O czym chcesz poczytać na blogach?

Geldof

Amnesty International Resko

Dzięki dobrym sercom pracowników naszej placówki oraz uczniów którzy przejeli się losem dzieci z tak odległego kraju zebralismy 100 zł. Pozyskaną kwote wysłaliśmy na konto UNICEF.

Przypomnijmy:

Niedożywione dzieci w Etiopii to problem, z którym ten kraj boryka się od dziesięcioleci. Tragiczne klęski głodu doprowadziły do śmierci setek tysięcy dzieci. W 1984 roku podczas największej z nich, zmarło ponad milion osób. Właśnie wówczas, kiedy informacja o dramacie w Etiopii dotarła do mediów i wstrząsneła opinią publiczną Bob Geldof zorganizował słynny koncert Live Aid.

Każdego roku w Etiopii 130 tysięcy dzieci umiera na skutek niedożywienia. Mimo iż systemy monitorowania i wczesnego ostrzegania są dużo lepiej rozwinięte niż 20 lat temu, niedożywienie leży u podstaw połowy zgonów dzieci w tym kraju.

Aktualizacja!!!

W Tygodniku Łobeskim mozna przeczytać o naszej kwescie.

 

kwesta na dzieci z Etiopii

 

Bez butów - Onet.pl Blog

    Romeo
  • W Imię Pra(w)dy
  • Diagnoza
  • Antoni vel Dyzio
  • Dobry Duch Monako
  • Fart
  • Marketing osobisty.
  • Kolęda
  • Przedwczesny orgazm.
  • Uwięziona w ruchu
UTWÓR MIESIĄCA
  • 12.10 Uprising
  • 01.11 Warszawiak
  • 02.11 Puppets
  • 03.11 Leon
  • 04.11 Ferdinand
  • 05.11 Geldof
  • 06.11 E.Gitary

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)

Kroniki Portowe - bloog.pl

Przyszedł w końcu czas na głownego bohatera eventu (wiecie kto tak mówi ? ;) No i co tu dużo mówić. Odpadłem. Pomijając to że wiedziałem ale to wiedziałem co zagrają pierwsze. I wcale nie jakiś największy przebój tylko coś tam z najstarszej płyty. Normalnie intuicja. A już myślałem, że jestem jej kompletnie pozbawiony :) Reszta materiału była raz bardziej raz mniej znana. Parę zupełnie nowych kawałków i jak już straciłem nadzieję, że zagrają to co ja chciałem to zabisowali i odpadłem poraz drugi. "And that was a moment that we come alive" jak to śpiewa Bob Geldof. Później śpiewa co innego ale to już nie ma jakby związku. Aha zapędziłem się. No zagrali "Suds and Soda" ale z takim wykopem, że słuch odzyskałem dopiero w metrze. Dawno nie miałem TEGO uczucia, że serce bije razem z basem i centralką. Uwaga: nie sile się na sztuczny romantyzm i nie ma w tym żadnej przenośni. Serce w tym przypadku traktowane jest jako zwykły organ podlegający rezonansowi. Taki sam jak żołądek czy wątroba (które też idą w rytm). Kto był na głośnym koncercie to wie o czym mówię :)

Jedno tylko mnie zastanawiało. Czy naprawdę.

Do what they say

Że ona tak sobie tu hałasuje, bo mam jakieś względne poczucie bliskości kogokolwiek.
Jejku, co za obrazek. Siedzę przed komputerem, gra mi muzyka z wieży i zajadam sałatkę z KFC. Błogosławię fast-foody za sałatki i za to, że nie muszę robić sobie kolacji. Umrę na miażdżycę, ale jaka to radość pochłaniania.
Kocham jak ludzie umieją rysować. To dopiero jest radość oglądania. Ma się te marzenia… *rzut oka na wymięty szkicownik*
Anglia zwróciła mi siostrę na całe 16 miesięcy. To jest zaiste ogrom czasu.
Tak się ostatnio zastanawiam nad karierą w branży charytatywnej. Taki Bob Geldof na przykład. Działa charytatywnie, wszyscy go kochają i ma kasy jak lodu. Tak, działanie charytatywne to coś dla mnie. Będę protestować przeciwko przemocy i rasizmowi. *wymachuje flagą* Nakarmić głodnych, ochronić uciśnionych! Teraz tylko zapisać się do jakiejś organizacji i pisać kartki do zmarzniętych Ormian.
Zjem jogurt i zejdę.
We got a problem 2006-05-29 20:11:57
skomentuj (4)


Pasje, marzenia i przetwórstwo spożywcze
Kto na blogu pisze o przetwórstwie spożywczym? No kto? Ha, niewielu takich będzie. Ale ja się dzisiaj porywam na taki trudny temat, gdyż.