O czym chcesz poczytać na blogach?

Frantic

Teenage Cowgirl

Ich koncertu tez byla nieziemska, jak kogos to interesuje to tu jest link do forum Partii gdzie znajdziecie dokladny opis dokonany przez nasza zaloge.

Atrakcja numer dwa:
9th Stananic Stomp (Gütersloh, Niemcy): Frenzy, Mad Sin, Frantic Flintstones i inne kapelki. Prawde powiedziawszy pojechalismy tam glownie zobaczyc Frantic Flinstones i Frenzy, jako ze Mad Sin widzielismy juz nie raz (zagrali zreszta jak zwykle z czadem i wykopem, jak zawsze z "ziejacym ogniem Elvisem" :o))) ... moze bedzie ich koncert w Polsce? ale o tym cicho i sza...).
Frenzy -zagrali fajnie, ale bez zadnego specjalnego show, wiec sie rozpisywac nie bede, za to Frantic Flintstones - taka energia, taki czad!!! Podczas ich grania (jak i przy Mad Sinie) pod scena byl taki wreckin' pit, jakiego dawno nie widzialam... jestem pod wrazeniem - zagrali duzo i dobrze :o)

Jestem padnieta po osiemnastogodzinnej podrozy autokarem, ale caly czas pelna EMOCJI!!!

Dzieki dla Wrzoska i Human Animal'a za towarzystwo i dla Asi i Bobby'ego za goscine, caluski :o*
teenagecowgirl 2002-09-02 12:10:37
skomentuj (7)


kupa cwela... tfu - kopa cwila :o)))
tam sie wlasnie wybralismy, aby zobaczyc kolezkow z Partii. Tak sie zlozylo, ze dotarlismy tam wczesniej, gdy na scenie gadalo do.

Krakowskie Przedmieście - Onet.pl Blog

Nie przywileju.

Jacobs po dwóch latach niezdecydowania postanowił studiować w mieście, gdzie wcześniej spędził dziewiętnaście lat swojego fanatycznie beztroskiego życia. Rok w Berlinie. Humboldt Uniwersitat. Rok we Wrocławiu. Prawo. Teraz jedna z filologii o ładnie brzmiącej nazwie. UJ. Kraków.  Jacobs z właściwą sobie nonszalancją zabrał się za szukanie mieszkania.  Jacobs nie jest  rozkapryszoną studentką dziennikarstwa, która musi mieć wszędzie blisko, bo nie ma co ze sobą zrobić wieczorami, a po miesiącu narzeka, że tak jej ten Kraków obrzydł, że nic się tu nie dzieje, że tylko Wielopole z Kitschem, Frantic i Prozac.  Jacobs mieszka w najdalszej części Bieżanowa, bo ma blisko na Brzegi, bo jak ma czas to się włóczy po łąkach z aparatem i statywem.

Jacobs nie jest rozkapryszoną studentką dziennikarstwa z terenów tak zwanej ściany wschodniej i nie podnieca go fakt siedzenia w nieogrzewanej sali wykładowej tylko dlatego, że nawet odpadający tynk ze ściany ma klimat i zachwyca pierwszy rok z prowincji. Fakt, że jest daleko, no godzina tramwajem i pół godziny spacerkiem, nie robi wrażenia na Jacobsie, który nie jest przecież rozkapryszoną studentką dziennikarstwa z terenów tak zwanej ściany wschodniej. Nie brał udziału w.

Jacek tu był...

Zabrane...
Niestety, lub stety, gdyż oglądaliśmy filmy jeszcze długo w nocy. Po Shreku 2 nadszedł Leon Zawodowiec i to co znalazło się na kompie. Oczywiście robiliśmy to wsuwając pierniki, szarlotki i chipsy. Popijając Colą :]
Impra zakończyła się ok. 9.30, gdy to kolegów oddelegowałem dłuższą drogą, ale łatwiejszą do zapamiętania :)
No i spać mi się zachciało już na porannym kibelku... Prawie zasypiałem na nim :P
A później obiadek... Kolejne problemy z niewyspaniem... Była ogórkowa i p'strong (zjadłem prawie całego :P)
Potem włączyłem odtwarzacz mp3, słuchawki na uszy i nie przetrwałem utworu zwanego Frantic - ok. 3 minuty i spałem :]
Było to o 14.00 a wstałem o 18.30 :]
Na imprze nikt nie narzekał, poza koleżanką, która otrzymała dość polewną rozmowę z moimi kumplami... :D
Ach, no i bym zapomniał! Ok. godziny 21-22 poszli się dwaj chłopy kąpać. Ja nie - z powodu mojej kolekcji za małych gatek do pływania... :/
Ogólnie impra była udana. Tylko zdjęć było mało... :(
Pozdrawiam
Arthas vel. Marian

2004-09-13
08:35:23
skomentuj (11)
wrzesień/2004

cirnelle blog

Który mało się nie zesrał ze szczęścia gdy dowiedział się gdzie chcemy jechać.

Ok. jeden problem z głowy. Ale pojawił się następny. Jak dotrzeć na północ? Burżuazja burżuazją, ale taksówka to już by była lekka przesada. Ojciec się wkurzył i powiedział, że teraz sama mam sobie radzić. Matki i Franca nie było nawet w kraju. Dzięki Bogom, z pomocą przyszła matka Savonoroli, która właśnie wracała z Pragi i była na tyle dobra i nadkładając drogi zabrała nas i zawiozła na rodzime tereny.

A teraz Savonorola robi za mojego szofera i wozi mnie n kolegia w Krakowie heheh...


skomentuj.(Studia rzecz jasna uniemożliwiają mi mieszkanie w domu. Ale dzięki spadkowi po babci i grantom z 3 stron rodziny „zarabiam” sama na siebie i pod względem statusu nie zmieniło się nic.)
Wracając do tematu. Cały ten mój wielki eksodus miał swój cel w Warszawie na koncercie (no dobra, Metallica i jej „Frantic” to nie to samo co „hit the lights”... ale w tamtych czasach niemały sentyment miałam do tego zespołu)
Karę jaka mnie spotkała za napędzenie rodzinie stracha i złamanie zakazu („grzeczne dziewczynki z dobrych domów nie spędzają czasu na koncertach jakiś szarpidrutów”).

secondchance blog

Znienawidził lub abyś mną gardził. Wręcz przeciwnie, bardzo się starałam. To jest niesprawiedliwe ale to już inna bajka.

Tak więc:
DLA MOJEGO SŁONECZKA, KTÓRYM BYŁEŚ I KTÓREGO KOCHAŁAM I NADAL...KOCHAM.
OD SZYSZUNI."



Dało do myślenia? może dalo..kilka godzin później:
-"Wiem, że zrobiłem Ci dużą krzywdę.Przepraszam. Chociaż słowa mało znaczą, naprawdę żałuję, że wszystko między nami musiało się stać w takim okresie mojego życia"
-"Ja też bardzo żałuję...dobranoc"
-"if i could have my wasted days back, would i use them to get back on track...? metallica - frantic"
- "dobranoc"

Niestety on nadal nic nie rozumie..nie skrzywdziłeś mnie tym, że ze mną zerwałeś! tylko tym, że nie umiesz dotrzymać słowa, że potem potraktowałeś mnie jak śmiecia i dalej tak traktujesz..to mnie boli..bolało, i na to sobie więcej nie pozwolę.

by secondchance | 2006-02-19 16:33:12 | skomentuj! (1)


Odżyłam !
Nareszcie mi się udało..tak długo czekałam na ten wyjazd i udało mi się...wypoczęłam i zapomniałam o wszystkim co mnie otacza...matura, On..zniknęło. teraz jak wróciłam czuję się wypoczęta psychicznie do tego stopnia, że zaczyna mnie.

go-independent-bananas blog

Na tym koncercie :-P) Troche pograli...
Corey zaczął mówić po polsku..."Rospieldaraaać!" ale bomba...
:D...mówili, zebyśmy usiedli :) Wszyscy stali :) Oto Polska właśnie...
PO Slipknotku szybko do Toi Toi-a...
Coś wszamać...coś wypić...
I...godzina 21:00 sie nagle zrobiła...
METALLICA WCHODZI!!
...wejście niezłe...sztuczne ognie i te sprawy...stadion wypełniony po brzegi...fenomenalne przeżycie....być w takim skupisku ludzi..jednej wiary...jednej muzyki... Skaczących w ten sam rytm...bawiących sie...tak samo...50 tys ludzi...
Wszyscy chcieli Master of Puppets...ja tam sie najlepiej bawiłam przy Frantic i St. Anger...nio i oczywiscie Nothing Else Matters... Wyobraźcie sobie...noc... rozgwieżdzone niebo...księżyc w pełni...(albo prawie w pełni :P) ...pełen stadion ludzi... większość zapalniczki w dłoniach... James śpiewa... Wokół pary tańczą...całują się...(a ja z Mary..ale romantycznie :P)...Bosko...
Suchą zgubiłyśmy już przed Slipknotkiem... Z koncertu wyszliśmy przed północą...nie mogliśmy się znaleźć...było niebezpiecznie...Johnny nam gdzieś sie zmył a kontakt miałysmy tylko z Marcelem...o Suchym i reszcie mogłyśmy totalnie zapomnieć (że ich znajdziemy) ...przez ponad godzinę chodziłysmy z Mary po Chorzowie.

Blog alcia-licka



yhm
jestem chorobliwie zazdrosna
zaborcza
zamykam wszystko dla siebie
egoistyczna i ?

yhm, po prostu sie zakochałam

:(

przygod nie do zliczenia

a chuj ide popłakac
skomentuj (0)


2008-05-11 17:55:15

walka



pokonać własne słabości
wydedukować swoje możliwosci
uwierzyc we własne wartości

złamać bariere strachu









___________________________
wieczorna wycieczka do Krk:)
do zapamietania:
FRANTIC
i irytujacy kibice wisły ( wiem,ze mieli co swietowac ale...)
3tysiace obrotów mojego autka;/
'wiosna w paryzu' w wykonaniu 3 ślicznych ...no nas w sensie:)
samosesja Jacka:*
cofanie na autostradzie (by me)
lampa zbysia na barce ;p


skomentuj (0)

2008-05-12 17:10:46

jakby nie było





jakby nie było...
kocham Cie jak ja pierdole..
-NIE KLNIJ!
- przepraszam kochanie :):*
skomentuj (5)

2008-05-16 07:50:12

czytelnia



jakkowliek o mnie.