O czym chcesz poczytać na blogach?

Fugu

...Akademia Akatsuki... - Onet.pl Blog

Zobacz!
Miejsca Spotkań
  •  Biuro Hokage
  •  Pole Treningowe
  •  Gorące źródła
  •  Ramen i Dango
  • Sala Lekcyjna
  •  Biblioteka
  •  Szpital
  •  Dyskoteka
Domy
  •  Dom Zabuzy
  •  Dom Sakury Young
  •  Dom Fugu

fugu.blog

Sick and tired 2010-07-11 00:49:26

Jeśli to wszystko tak szybko się zmienia, to czy w ogóle jest prawdziwe?
Czy mogę polegać na swoich uczuciach? Budować coś na ich podstawie? Może one żyją własnym życiem i potrzebują tylko "ekranu", na który moga byc rzutowane?
Jak moge wierzyć, że tym razem się uda? Naiwność? Instynkt przetrwania?
Jestem zmęczona.

skomentuj (0)

... 2010-07-28 13:48:44

Spotkanie z przyjaciółka, której długo nie widziałam. I znów okazuje się, że byłam ślepa, a może raczej tchórzliwa – bałam się prawdy..

Nastoletni rencista

Kilku fundamentalnych reguł, bez których nie jest możliwy. Po wybraniu ofiary, bokor przygotowuje specjalny preparat zwany coup poudre, którego głównymi składnikami są trujące rośliny, ludzkie szczątki, starta na proszek ropucha (warunkiem jest, aby pozbawić ją życia poprzez zakopanie żywcem w ziemi), a przede wszystkim tetradotoksyna, 500 razy silniejsza od cyjanku trucizna, otrzymywana z tropikalnej ryby zwanej najeżką (będącej kulinarnym rarytasem z Azji). Jad uzyskiwany z ropuchy ma właściwości halucynogenne i znieczulające, a toksyna z ryby Fugu paraliżujące. Umożliwia ona wprowadzenie ofiary w stan śpiączki. Jej działanie jest niezwykle silne, dlatego przekroczenie dopuszczalnej dawki nawet o śladową ilość, może spowodować zgon. Bokor musi zatem dysponować odpowiednią wiedzą i doświadczeniem umożliwiającym mu dobranie należytych proporcji do konkretnej ofiary, aby jej nie stracić. Tak przygotowany preparat nie musi być podany ofierze bezpośrednio. Trucizna ma postać proszku i wchłania się przez skórę, dlatego jej podanie może odbyć się niezauważalnie. Gdy toksyna zadziała, ustaje.

chwila dla mnie - Onet.pl Blog

Nudzi.

Co ja wygaduję? Przecież mam upragnione wakacje?

Niby tak, ale kiepska jestem w wymyślaniu dzieciom atrakcji. Właściwie jednemu dziecku, bo Duża chadza już własnymi ścieżkami. Nawet raczej nie chadza, tylko zamyka się w swojej wieży (czyli gabinecie na strychu) i czyta. Czyta, czyta, czyta..... Raz na kilka dni idzie do biblioteki, bo tę i panią bibliotekarkę mamy tu na wsi rewelacyjną.

Ja też czytam. Teraz odrabiam zaległości w Grocholi (Kryształowy Anioł), Duża donosi mi z biblioteki Szwaję (Gosposia prawie od wszystkiego, Zupa z ryby fugu, Romans na receptę - na wakacje w sam raz a i pośmiac się na głos można. Mnie się w każdym bądź razie wyrywało:))

Camilla Lackberg (porównywana do Larsona) - Księżniczka z lodu - też świetna.

No ale samym czytaniem wakacji zapełnić nie można.

Od czasu do czasu łapię motyle, bo wariaci wlatują do domu a potem trzepoczą się w firankach.

Od czasu do czasu powyrywam chwasty, ale w takim upale to mi się nie chce.

Popodlewam surfinie. Bo w słońcu padają, a ponoć uwielbiają słońce.

Nad jeziorem ludź w ludziu i pod.

Ciężki jak z waty

Zaryzykuję stwierdzenie, iż oszałamiającą karierę zrobił też sklep Jerry’ego oraz Pete’a Cusimano na Eastern Market, a ośmiornice tam sprzedawanego być może zaliczano do rybnego odpowiednika grand cru.

Radość jaką daje rzucanie małych organizmów na lód szybko odkryli kibice innych drużyn. Na lodowisko zaczęły trafiać np. ryby, jak w roku 1996, po zdobytej przez New Jersey Devils bramce w meczu z Red Wings. Ryba wydaje się być produktem zgoła ubogim, jak na możliwości mieszkańców NJ. Chyba, że była to ryba Fugu. Niestety o tym już annały NHL nic nie mówią.

W roku 1996 na lodzie zaczęły pojawiać się też szczury. Podczas play- offów po każdym golu Florida Panthers, kibice tej drużyny miotali setkami gryzoni. Tym razem pluszowymi, nie żywymi. Wszystko z obawy przed epidemią tyfusu plamistego, hantawirusowego zespołu płucnego, gorączki krwotocznej itd. Był to hołd w stronę Scotta Edgara Mellanby, który miał jakoby zabić szczura w szatni Panter. Nikt kogo znam tego nie widział.  Jeśli jednak rzeczywiście miało to miejsce, z całą.

NaruSaku i Inni - Onet.pl Blog

Księga ninja
Bądź odważny...
...zostaw ślad!
Nie uwierzysz...
..kto tu był!
Kolejka ^^
-ObiRin(też dla Sakury-chan94)
-KimiTay(dla Tay_)
-KibaHina(od siebie xD)
-IruShizu(dla Sakury-chan94)
-PeinKonan(dla Fugu)
[zamawiajcie opowiadanka ^^]

eS O eL A eN O - Onet.pl Blog

Maja 2010
za.różo.wiona


W różanym ogrodzie rosła piękna Róża.
Wmawiała sobie ciągle: już jestem taaaaka duża :)
Aż dnia pewnego nadeszła wielka burza....

Co było dalej?
Wie tylko Mały Książe :)


eS O eL A eN O (17:29)
jeden odważny

14 maja 2010
zakuping*

Przez pryzmat zakupów radośniej patrzę na świat.

- książka "Zupa z ryby fugu"- bo miała ładną okładkę. Dobrze, że i treść nie zawodzi :)
- bransoletka na.