O czym chcesz poczytać na blogach?

Gauguin

piekny-dwudziestoletniblog

I radość ze spotkania par notorycznie niebieskich oczu.






biblioteka



"Organizacja podstawowych procesów produkcyjnych"
fak mi.





biblioteka



Raj tuż za rogiem M. V. Llosa
po dwóch- trzech innych książkach, ciągle wraca. coraz większa ohyda fanatyzmu ujęta w ramy wspomnienia zabawy w raj. to coś dojrzewa we mnie, daje obraz pary wypełnionych wyłącznie sobą. może dlatego sięgam po subtelne i czułostkowe opowieści... książka zjechana za brak zgodności z oficjalną biografią gauguina... niemożliwe; ona po prostu mówi "ale ja nie o tym"; bo zwierzę którego podskórnej obecności oczekuję jest całe ludzką małością, a to prawdziwe, więc trudno zapomnieć. książka wraca, krąży gdzieś z tyłu głowy bo trudno zaakceptować obecność kukułek i pawianów jako zwierząt, które żyją w polsce. chyba poniczeańska czkawka.
jeszcze jedno: ameryka przedstawiona z typowo europejskiej perspektywy, pokazana nie bez romantyzmu ale w sposób, który wywołuje u mnie odzew "wierzę" i nostalgia, i temperament, i podana wprost odpowiedź dlaczego o wojnę tak tam łatwo wszystko, co może zainspirować mnie do zastanowienia się.

KOKONISSIMO______________________________________

jem śliwki-bo są fioletowe, dzwonił D. bo jutro ma być ciepło i gdzieś idą i czy ja pójdę bo mogłabym pójść, bransoletki na ręcę niedlugo zaczną mi siegać do łokcia.
pada deszcz. mam wrażenie że kiedy brakuje słońca, wywracam się na lewą stronę, a spacje między slowami się robią troche za duże żeby mogly sie zmieścić w polu widzenia.

KUPA.

/magda.


skomentuj 2004-07-20

(w sensie że ach)
niesamowicie ciepło
w szafie są szpilki z lat 60tych
znowu obrazy gauguina
e=mc2
wieczory mają zajebisty klimat
MAM OSTATNIE TRUSKAWKI TEGO LATA
a jak bedzie miejsce u aguta to bedziemy z ignacem pić wódke na znak przyjaźni:)

magda ky


skomentuj 2004-07-22

rok temu szłam boso po krakowskim kazimierzu , a potem pisałam w tramwaju pocztówki do R. i chodziłam na warsztaty tańca.
Bo krakowskie powietrze nocą, koronkowe fartuszki kelnerek w burżujskim Camelocie, dym papierosów na koncertach o 2 w nocy i totalnie niewarszawskie tramwaje aż na.

We`re the halves that don`t match.

>>potem expo-targi szkół...podsumujmy-mam dylemat zyciowy czy kierować sie na profil humanistyczny czy biol-chem...wiem...nic nie umiem na biol-chem:>>>ale miałabym przyszłośc!:>(o ile pozniej zdałabym na studia i przetrwała na nich) ale co ja bym robila?wiem...staneło na dylemacie-słowacki(humanistyka);hoffmanowa(cokolwiek);zeromski(ten w wawie biol-chem);czy moze czerwoniak???ech boze:>>>martyna na expo skosztowała "odlotowego"burgera(kotleta we francuskim ciescie)hehe-my z machowa ograniczylysmy sie do bezpiecznej zapiekanki:>>>po expo chciałam je dokulturalnic i zaciagnać na wystawe malarstwa francuskiego(monet,matisse,gauguin itp.)ale te ograniczone idiotki wybrały blue city...bylo fajnie ale przez nie musze jechac albo sama albo ze starsza(a tego nie zniose!!!)...ech...sprzedawca w housie miał pompy z machowej i jej spodni(ja tez:>>) a ja dowiedziałam sie od niego ze jestem złośliwa,niemiła,zle mi z oczu patrzy i dołuję kolezanki tekztami typu:klaudia,to chyba jednak nie eska:>>potem owocogurt...i pociagiem z powrotem do zyrka obładowana ulotkami:>>>
dodajmy jeszcze,że wygrałysmy po 90 minut konwersacji francuskiej,machowa kubek i z blue city wyszłysmy z machowa w daszkach:>>>ogolnie pomogłam pewnemu facetowi(dałabym mu tak...25-28 lat)wybrac bluze,martyna.

+*+Radość+*+ - Onet.pl Blog

Czym jest kobiecość?

Spytajmy poetę, a ten odpowie, że kobiecość jest snem o kobiecie, w której mieszka światło i ciemność, dzień i noc, niebo i piekło, zbrodnia i kara. Kobiecość to sen o piersiach jak przystań dla znużonego wojownika i biodrach jak jabłoń, jak brama do ogrodu, których kołysanie wprawia w ruch cały świat. Kobiecość zmienia się z porami roku. Wiosną rozkwita zawstydzona swoją siłą. Latem flirtuje ze słońcem, tak malował ją Gauguin na wyspach tropikalnych. Jesienią najpiękniejsza, bo dojrzała, pachnie wiatrem, deszczem i słońcem. Zimą okutana w futra, mroźna z daleka, z bliska rozkosznie ciepła. Niezrozumiała jest przyczyną cierpienia. Całkowicie poznana przestaje być tajemnicą i pryska jej czar. Wieczna kobiecość unosi nas wzwyż. Jest różą wplecioną w nasze szare, jednostajne życie.

Spytajmy starożytnego mędrca, a ten starożytnym szkiełkiem i okiem zobaczy kobiecość rozebraną z kobiecości, kobiecość abstrakcyjną, utkaną.