O czym chcesz poczytać na blogach?

Franz ferdinand no you girls

She will be loved..... - Onet.pl Blog

Gonię? do tego, by być dobrą matką i zoną oraz kochanką. tylko właściwego filaru brak. stawiam sobie coraz to nowe krótkie cele. plany długoterminowe nie sprawdzają się u mnie. zaczęłam gonić za własną knajpką. jeszcze nie wiem.

Na razie
 O.N.A. - Krzyczę jestem
 Cindy Lauper - Girls just wanna have fun
 Franz Ferdinand - No you girls
 Piotr banach &Gutek & dziun - Ściana
 Michał Gasz - Papierowe Ptaki

Sebastian Piotr B. Story

Przedwczoraj trzeba było półtorej godziny leżeć z nim po ciemku i namawiać do snu. Ale nie zdarzyło się dotąd, by w nocy przeniósł się do nas! Wcześniej gdy tylko się przebudził i stwierdził, gdzie się znajduje (znów mnie tutaj.Koncercie Franz Ferdinand (bardzo udany, na tyle że wczoraj razem z Sebastianem zawirowaliśmy do ultrafajnej piosenki „No You Girls”), na kopcu Krakusa, na starym mieście i ulubionym przez Arletę Zakrzówku, gdzie jest stary kamieniołom ze.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. - Onet.pl Blog

Different clothes, but play the same games. Nie liczę kosmetycznych drobiazgów w stylu nowa garderoba czy inny kolor włosów. Bardziej chodziło mi o to, że jeśli ktoś jest skończonym palantem, taki właśnie.

Alsemera(treść i ilustracje);
 

pinkblok.blog

To zabrakło mi paru klasyków Smiths (no kurwa,  There Is a Light That Never Goes Out i Some Girls Are Bigger Than Others nawet wcięło!), a za dużo było ostatniej, choć i tak bardzo dobrej płyty. Było za to


W tle zdjęcia robione podczas powrotu trzeciej festiwalowej nocy pod tzw. wpływem. A ja dalej piszę, choć już jest chyba za późno, aby kontynuować na dzisiaj. Idę spać, w świecie.
Publiczności z prowincji intelektualnej. Po genialnym debiucie B.R.M.C., zespół wydał Take Them On, On Your Own. Tempo przyspieszyło, rozmyte, nieco leniwe kawałki zyskały kopa i mocny przester. Wyglądało to groźnie i.Motorcycle Club powstali w drugiej połowie lat 90. Z braku laku wciskano ich nieraz do jednego worka z takimi zespołami jak Franz Ferdinand czy Bloc Party. Choć dwa te cenię i uwielbiam, to jednak jest to klasyfikacja niesłuszna. Już debiut Rebeli.