieczek do Agry. Wielu turystów poprzestaje na krótkiej wizycie, głównie ze względu na wysokie koszty zwiedzania. Jeżeli jednak kogoś stać na kupno biletów wstępu, powinien zatrzymać się w Agrze nieco dłużej. Zobaczenie fortu, grobowców Itimad-ud-Daulah i Akbar (Sikandra) oraz pobliskiego wyludnionego miasta Fatehpur Sikri zajmuje kilka dni.

Powszechnie uważa się, że Agra powstała na miejscu starożytnego hinduskiego królestwa, ale została zniszczona przez afgańskiego króla Mahmuda z Ghazni około 1022 r. W 1501 r. Sikandar Lodi ustanowił stolicę swego państwa na brzegu Dźamuny. Babur pokonał ostatniego sułtana Lodi w bitwie pod Panipat (1526), 80 km na północ od Delhi. Agra została wówczas stolicą państwa Mogołów.

Okres największej świetności miasta trwał od poł. XVI do poł. XVII w., obejmując panowanie Akbara, Dżahangira i Szacha Dżahana. To właśnie w tych latach wzniesiono fort, Tadż Mahal i najwspanialsze grobowce. W 1638 r. Szach Dżahan rozpoczął budowę nowego miasta – Delhi, do którego 10 lat później jego syn Aurangzeb przeniósł stolicę.

Blog Joe222

W pełni współpracując z AK, w międzyczasie zamienioną na Wojsko Polskie.

Ale Stalin ma wobec Polski inne plany, zaś zachodni alianci, postawieni przed faktem dokonanym, czyli obecnością Armii Czerwonej na ziemiach polskich, nie protestują. Pozbawiony wsparcia Zachodu rząd premiera Mikołajczyka godzi się na wybory, które w wyniku manipulacji NKWD i polskich komunistów pozwalają zwolennikom Moskwy na przejęcie władzy. Historia wraca do swych, rzec by można, naturalnych kolein....

* Gromowcy tracą renomę?

GROM zostanie przeniesiony do polskiej strefy w prowincji Ghazni w Afganistanie, a potem wycofany z tego kraju. Wróci do Polski, aby się podszkolić. więcej »

By bawiąc się, uczyć

Frustrujące? Owszem. Ale zamiast wieszać psy na autorze "WWW.1944.waw.pl" lepiej oddać szacunek jego racjonalności. Ciszewski mógł "pojechać" - wpisać bohaterów swojej powieści w szerszy kontekst, w którym Powstanie byłoby początkiem konfliktu Zachodu ze Wschodem, III wojny światowej, zaczętej w interesie Polaków. Nie uczynił tego, uznając wolę Stalina, by zając Polskę, i niechęć Zachodu, by angażować się w.