O czym chcesz poczytać na blogach?

Funkcje trygonometryczne

.:: FKN Blog ::.

2003-03-05 18:20:55
skomentuj (2)


hej

..:: Witam witam jest już weekend, sobota i 8 a ja już spać nie mogię :( no ale nic postanowiłam żę jeśli już tak ma być to sobie posiedzę przy puterku coś niecoś postukam a przy okazji pouczę się matmy. Funkcje trygonometryczne teraz muszę przyswoić i siakieś to dziwne no ale jak narazie rozumiem :) Jestem jeszcze coś niecoś chora więc najlepiej to się nie czuję zjadłam jakieś pigułki i może mi będzie lepiej :) Koniec tygodnia był całkiem przyjemny, lekcje nudne ale do zniesienia gdy się ma świadomość że już za parę godzin jest weekend. Pozatym mogę być z siebie dumna bo udało.

"Maszynki do golenia: kiedyś jedno ostrze, potem dwa, trzy, dziś cztery, a za parę lat taki kombajn" - Kala ;P



2003-09-18 16:48:42 >> Czwartek -> Tangensoida.. cotangensoida... paranojaida...


Może dzisiejsze lekcje matematyki pozostawię bez komentarza - większość i tak wie o co chodzi, ponieważ większość NIE MA POJĘCIA o co chodzi
"Funkcja przechodzi w kofunkcję" Jeśli nie udało się wam jeszcze połapać, to może podzielę się z wami moim odkryciem Otóż - funkcje przechodzą
w kofunkcje wtedy, gdy mamy do czynienia z 90 +/- alfa oraz 270 +/- alfa. Pozostałe (180 i 360) NIE PRZECHODZĄ w kofunkcje (Właśnie byliście świadkami
objawienia się mojego matematycznego geniuszu )
Dość na temat matmy, to miała być notka; piszę po raz pierwszy i pewnie zaraz mnie stąd wygonicie
A chciałam jeszcze tylko przypomnieć.Lekcji religii sala świeciła pustkami, a nasze przetrzebione szeregi w liczbie 8 podjęły akcję ofensywną na grono pedagogiczne, rozpoczynając od księdza. Nasza selekcja najsłabszego i najbardziej podatnego na przeziębienia osobnika potwierdziła się- już po 5 min ksiądz powiedział, że wybiera sie do lekarza. Pani z matematyki niechcący dowiodła nam, że zbyt duża ilość funkcji trygonometrycznych bywa szkodliwa- po pewnym czasie człowiek widzi już tylko wykresy sinusów, cosinusów, tangensów i cotangensów zamiast mostów i torów kolejowych. Dziennik, który zaginął w tajemniczych okolicznościach, został odnaleziony w równie tajemniczy sposób. Potwierdzeniem tezy dotyczącej pytania jednostek najbardziej dociekliwych (czytaj: Kalina) jest dzisiejsza lekcja.

kd-shibby.blog.pl

Stroju wchodziły kolejno:

- maczuga z czternastoma wygiętymi o 40 stopni kolcami,
- majteczki zrobione z włosów spod pachy pana Pitagorasa,
- wełniana opaska na lewe ucho zgodna z twierdzeniem Talesa,
- kartonowe buciki w kształcie bryły obrotowej, walca o promieniu r=12 cm,
- kamizelka wykonana z piżamy w gwiazdki pana Einsteina
(podobna do funkcji trygonometrycznej)

No i najważniejszy element, ekierka wykonana ze stopu węglowego, niezbędna do wypełnienia rytuału. Bieduleńki Zygmunt po nałożeniu wszystkich warstw stroju i zostawiając swojego kotka Pussiego na pół żywego, udał się do Agi z rytualną różą symetryczną do algorytmu pierwiastka stopnia drugiego.
Na balu tańczyło się jedynie na zasadzie.

Zapisane chwile... czyli wszystko o mnie (; - Onet.pl Blog

Pani od historii, czy zna jakąś osobę, która była trochę starsza podczas wojny. Okazało się, że tak i być może załatwi nam drugie takie spotkanie, ale tylko dla kółka historycznego. Ja do niego należę, więc nic mnie nie ominie ;) We wtorek zamiast malować plakat, miałam dodatkową matematykę - przygotowuję się do tej olimpiady ;) Nauczyłam się już równań, nierówności, funkcji z parametrem i funkcji trygonometrycznych. Cieszę się, bo to wszystko mi się przyda w liceum. W środę była tylko msza, więc o 10 byliśmy już wolni. Ja po południu miałam angielski, tak jak w miniony poniedziałek. Pisałam sprawdzian z dwóch działów. Poszło mi całkiem dobrze, pomimo, że się na niego nie uczyłam ;p


 


  
 
Zdjęcia zrobione na komunii.

egoistka.blog

Matematykę dla klasy IV ;P...
...we wtorek jadę na podbój nowej szkoły... przekonać tych państwa^^, że owszem, nadaję się, że celem i sensem mojego życia jest nauczenia dzieciarów matematyki :))) Chyba zwariowałam :)))
Co ja zrobię, że właśnie tam mnie pcha? No co? Szczęśliwa jestem jak dzika świnia :) I tym razem nie dam się tak łatwo odepchnąć. Żadne funkcje trygonometryczne mnie nie zniechęcą. Pałam żądzą ujarzmienia matematycznej sfory funkcji i ciągów oraz granic. Wszystko inne to bułka z masłem. Nawet logarytmy. Przy tak dużej sile uczucia, odpychanego i skrywanego przez tyle lat, nic nie wydaje się straszne. Nic. We wtorek jadę przekonać Pana Dziekana, że jeżeli mnie nie przyjmie na podyplomowe, bardzo dużo straci :P Oby.