O czym chcesz poczytać na blogach?

Foliowanie

Żydołacki punkt widzenia



Now on red carpets, well, I'm hard to miss, the press follows everywhere I go… 2011-08-17 21:46:30

O mamuniu, ile czasu minęło od ostatniej notki.

Praktyki przeleciały, robiłam wiele bardziej lub mnie konstruktywnych rzeczy, narobiłam się, ale jestem z siebie zadowolona. I dalej będę straszyć czytelników – zostaję na miesiąc. Mam pracę! Oficjalnie się to nazywa „konserwacja i foliowanie księgozbioru”, w praktyce… Konserwuję i foliuję księgozbiór. Zaskoczeni? Chciałabym zobaczyć swoją minę, kiedy pani dyrektor zaproponowała mi tę fuchę. I tak oto mam zajęcie do połowy września. Przez dwa ostatnie tygodnie wakacji zdążę nadrobić anime (nie pytajcie, ile tego jest, to się już w gigabajtach liczy…) i będzie cacy. Co do samych praktyk – uwielbiam. Miało to trochę wspólnego ze studiami, zrobiłam porządek w literaturze słowiańskiej. xD Zawsze to coś.

Sporo się dzieje. Byłam w Lublinie na Jarmarku Jagiellońskim – część zdjęć już jest na fejsie. Moje żydostwo skakało, fikało we mnie koziołki i ogólnie jest zadowolone z.

My Webdiary

Chociaż wcale nie chcę & resztki wypitego kakao zasychają w kubku tak, że kłapouchy wątpi w swoje istnienie i krzyczy 'umyj! umyj!', a ja zalewam - olewam.
a tak w ogóle to nie wiem po co to piszę, bo wieczorynka już dawno była, a dzieci w moim wieku już dawno śpią.
i tak w ogóle to cholernie
tęsknie ęsknie sknie knie nie ie e
no więc, idę spać. . ...mejbi?

w winampie nie ma nic bo kurwa cisza nocna!
dobranoc


nastyann 2005-03-28 23:43:08
skomentuj (10)


wypidżamowałam się.
O cały pidżamowy folder - wspomnieniowo

czerwony, foliowany bilet wstępu za złotych osiemnaście dający przepustkę do wejścia.
o godzinie osiemnastej trzy autobus do rozwadowa. pełno znajomych i tych mniej, wszyscy w jednym celu.
wchodząc słychać podniecone głosy, piski witających się ludzi, tupanie glanów i strachy z głośników.
godzina dwudziesta - następuje to, na co wszyscy czekali.
wychodzi w pomarańczowych spodniach, cylindrze na głowie - pierwsze dźwięki 'ech co za dzień' i nagle wszyscy lecą pod scenę.
nagle wszystko odchodzi, wszystkie zmartwienia, myśli. liczy się tylko to żeby jak najdłużej utrzymać się na nogach, najgłośniej śpiewać i przy tym nie poturbować nikogo zbytnio, co i tak graniczyło z cudem.
.

aalli.blog

Ale jak znam zycie, to tuz po zaplaceniu faktury za folie termiczne slonce zajdzie i wyjdzie dopiero za rok.
jest taka prawidlowosc nie? ze jak zalozy sie snieznobialy kolnierzyk to natychmiast jest on pochlapany, kiedy szuka sie czegos w torbie, to na 100% jest to aktualnie najglebiej, na samym dnie, jesli umyje sie okna, wiadomo ze spadnie deszcz.
tak samo bedzie z ta folia.
dzis idac do pracy zderzylam sie z biedronka. zataczala sie nad chodnikiem, polatujac chwiejnie. mysle, ze to albo z powodu upalu, albo ze wyleciala prosto z peugeota.

skomentuj (4)

upal stop, czyli akcja pod kryptonimem folia 2006-07-18 11:44:32

foliowanie poszlo zgodnie z planem i juz okolo poludnia w piatek bylo po wszystkim. znamienne, ze po skonczonej pracy, w momencie zamkniecia drzwi przez foliowcow, zachmurzylo sie i nie bylo slonca wiecej tego dnia. to pozwolilo mi wystudzic troche mieszkanie.
od momentu zafoliowania sie, temperatura w mieszkaniu jest nizsza o cale 6 stopni, takze oplacalo sie to zrobic. podobno pelnie satysfakcji mam osiagnac po tygodniu.
prawda jest jednak, ze juz tak nie wali zarem z nieba i nie ma tych 36 stopni, ktore byly tydzien temu.
jest troche ciemniej, ale przy tym rozmiarze okien to nawet dobrze.
takze troche murphy, acz nie do konca.

skomentuj (0)

konkursy-ksiazkowe.blog

  



OPIS KSIĄŻKI:

Młody i sprytny berliński złodziejaszek niespodziewanie staje się uczestnikiem awanturniczej wyprawy jakby żywcem wziętej z pasjonujących go powieści przygodowych. W doborowym towarzystwie wyrusza w emocjonującą podróż w głąb peruwiańskich Andów, której celem jest odnalezienie legendarnego ludu Pożeraczy Deszczu, któremu może grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.

SZCZEGÓŁY:

Ilość stron: 368
Format: 145 X 215 mm
Oprawa: Twarda foliowana
ISBN: 978-83-7167-750-2
Grubość grzbietu: 2,5 cm
Waga 1 egzemplarza: 0,7 kg

ZASADY:

- Aby wziąć udział w konkursie oprócz napisania odpowiedzi na pytanie i umieszczenia jej w komentarzu poniżej trzeba potwierdzić swój udział w konkursie w "wydarzeniu" na naszyej stronie FB wpisując zwyczajenie: "Biorę udział w konkursie". 
- Pamietajcie, by komentarze poniżej podpisywać swoim imieniem i nazwiskiem - potrzebne do weryfikacji.
- Zwycięzca po ogłoszeniu wyników ma 3 dni na dostarczenie danych adresowych na maila: agacik@agacik.pl

Dwa duchy, natural i ja ;) - Onet.pl Blog

I już coraz częściej odbiega kłusme a przybiega galopem :) Angazuje się w to fajnie, i dobrze.

Druga zabawa to takie trochę zbieranie/ wydłużanie. Nagradzam potwora za dotknięcie folii, a potem ta folia ucieka sprzed nosa. Co robi koń?? Podąża za nią :) Birma stępem lub kłusem, Buszmen z pełną gamą zachowań ;)
U Młodego moge sterować rozciąganiem w dół, lub też sugerowac pozycję bardziej w górze.
U Birmy nie do końca, na razie próbujemy się dogadać że nos ma parkowac w folii a nie w moich plecach ;)

W każdym razie jestem z siebie dumna :P Młody naturalnie dosc wysoko nosi głowę, a w ten sposób moge mu pomóc wzmocnić grzbiet bez stosowania patentów ;)

Niżej zdjęcia z "foliowania" :)


 Birma się wlecze ;)

 

 

  My ;) 

 

Fotograf (dziękuję za wszystko :**) pojawił się jak z Birmą zabawe kończyłam, więc zdecydowanie przeważają zdjęcia z Buszmenem jako bohaterem ;)


 A Młody sie naprawdę angażuje... ;)

 

 

 

   

 

 

 Tu jakoś się podciąga dziwnie...