O czym chcesz poczytać na blogach?

Florencja

Co zrobić z tą miłością? - Onet.pl Blog

W supermodnej koszuli.
- Aloha!- powiedział radośnie i uśmiechnął się szeroko.
- Czego chcesz?- zapytał Vidić konkretnie.
- Ty to zawsze przechodzisz od razu do rzeczy- stwierdził Berbatov nieco urażony.
- Gadasz czy nie bo nie mam czasu- fuknął Serb.
- No ok. Kupisz mi souvenira proszę, proszę, proszę...
- Nie jadę tam na wycieczkę!
- Ale przy okazji...
- Co chcesz?- zapytał w końcu z rezygnacją.
- Niespodziankę. Niech ten prezent wyraża twoje uczucia do mojej osoby i jednocześnie pasuje do mojego charakteru- wygłosił Bułgar.
- Pierdolenie- mruknął pod nosem Nemanja, a głośno dodał- Obawiam się, że jeszcze takiej rzeczy nie wynaleziono, Dimi.

Florencja. Kiedy w końcu się tam znalazłam poczułam się naprawdę samotnie. Całe szczęście lot był spokojny. Taksówka zawiozła mnie pod hotel. Obsługa zaniosła moje bagaże do pokoju. Byłam tylko ja i moje wybory. Zjeść kolację w pokoju czy może zejść na dół? Zawsze pozostaje jeszcze wyjście na miasto. Nie. To odpada.
Miałam do dyspozycji pokój z balkonem. Otworzyłam stare drzwi i wyjrzałam. Powitała mnie charakterystyczna panorama Florencji. Radość pomieszana z niepokojem. Te uczucia mnie zaatakowały. Nie wiem dokąd doprowadzi mnie ten wyjazd. Z jednej strony widziałam zatroskaną twarz Ricardo z drugiej strony czułam się jak cyrkowe.

Książkowe wariacje blogowiczów - Onet.pl Blog

Kiedyś chodziłam.

   "Narodziny Wenus" (tytuł bardzo luźno związany ze słynnym obrazem Botticellego) to historia młodej mieszkanki Florencji, córki bogatego handlarza materiałami. Alessandra, bo tak na imię miała dziewczyna, nie jest pięknością, ale została obdarzona niezwykłym rozumem, łatwością uczenia się, co nie było w tamtych czasach mile widziane przez mężczyzn szukających żony. Niestety, florentynka  dojrzewa w czasach, gdy przeminął złoty wiek jej miasta pod rządami światłych Medyceuszy, a szczególnie Lorenza Medici. W mieście szarogęsi się Savonarola, fanatyczny mnich, który swoimi natchnionymi kazaniami, naszpikowanymi wizją piekła, doprowadza do tego, że Florencja wyrzeka się dawnej świetności i z Nowych Aten przekształca się w Nową Jerozolimę. Po ulicach grasują nawiedzeni zwolennicy Savonaroli, którzy pilnują obyczajnego życia, na dodatek nocami w okrutny sposób giną grzesznicy, szczególnie cudzołożnicy, prostytutki i amatorzy ich wdzięków. Ludzie ze strachu przed karą boską oddają kosztowności, rzeźby, obrazy, książki, które  zostają zniszczone lub spalone na stosie. W ten sposób bezpowrotnie zginęły dzieła sztuki i myśli starożytnej zgromadzone przez światłych mieszkańców Florencji.

   Gdy Alessandra dojrzewa do zamążpójścia, zostaje wyswatana dużo starszemu, przystojnemu i bogatemu mężczyźnie, któremu nie.

strefa-mroku blog

Co nie mienia faktu ze teraz mamy jedna lazienke na 6 osob!!! Skonczyli elektronike i przyjechali szukac pracy. jeden nazywa sie chyba Pasquale a drugi Darrio, ale glowy nie dam, chociaz juz dwa razy ich pytalam. Ten drugi mowi niewyraznie, wiec czasem bardzo musze sie domyslac o co mu chodzi, ale widze szanse na zaprzyjaznienie sie. Chyba nawet dzis razem gdzies wychodzimy. No i od nich sie nauczylam ze w skrocie Buona sera to buona si, a buon giorno co cos na ksztalt bongio.

Poza tym weekend spedzilam u mojej siostry ciotecznej w Pizie, poznalam jej znajomych i w ogole bylo bardzo fajnie. krzywa wieza robi wrazenie, ale poza tym miasteczko jest mniejsze niz przypuszczalam i w porownaniu z Florencja bardzo ciche, spokojne.

Jedza
strefa-mroku | 2005-03-21 11:53:47 | skomentuj (1)


WIELKANOC
Swieta sie zblizaja wielkimi krokami, zatem zycze wszystkim czytelnikom, zeby uplynely Wam w spokoju i radosci. Niech bedzie tradycyjnie, prawdziwie polsko (docencie rodzime obrzedy) i rodzinnie. No i nich wiosna da o sobie znac, bo switeczne spacery sa przeciez wskazane.
Wesolego Alleluja!

Ja swieta spedze we Florencji z 2 neapolitanczykami, 2 Ankami i jedna Agata. Wlasciwie sie ciesze, ale z drugiej strony jakos tak dziwnie, ze cala moja rodzina bedzie sobie swietowac w Polsce, a ja tutaj. No, ale wiem.

Błogosławieni i święci na każdy dzień !! - bloog.pl

Trackback: http://bloog.pl/id,6278442,trackback

komentarze (11) | dodaj komentarz

Św. Maria Magdalena de Pazzi

piątek, 21 maja 2010 20:23
Katarzyna (takie imię otrzymała na chrzcie) urodziła się 2 kwietnia 1566 roku, w możnej rodzinie Pazzi we Florencji. Wykształcenie i wychowanie otrzymała od sióstr, które miały we Florencji szkołę i pensjonat dla dziewcząt z lepszych rodzin. W dziesiątym roku życia otrzymała pierwszą Komunię świętą. Odtąd przystępowała do niej w każdą niedzielę i w święta, co w owych czasach wywoływało zdziwienie, a nawet zastrzeżenia. W tym samym roku, w uroczystość św. Józefa, złożyła ślub dozgonnej czystości. Jako dziecię wyróżniała się pobożnością, tak że gdy miała 12 lat, już miała szczęście rozmawiać z Matką Bożą. Odtąd podobne objawienia zdarzały się częściej w jej życiu. Kiedy miała 18 lat, wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego Matki Bożej Anielskiej (1582)..