O czym chcesz poczytać na blogach?

Flying blue

lukaszkusmierz.wordpress.com

Flying Lotus „Cosmogramma”

Wrzesień 2nd, 2010 § Dodaj komentarz

Nie było mnie jeszcze nawet na świecie, gdy ukazało się „Kind of Blue” Milesa Davisa. „Endtrodoucing…..” Shadowa to rzecz, którą pierwszy raz usłyszałem w liceum, jakieś 6 lat od premiery płyty. „Kid A”? Nie, inne dźwięki mnie wtedy interesowały. Ale teraz jest „Cosmogramma” i wreszcie obserwuję z bliska, jak kanon muzyki powiększa się o kolejny album.

Flying Lotus. Autor, inżynier, producent.

Praktycznie niezauważona dyskretnie wykańczając utwory swoimi partiami, a przecież na tym longplayu pojawia się wielokrotnie. Wreszcie śpiew – niepewny wokal Thoma Yorke’a w „…And the World Laughs with You” i trochę mniej przekonywający, ale jakże charakterystyczny występ Laury Darlington w „Table Tennis”. Wymieniam najważniejsze moim zdaniem postacie, zespół Flying Lotusa na jego tegorocznym wydawnictwie jest znacznie bardziej rozbudowany.

Po trzecie – „Cosmogramma” po prostu wciąga! Dzieją się tu rzeczy nieprzewidywalne, na początku może nawet ciężkie do przetrawienia przez nieprzyzwyczajone ucho, ale potem magnetyzujące do tego stopnia, że ciężko się z tym albumem rozstać. Początek jest jak.

Strefa Pozioma - Onet.pl Blog

     Sam Brown - With A Little Love
  • Sam Brown - This Feeling
  •  Tam, gdzie nie siega wzrok - Anna Maria Jopek
  •  Anna Netrebko & Elina Garanca w niebiańsko pięknej operze Belle nuit
  •  Tombe la neige -Benjamin Demeyere/Adamo
Fred Astair'owo
  • Fred & Ginger: Lets' face the music and dance
  •  Fred Astaire und Ginger Rogers in "Flying Down to Rio" (1933)
  •  Eleanor Powell and Fred Astaire Best Tap dancers.
"Ale nie przejmuj się, jest jeszcze weekend".
Zabraniałam sobie ostatnio imprez, szaleństw, a tańczyłam tylko z odkurzaczem i ewentualnie sama przy radio. Jednakże takie małe wyjście pomogłoby chyba rozładować stres? Póki co pozostaje muzyka. Czasem radio, czasem youtube. I podśpiewywanie: I know it isn't true, I know it isn't true: love is just a lie made to make you blue... I know it isn't. Czuję tę miłość, jak przepływa. Jest jeszcze dla mnie nadzieja.
Poziomka (11:01)
Bez echa...

..: gdyby szczescie mialo imie :..

Win you
Or if I could make you mine
Or if I could make you mine

The wind it was so insistent
With tales of a stormy south
But when I spied two birds in a sycamore tree
There came a drynes in my mouth

Came a dryness in my mouth
For then without rhyme or reason
The two bird did rise up to fly
And where the two birds were flying
I swear I saw you and I
I swear I saw you and I

I walked out this morning
It was like a veil hade been removed from before my eyes
For the first time I saw the work of heaven
in the line where the hills had been married to the sky
And all around me every blade of singing grass
Was calling out your name and that our love would always.Tree
The shape of our future
The shape of all our history
And out of the confusion
Where the river meets the sea
Came thing's I'd never seen
Things I'd never seen

I was brought to my senses
I was blind but now that I can see
Every signpost in nature
Said you belong to me

I know it' true
It's written in a sky as blue
As blue as your eyes, as blue as your eyes
If nature's red in tooth and claw
Like winter's freeze and summer's thaw
The wounds she gave me
Were the wounds that would heal me
And we'd be like the moon and sun
And when our courtly dance had run
Its course across the sky
Then together we would lie
And out of the confusion
Where.

POWRÓT DO ŹRÓDŁA

Performers. It was absolutely wonderful, humbling, thrilling all at the same time. A great, great crowd, and a unique atmosphere.

The idea to highlight the Polish inspiration for the classic U2 song came from local fans, caught fire on the net and was boosted with local media prior to the show. Coming just days after Live 8 and in the run up to the G8 meetings in Scotland (Bono is flying in today), it was a poignant sign that people really can and do change history.

More on the show later.

Źródło:http://www.u2.com/news/index.php?mode=full&news_id=1634
Krytyczny opis koncertu nieco później. Wytrwale odzyskuję głos i równowagę. Na pewno było lepiej, zaskakująco lepiej niż na Służewcu w Warszawie osiem lat temu.
Jad
.Bronią się nowe utwory z „Vertigo”. Na studyjnych nagraniach ginął gdzieś wigor, czułość, klimat. Ale to chyba komplement dla zespołu panów po 40-tce że wypadają lepiej na żywo niż na płycie. Prawidłowość jest odwrotna. Z ciekawostek zauważyć wypada, że The Edge na stałe chyba nauczył się grac solówki, czego dowodem wcale składne frazy w „Bullet the blue sky”. Chociaż zdecydowanie wolałem pierwotną wersję z kanciastą solówką grana na bottlenecku wraz z całym brudem, sprzęgnięciami i przegłosami w której gitara osiągała stan bliski rozsypce. No ale cóż, po tylu latach grania „Bullet The Sky” The Edge miał prawo się znudzić. Było kilka poloniców od których w tłumie lekko ściskało się gardzioło a.

arakai

„jak tam? tęsknisz za mną czasem?”
Dzis to niemożliwe, ale czas pokaże… moze kiedyś.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Lighte blue lighte blue eye light blue sky

30

Nie mogłem
-Czemu?
-Bo Ewka jest jak nasza siostra
-UCHOWAJ BOZE!!!!
-No dobra, moze nie jak siostra, o wiem jak twoj chłopak w spodnicy
-Ona ni nosi spodnic
-…
-no dobra, wiem, ze ona jest jak moja dziewczyna;)
-No właśnie! Na szczęsci Kuci nie ma z wami chyba aż takich powiązań

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Flying shit will be spring

21