O czym chcesz poczytać na blogach?

Gaża

.. nie proszę o więcej niż możesz mi dać ..

Jak skretche, jak głowy ścięte mieczem!
Anorektyczna kieszeń, stos wyrzeczeń,
Bez urlopów i wycieczek!
Ospali! Ich praca nie pozwala pospać!
Eliminowani! Los nierówno rozdał!
Niektórzy nie są zdolni by wziąć duży rozmach!
Niektórzy nie chcą wiedzieć! Zamiast leżeć stanąć można w pionie!
A ci co mają chęci, ich szansa tonie!
Stworzeni żeby żyć w ogonie! Gryząc kromkę chleba gdzieś w wagonie!
Popadając w agonię! Pogoda dla bogaczy nie jest po ich stronie!
Ale nie wszyscy! Nie każdy tutaj wystygł, chociaż
Gaża statysty nie wystarcza na żywot zajebisty!
Chyba chłodno, zmarzłą dłonią, nie zamarznie godność.

Ref. Gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szkła
Gdy przejdą fosę i dorwą się do bram
Mamy coś czego nie zabiorą nam
Gdy wzrok przesłoni gęsta mgła
Mamy swoje skarby
Mamy coś czego nie zabiorą nam

Tniesz zmęczonym autem polską szosę, a w głowie bitwa!
Rzeczywistość nie jest aksamitna, jak gonitwa!
Żeby tu wytrwać odsuniesz od pyska dzieci.
Potomkowie ludzi bez nazwiska, bez pozycji!
Skryci,.

ŻEGLUGA DO DOBROBYTU - Onet.pl Blog

Zachodni chłam

dla polskich dam.

 

    OWOC MIŁOŚCI

Defraudant z forsą - kochanką

spłodzili - manko.

 

WIERSZÓWKA

Gaża

*"Aby pokochać jakąś rzecz, wystarczy sobie powiedzieć, że można ją utracić"*

Jak skretche, jak głowy ścięte mieczem!
Anorektyczna kieszeń, stos wyrzeczeń,
Bez urlopów i wycieczek!
Ospali! Ich praca nie pozwala pospać!
Eliminowani! Los nierówno rozdał!
Niektórzy nie są zdolni by wziąć duży rozmach!
Niektórzy nie chcą wiedzieć! Zamiast leżeć stanąć można w pionie!
A ci co mają chęci, ich szansa tonie!
Stworzeni żeby żyć w ogonie! Gryząc kromkę chleba gdzieś w wagonie!
Popadając w agonię! Pogoda dla bogaczy nie jest po ich stronie!
Ale nie wszyscy! Nie każdy tutaj wystygł, chociaż
Gaża statysty nie wystarcza na żywot zajebisty!
Bywa chłodno, zmarzłą dłonią, nie zamarznie godność.

Ref. Gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szkła
Gdy przejdą fosę i dorwą się do bram
Mamy coś czego nie zabiorą nam
Gdy wzrok przesłoni gęsta mgła
Mamy swoje skarby
Mamy coś czego nie zabiorą nam

Tniesz zmęczonym autem polską szosę, a w głowie bitwa!
Rzeczywistość nie jest aksamitna, jak gonitwa!
Żeby tu wytrwać odsuniesz od pyska dzieci.
Potomkowie ludzi bez nazwiska, bez pozycji!
Skryci,.

Nie ma większej radości dla głupiego, niż znaleźć głupszego od siebie... - Onet.pl Blog

Po występie... Gadam se z Hansem przed salą z muusyki >Hadees< ;P i podleciała Klepkowa i mi spodnie ściągneła <te spodnie z chóru... co sie lekko na dupie trzymią> i ja w samych majtkach zostałam <lol2> widziały mnie wszystkie dziewczyny , jakieś chłopaki z 3 klasy noo i  i pan Krzysiek (woźny) mnie też widział!! <lol2> Jaaka wiiiochaa!! Dobrze że klepkowa nie ściagneła majtek razem ze spodniami!! Ja bym sie chyba powiesiła tak jak ta Ania z Gdańska... Powaaaga;| Noom ale miałam szczęscie...;) Ale to nie koniec... Potem pani ZofiJa Gaża zaczeła sie po mnie drzeć że nie umie ustać przez 40 minut i sie ciągle wierce buhaha.. a ja sie zaczełam z niej śmiać, a ta na mnie tak krzywo popatrzała i ja sie jeszcze bardziej zaczełam śmiać... Ona pokręciła głową i poszła <lol2> ;) W dupie ją mam;) Posdro pani Zossiuu;| Nooms.. i neext~> po Akademi wróciłam do dom`Uu ii zjadłam obiadek i czytałam sobie zeszytz z 1-szej klasy z biologi bo ide na olimpiade.. <lol> Pyśśkowa chciała no to ide;) Dostane +1pkt. za udział <lol2> noo ale zasnęłam nad zeszytem... i sie obudziłam o 17.30 i poszłam.

Dosłownie

Do przemówienia na wiecu wyborczym, a Anna Polony wyreżyseruje wieczór kawalerski, ale jednak chciałbym widzieć w sztuce granice nie do przekroczenia za żadne pieniądze. Mam tylko nadzieję, że pani Polony po prostu nie wczytała się w ten skandaliczny pod względem artystycznym tekst.

Produkcja tego czegoś będzie zapewne swoje kosztowała. Rozumiem również, że samo już teraz jak sądzę nieśmiertelne dzieło literackie również kosztowało niemało. Interesuje mnie przyznam, i wcale się tego nie wstydzę, bo chodzi o publiczne środki, czy przewidziana jest gaża dla dyrektora Gabary za błyskotliwą już w warstwie tekstowej rolę Gabariniego.

Nie chcę rozpisywać się o samym tekście i naprawdę nie mam już ochoty żartować. Zanim sformułuję wniosek ostateczny pozwolę sobie jeszcze na kilka słów komentarza przygotowującego.

Po pierwsze, tekst tego gniota jest skończoną już i oddaną do artystycznego użytku „literacką” produkcją i jako taki jak najbardziej podlega ocenie.

Po drugie, wszedłem w jego posiadanie ze względu na szok, który.

Kocham Cię Piotruś... ;*

Jak skretche, jak głowy ścięte mieczem!
Anorektyczna kieszeń, stos wyrzeczeń,
Bez urlopów i wycieczek!
Ospali! Ich praca nie pozwala pospać!
Eliminowani! Los nierówno rozdał!
Niektórzy nie są zdolni by wziąć duży rozmach!
Niektórzy nie chcą wiedzieć! Zamiast leżeć stanąć można w pionie!
A ci co mają chęci, ich szansa tonie!
Stworzeni żeby żyć w ogonie! Gryząc kromkę chleba gdzieś w wagonie!
Popadając w agonię! Pogoda dla bogaczy nie jest po ich stronie!
Ale nie wszyscy! Nie każdy tutaj wystygł, chociaż
Gaża statysty nie wystarcza na żywot zajebisty!
Bywa chłodno, zmarzną dłonie, ale nie zamarznie godność

Gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szkła
Gdy przejdą fosę i dorwą się do bram
Mamy coś czego nie zabiorą nam
Gdy wzrok przesłoni gęsta mgła
Mamy swoje skarby
Mamy coś czego nie zabiorą nam

Tniesz zmęczonym autem polską szosę, a w głowie bitwa!
Rzeczywistość nie jest aksamitna, jak gonitwa!
Żeby tu wytrwać odsuniesz od pyska dzieci.
Potomkowie ludzi bez nazwiska, bez pozycji!
Skryci, gdy.