O czym chcesz poczytać na blogach?

Gainsbourg

niskoslodzona blog


i chcę patrzeć
dziękuję
jesteście wielkim cudownym pianinem
stoicie spokojnie w moim pokoju
dotykam was drżącymi palcami
przytulam twarz do klawiszy
i chłonę woń starego drewna
lecz nie umiem grać
wybaczcie
ale nie chcę obudzić się nie słysząc tego dźwięku
muzyki
która daje mi znać
kiedy powinnam wrócić i zajrzeć
życiu w oczy które już dawno zdradziłam.

dzieci żartują z kaszlu.

ej, panie Klyde (będę się upierać !) i tak wiem, że to bałoński!



2010-02-05 18:40:07 skomentuj (0)

et quand bien même

serge gainsbourg
/nie taki nowoodkryty ale odkryty na nowo/

czyż istnieją przyjemniejsze wieczory?

serge gainsbourg



2010-02-06 20:45:43 skomentuj (0)

dzień niepodlegości przybylskiej - wyzwolenie







uwielbiam ich! GAINSBOURG I BIRKIN

 



2010-02-08 20:08:14 skomentuj (1)

kochany czajnik herbata i ja
tak sobie pomyślałam...
to chyba będzie.

nawarsztacie.blog

Bo jeszcze ciągle te okna są brudne.

skomentuj (0)

gainsbourg 2010-03-26 13:24:51

okna są ciągle brudne. ale pierdolę to, bo....... w poniedziałek idę na koncert! dobrze mieć znajomości. idę, lecę, biegnę. marzyłam i wymarzyłam. biletów nie było już od dawna zresztą cena ich nie dla mnie po zabraniu mi premi. 270 zł to chyba jednak przesada, może niewielka ale zawsze.chociaż patrząc na to z innej strony to miejsce, artyści zaproszeni na ten koncert, muzycy, cała ta oprawa musi kosztować a i sam mistrz nie spi w hotelu czarny kot na rondzie babka chyba. a więc spojrzę w stare oko Gainsbourga. aha i dowiem się jak chopin inspier gainsbourg wśród szych z ambasady francuskiej i ministrów kultury.

ciepło jest. coraz cieplej. futro z królika wywiezione do rodziców.w zakopcu halny. w warszawie +18 c.

zaadoptowałabym pewnego chłopca lat 3 bo nie mogę patrzeć na jego smutne oczy.

skomentuj (0)

di 2010-03-30 00:09:29

moja przygoda z kreatywnością rozpoczęła się 11 lat temu. zawsze było
twórczo, wesoło, inaczej, z uśmiechem na ustach i jeszcze te
zwycięstwa. nie ma różnicy czy biegłam po medal na scenę sali
gimnastycznej w szkole w.

Source of pain - bloog.pl

Się:
Trackback: http://bloog.pl/id,691247,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek. 1 wrzesień 2006

piątek, 01 września 2006 8:58

Jest rano. Siedze sobie w fotelu, popijam śliwowice z sokiem (wiem, ze gentlemani nie piją przed południem, ale ja nim nie jestem widoczno) w tle leci stary dobry Serge Gainsbourg. To był facet! Podziwiam go najbardziej ze wszystkich piosenkarzy. A ta jego piosenka na eurowizje '65! genialna. Ale dość o nim. jaka jest myśl przewodnia dzisiejszego dnia? Po co ja to pisze? Przecież i tak nikt nie przeczyta. Mysl przewodnia. tak. mysl przewodnia jest oczywiście na temat taki sam jak przez ostatnie kilka mgnień czasu. Śniło mi się, że jestem detektywem. I, że odkryłem jakieś morderstwo. Ha! Byłem detektywem! prawie jak brudny Harry (Harry właśnie mierzy do mnie ze swojego magnum, po co ja wieszałem ten plakat).

Siedemnaście mgnień wiosny, ale tylko jedno mgnienie lata. Właściwie dwa mgnienia, ale to pierwsze niedostrzegalne jak moje zarobki. jedno mgnienie, ulotne, delikatne..

alchemik111.blog

19:34:18

mauro innoskóry rzeźbiarz - inny zupełnie
ojciec go przeżegnał na drogę - krzyżem

jeździ na wózku od invalides do babylone
i zna na pamięć rozkład dnia panienek

jeszcze rok temu był spokojny o siebie
nie sypiał z kim popadnie i byle gdzie

miasto cudów - mówił mały xavier - cudów
ze mną nie zginiesz byle jak i byle gdzie

wziął figurki nie wrócił już z montmartre
samotności i miłości było aż za wiele

z kim popadnie - każdy chciał spróbować
jak to jest z innym - z zupełnie innym

potem przyszła zima i zobaczył w tłumie
śpiewaka - to serge gainsbourg w tłumie

poetę - to charles baudelair w tłumie
malarza aktora i rzeźbiarza w tłumie

dwa dni później stracił ręce - stracił
i zna na pamięć rozkład dnia panienek

skomentuj (0)

trzydzieści jeden i pół wersa z życia
2003-09-26 10:28:17

wiejski ośrodek zdrowia z oknami sali porodowej
pod nimi droga brukowana na drodze - blady tato
z głową zadartą do góry wypatruje pod słońce
tatko i co się tak boisz - myślę że to nie kwiecień
zmajstrował to dziecię

ja - pierwsze światełko zobaczyłem.

THE SAD ENDING

W poniedziałkowy wieczór.

Chéreau przekracza jednak gatunkowe schematy i przesuwa akcent swojej opowieści w stronę realizmu, który dla widza stać się może nie do zniesienia. Nie ma bowiem na ekranie miłości, jaką wszyscy chcielibyśmy przeżyć, jest raczej dramat, który wielu znać może z autopsji. Reżyser “Intymności” (2001) nie proponuje ucieczki od rzeczywistości, w którą wplątani są jego bohaterowie. Nie odkrywa jej też krok za krokiem, obserwując nieśmiałe podchody człowieka,  zaczynającego podglądać życie drugiej osoby, by nauczyć się czegoś o sobie samym. Uczucia nie rodzą się tu powoli wraz z rozwojem fabuły, są raczej rodzajem brzemienia, które nieść trzeba na własnych barkach przez cały czas jej trwania. Prześladowani przez miłość bohaterowie gubią się, uciekając od słów bezkompromisowo rzuconych im w twarz (…)

Całość tekstu Stopklatka.pl

~ - autor: Anna Bielak w dniu Styczeń 22, 2011.