O czym chcesz poczytać na blogach?

Gapa

umbra-spalona blog

Głest star

grbz


p.s.2:::
gwoli wyjasnienia umbrze wybuchł komputer i dlatego sobie tu tak swawolę...

yours sincerely

grbz


skomentuj (11)

22:57:10 2004-05-12

AMORE MIJO KOM TU MI MADAFAKA
to ja notuję. tylko że rączkami Grabsa. bo mi wybuchnął komputer. pachnie bzem i konwaliami obok piosęka brzmi orzęsach farbowanych i piegach i policzkach bladych obok leży Gapa, chora jest na stawy ja momentami też.

aha. poemat

Gdy wszyscy w okół
wkurzają cię
ty i tak uśmiechaj się
to jeszcze bardziej
wkurza ich
że nic nie robisz sobie z nich

o!


skomentuj (0)

23:17:57 2004-05-12

nagłówek nie może być pusty
lubię patrzć na pysk Gapy, na jej psią twarz. Gapa ma własne zdanie, silne łapy, jest niezmienna w swoich postanowieniach,.

Nasza moda

Się w połowie uda, w duże geometryczne wzory. Z jedwabiu i satyny.
Drugą nową formą jest żakiet z krótkim rękawem – z wełenki z lycrą w pepitkę biało/czarną oraz gładki – pod który zakładamy bluzkę z dzianiny z bufiastym rękawem.
Do niej proponujemy wąskie spodnie tzw. „cygaretki” w czarnym kolorze.

Wyciszona elegancja powraca w bardzo szlachetnych tkaninach takich jak: moherowa wełna, jedwab naturalny, bawełna z domieszką wiskozy, satyna. Reasumując sezon jesień/zima to czas dużych zmian w myśleniu o własnym wyglądzie. Kolekcja GaPa jest oparta na wyobrażeniach kobiet żyjących współcześnie. Panie wybierając nasze propozycje będą miały pewność, że są ubrane nowocześnie.

Firma GaPa Fashion zaprasza na zakupy do swoich salonów firmowych. Wkrótce otwarcie nowych salonów firmowych we Wrocławiu oraz w Gliwicach.

Ironiczna modlitwa o zmiłowanie.

Chcę mieć takiej tępiej nauczycielki! JAK mam się pożadnie majzy nauczyć skoro mam TAKĄ nauczycielkę?! Wyobraźcie sobie. Ada (która nadal ze mną siedzi :/) się pyta, dosyć głośno: Jaki jest wzór na pole rombu?
Ja odpowiadam na to, równie głośno: A nie wiem, sprawdź w zeszycie.
;(
Nie chcę takiej nauczycielki! NIE CHCĘ!!! Potrzebuję porządnych korków z matmy. Jestem na zbyt niskim poziomie :/
No dobra. jest jak jest. I NIECH TAK ZOSTANIE!!! BŁAGAM!!! Jestem niebywale szczęśliwa, stąd to cholerne świrostwo, i chcę taka zostać.
Jestem gapa. Jestem gapa. Jestem gapa. Prawie zostawiłam plecak :/ Prawie zostawiłam ręcznik. JAK MOŻNA BYĆ TAKĄ GAPĄ, DO CHOLERY?!
Jak jeszcze raz powiem/pomyślę/napiszę "cholera" i wszystkie jej odmiany to kopnijcie mnie zdrowo! (Może się wyleczę ze świra?!).
Zaszła w klasie zła (ZŁA, ZŁA, ZŁA, ZŁA) sytuacja. Aż mi się wierzyć nie chce. Nie sądziłam... Nie przypuszczałam... Przecież nie brakowało mu forsy na nic?! Więc po co, do cholery (poproszę o tego kopa!)?! Ukradł (on - więcej nie powiem) swojej mamie 600 zł (6/7 wypłaty). Nie wiem co o tym.

Piptaki gadają...

- Zostaw moją koleżankę. bo Cię zjem na surowo!

piptaki 2009-02-21 17:32:55
146
- Ciociu, bawimy się! Ja jestem lwem , a Ty?
- ja chcę być księżniczką. - odpowiadam.
- Dobra! jesteś Lew, który ma na imię Księżniczka! - postanowił Bartek:)

piptaki 2009-02-21 21:14:17
147
Rzucaliśmy soplami w śnieg,  w którymś momencie Natala wywaliła w śnieg ołówek, nie zauwazyła i poszła dalej. No to wyjmuję ołówek ze śniegu i mówie:
- Natalka, ale z Ciebie gapa.
- Nie jestem gapa!- oponuje stanowczo Mała.
- No ale zobacz, wyrzuciłaś swój ołówek w śnieg, zamiast sopla.
- No zdarza się. - stwierdza spokojnie.

piptaki 2009-02-22 21:28:46
148
Bartek poszedł do łazienki. Nagle krzyczy:
- Mamooo, robię kupę! Włącz kalkulator!

piptaki 2009-02-22 23:33:09

opowiastki o skokach - Onet.pl Blog

A teraz mimo, tego, że nie chce tam być, jedzie do Austrii do miasta, w którym mieszkała. Innsbruck to jej świat, który zostawiła, aby zapomnieć o swoim dawnym życiu. A jeszcze wtedy gdy była w ciąży było inaczej. Kochała i była kochana, spodziewała się dziecka mężczyzny, który obudził w niej tak wielką miłość.

Dziś pozałatwiała wszystkie zaległe sprawy na Uniwersytecie gdzie wykładała nauki humanistyczne. Pracowała na uniwersytecie w Monachium, ale nie chciała tam nigdy mieszkać. Dlatego zamieszkała w Gapa, tam było podobnie jak w jej Innsbrucu, śnieg, skocznia i ten klimat magii skoków.

Jechała samochodem z Monachium do domu, miała odebrać małą ze szkoły, gdy zadzwonił jej telefon. Nie odebrała, bo była już blisko szkoły, więc nie było sensu. Gdy zaparkowała, zabrała komórkę i wybrała numer, który do niej dzwonił.

(-no wiesz ile czasu próbuję Cię znaleść)

+nie rozumiem- mówiła Milena