O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Genesis

::EDDIE OWNLOG::

Się z tym spieszyć. A już tym bardziej z paranoiczną gorliwością dopomagać przeznaczeniu. Ruszył z miejsca, uzmysławiając sobie, że bardzo mu zależy na tym, żeby znaleźć zwyrodnialca, który tę śliczną młódkę wysłał na tamten świat.

10.01.2005 :: 10:07
Komentuj (2)



A to pierwszy podejrzany...


      Hrabia był wyniosły i nieomal lodowaty. Spoglądał na komisarza z majestatycznym spokojem. Przyjął go w kwiecistym męskim szlafroku w wyłożonym perskimi dywanami wielkim salonie z meblami w stylu empire. Zaczesane do tyłu szpakowate włosy podkreślały wysokie czoło.
      — Genesis? — zmarszczył brwi, bijąc się z myślami. Szukał natchnienia. Dobre pół minuty trzymał wypielęgnowaną dłoń na słuchawce aparatu telefonicznego w geście, który kazał się domyślać, że za chwilę wybierze numer gabinetu ministra spraw wewnętrznych lub innej równie ustosunkowanej osobistości, a wreszcie się skrzywił, ostatecznie uwalniając się od wątpliwości. — Genesis — powtórzył z rozmysłem. Rozparł się w fotelu i potwierdził, że zna tancerkę. Wykoncypował, że nie ma powodów, aby się jej wypierać. Dodał, że nie żywi do niej głębszych uczuć. — To przelotna znajomość — oznajmił z opanowaniem. I zaraz z.

Utalentowani. Tylko dla szlachty, zaiste

25. Jo, Joshiko i Jackie 2012-03-10

Szli wszyscy korytarzem na obiad. Gdy tylko weszli na salę, Joshiko od razu zobaczył "Hanę", siedzącą przy środkowym stole.
- O nie, zauważyła mnie...- powiedział, czując się jakby chciał grać w grę komputerową, kiedy wyświetla się napis "game over".
- I weekend rozwalony.- mruknął Jo.- Współczuję ci, bro.
Josh przygryzł wargi i spojrzał na Jo i Jackie'ego. Ten ostatni nie mógł powstrzymać małego uśmieszku.
- Co się tak szczerzyż?- Joshiko był bliski załamania.
- To kara za Genesis.- powiedział Jackie i zadowolony usiadł przy najdalszym krańcu lewego stołu.
Josh powlókł się za nim i usiadł obok, starając się nie patrzeć na "Hanę"
- Jak to możliwe, że jest w naszym wieku.- mruknął z niedowierzaniem - Jest niższa od dziewczyn trzy lata młodszych od nas. I jest o wiele... słodsza. Bleee...
Jackie spojrzał dyskretnie w jej stronę. Jego uśmiech przyblakł.
- Dobra... współczuję ci.
Zobaczyli, że idzie ku nim Jo z trzema porcjami ziemniaków i schabowego. Sęk w tym, że nie miał tacki. Jakoś utrzymywał trzy talerze i trzy kubki w dwóch rękach. Po chwili odkryli, dlaczego.
.

Show Jumpers

I jeden z nich byl koniem roku w USA. Wiec rodzice zadzownia do pani zeby sie umowic i zobaczyc konia jeszcze do tego. Bardzo ladna jest i nie moge sie doczekac ja zobaczyc naprawde. Bardo dobrze skacze wiec bede na zawody chodzila z nia. Jak miala 4 latek kosztowala 21000 zl ale teraz kosztuje tylko 7500zl wiec nie jest tak zle w porownaniu jak kiedys kosztowala. Niedlugo pokaze wam zdjecia jak ja zobaczylam. I jeszcze do tego KTO MI ZROBI SZABLON LANDY ZA NIEDLUGO? Prosze skomentujecie ta notke:]


Napisała: W Dniu:2005-08-20
O Godzinie:18:51:26
Notka:skomentuj tak jak (5) koniarzy



Widzialam Genesis
Wiec poszlam zobaczyc konia Genesis ona jest rasy Dutch Warmblood i jest gniada. Wiec pojechalismy do tamtej stajni i jak stalam w stajni czekalismy to niesety ale osa mnie zaatakowala ale wyszlam z tego dobrze:] No wiec pierwsze jedna dziewczyna na niej pojezdzila i potem ja miala piekne i plynne chody idealne i jeszcze zawsze na dobra noge zagalopowala. Skakala bardzo dobrze i do tego jeszcze jej dwa bracia byly konmi roku w USA i na olympics byly. I jej siostra wygrala Grand Prix zawody. Wiec bardzo dobrze poszlo pani powiedziala ze dobrze kontrolowalam konia, kon nie chodzil pod siodlo tydzien. Ale chyba sie zdecydujemy konia kupic bo jest.

SDF-3 Macross "Zielonaska" :: Animacje, produkty i fanowskie prace ze świata Macross.

Gdyby nie jedna okoliczność… nagle przybywają mechy z innego wymiaru, zaczynają atakować mieścinę i porywać ludzi

Generalnie po opisie widać, że mamy do czynienia z typowym anime z gatunku super robot: nagłe spotkanie głównych bohaterów, nagłe ataki wrogów i nagłe zwerbowanie utalentowanych głównym herosów do organizacji militarnej. Jak można się domyśleć, nowy Aquarion idzie drogą oryginału i również składa hołd latom 70.

Oczywiście wszystko przy użyciu najnowszej animacji Satelight i 8bit. Obydwa studia poczynili ogromne postępy w tym zakresie. Już Genesis of Aquarion był piękny, a sceny batalistyczne i łączenia były efektowne (“Nenshin! Gattai! GO AQUARION!” ), jednak Evol to miód wypływający na kanwie Macross: Sayonara no Tsubasa. Sunrise przy animowaniu Gundamów powinien uczyć się od Satelight (bo na rezygnację z fabuły “copy-past” Universal Century już chyba za późno ).

Ścieżka dźwiękowa to, z dwoma wyjątkami, motywy znane z Genesis. Nie jest to bynajmniej wielkim problemem, bo Yoko Kanno skomponowała wtedy multum utworów i są kawałkiem solidnego klasycznego “rzemiosła”. Odstępstwem są dwie nowe piosenki: jedna do openingu i scen.

Junk/Yard

Zaprotestować, ale widok jaki ujrzał, zatkał go totalnie.
Stali w wyrwie skalnej. Wszędzie wystawały buchające parą lub oszronione rury. Z wejścia do małej jaskini prowadziła w dół wąska ścieżka. Ścieżka biegnąca po stromym zboczu urwiska w miasto. W błyszczące miasto. Widział latające pojazdy przemykające między wysokimi budynkami, dostrzegł roboty, ich maleńkie sylwetki poruszające się po białych budynkach. Nie był w mieście od sześciu lat i ten widok go przytłoczył. Wróciły wspomnienia dzieciństwa, szkoły, ale one były jedynie skrawkami, w porównaniu z tym jednym, najwspanialszym wspomnieniem. Wycieczką do Muzeum Genesis.

Budynek przypominał płaską bańkę. Okna były błyszczące, ułożone poziomo, jak łuski ryby i zmieniające swoją pozycję w zależności od pory dnia.
Mieli dziesięć lat i właśnie ukończyli szkołę. Ale nie jakąś tam zwykłą, to była szkoła dla specjalnie uzdolnionych, dla dzieci, które posiadały w sobie odrobinę magii. Dziwnej, niezrozumianej jeszcze dla nauki mocy.
Wszyscy, którzy zakończyli szkołę z wynikiem bardzo dobrym, w nagrodę mogli odwiedzić zamknięte części Muzeum Genesis, te niedostępne dla przeciętnych ludzi. Bo samo muzeum nie było dla nich niczym nowym, w każde większe święto chodziło się do.

Gone with the wind

O czym ma napisać? Nie wiem... Zero pomysłu na życie... Przesadziłam. Mam mnóstwo pomysłów na życie, ale ostatnio siadam na dupie i się nie ruszam:/ Wszyscy przychodzą do mnie ze swoimi problemami(z czego w sumie się cieszę, bo wiedzą, że doradzę itp.) a sama nie znam swoich problemów i kiedy dochodze do wniosku, że je znam, to nie widzę żadnego szczęśliwego rozwiązania:/ Problemy problemy problemy. W dupie mam problemy. A z drugiej strony, mimo wszystko jestem jakaś dziwnie szczęśliwa...Ogarnął mnie taki wewnętrzny spokój. Nawet, jeśli teraz czuję się fatalnie, zdaję sobie sprawę z tego, że gdzież tam w śroku jest dobrze, musi być dobrze... Cholera...Dziwny jest ten świat i dziwna jestem ja:/Kończę, za krótko, ale kończę...
Ps.
Dobry humor-to jest to, co tygrysy luią najbardziej...
marteczqa 2005-06-09 21:18:30
skomentuj (4)


Notka jak każda.
.

Genesis mama

Flaki nowej generacji

W szkole szło mi do bani !! Dwie tróje i jedno 4- !! Wiem…Przesadzam, ale to wszytko przez moją siostrę !! Miała dziś jakiś konkurs – nie chcę jej zwycięstwa !! Wczoraj mama cały czas o tym konkursie w którym niewiadomą jest, które miejsce zajmie… A o mojej szóstce na semestr z maty to już [...]

.

Oto mniej więcej napisany cytat mojego pierwszego anime jakie obejrzałam (pomijając kultową "Sailor Moon") – Neon Genesis Evangelion, ale to nie jest pisane ot tak !!

Oznacza on"Nie zostawiaj mnie !! Nie wyrzucaj mnie !! Nie zabijaj mnie !!" – słowa te rzekł Shinji Asuce w tzw. scenie kuchennej, która mnie wzruszyła. Co gorsze.

..::: wiem jeśli czuję, a znalazłam właśnie w tobie odwagę siłę i intelekt... :::...

Siłownia tak na...odstresowanie :)


punkt kulminacyjndy spotkanie z Paulina.
ta impreza należeć bedzie do jednej z najlepszych ostatniego czasu.
nie ma to jak "spotkanie po latach"

Pub - domóffka- Genesis.
czy ja za dużo pije alkoholu ostatnio?
bo mi tak powiedziano wczoraj

wiśniowka z cola przepijana lechem :)
ogólnie jaskkółki ( pot. bociana :D)
nie mogłam zrobić ale jak mogłam zrobic jak wiał.Musze podejmować samodzielne decyzje...

***
dni pełne słońca i uśmiechu.
czasami szalonego śmiechu aż do łez.
chyba jeszcze to jest ta beztroska

mimo tego że muszę myć okna tu i pranie robić i mama nie podpowiada :)

że musze dbać o siebie i zastanawiać się czy jest to dobre czy nie.

chce wykorzystac życie w pełni.
choć czasem rezsądek wygrywa.

taka już jestem .

taka.