O czym chcesz poczytać na blogach?

Fleki

to co po mnie zostanie..

Hihi :P no ja jush sama nie fiem jak to jest sie zobaczy... :D mam nadzije ze siem wsystko wyjasni...Nop skoro siem wcoraj notka nie dodala to skorzystam z okazji i jesce tylko dopisse ze dzisiaj se z Pasztetem pojechalam na fleka na szale i byloo kozackoo :DD hihi nop tak sie zjaralysmy ze terasss mnie wystkooo boli i pieczee aałłłłaa muffie Fam masakraa boli w huj :DD No ale tak to byffaa... :P to ja koncze :** buziaki
skomentuj (8)


2003-06-16 22:42:38
..::Powiedz...Wole..ZoZoLe !!! ::.. hihi :P
Nop w szkole to jakos tak fajniee terass siem zlobilo nafet na fleki mi siem za bardzoo nie chce chodzic bo fole se pospedzac ostatnie chfile ze znajomkami :D Nop i sa giga odpaly hihi :P f czfartek byla rada fienc loozik :D w piatek se poslam na fleka....bueheh normalnie taaak daleko ze AZ na boisko szkolne :PP ale byl git :D pozniej fiecorem z Maltynka se na zagorzynek uderzylysmy i weszlysmy jesce po marte i rassem posiedzialysmy tam tloche na boisku i looz :D psy okazji po drodze wstapilysmy do piekarni po pysssne sfieze rogalikii :DD mmm pysssne :D hihi Nop w sobote poslam ostatni rass na basen :/ pozniej poszlam se z Aga do broka a wiecorkiem znuff z Maltynka do Marty na.

"...w życiu piękne są tylko chwile..." - Onet.pl Blog

Tak źle, ale postanowiłam dziś  nigdzie nie zbaczać z trasy tylko prosto iść do domu i wypocząć.  Po pracy miałam tylko odebrać klapki od szewca i… zaczęłam szukać kwitka. Oczywiście gdzieś go posiałam. W pracy zaczęli robić zakłady, że nie wydadzą mi butów i będę musiała czekać ileś tam miesięcy. Byłam pewne, że jednak dziś zabiorę swoje klapki do domu. I nie pomyliłam się.
- Stała klientka, dobrze nam znana… a po znajomości musi pani dopłacić 5 złoty, założyliśmy fleki z lepszego materiału
Przełknęłam ślinie i co miałam zrobić? Poczułam się jakbym przegrała zakład.
Idąc tradycyjnie spacerkiem do domu zadzwonił Dziennikarz. Wspominał nasz poniedziałkowy pocałunek i spytał czy będzie mógł ponownie mnie pocałować. Zaśmiałam się idiotycznie i pomyślałam sobie czy ja w ogóle powinnam się z nim całować?? Wszak to żonaty facet.
Byłam już prawie pod domem i mijałam stojącego mężczyznę, który powiedział:
- no śliczna coś długo pracujesz
Tym razem się roześmiałam w głos i.

I speak in verses, prophecies and curses


Dzień Świra rulez!
Dzień Świra. Tak to ja. Jestem świr. W ilości idiotycznych nawyków przebijam nawet Kondrata w filmie ;P kawa tylko w jednym kubku, herbata nie może być w filiżance, banknoty w portfelu według nominałów i „buźkami do góry”, spodnie muszą zakrywać buty do określonej długości, zapalniczka musi leżeć dokładnie pośrodku paczki papierosów idealnie równolegle do jej rantów, przed zjedzeniem kanapki objadam ser albo wędlinę – żeby nie wystawał poza obręb kromki, do ramonezki nie nosi się szalika, do fleka zawsze nosi się glany, nie kładzie się torby ani plecaka na podłodze, płyty i kasety układa się alfabetycznie i chronologicznie... itd... itp...


Deszcz spłukuje kurz, jest szaro i wilgotno, pięknie jest hiehiehie... wolę świeży deszcz od przeleżałego śniegu. Tylko, ze wrodzony neurotyzm znowu nie pozwala się cieszyć :/ bardzo nie lubię jak mi coś na głowę pada (czyt. deszcz), a równie mocno nie lubię nosić wszelkiej maści i rodzaju czapek i kapturów... tak wiem upierdliwa i marudna jestem...

2003-03-12 12:14:05 skomentuj (8)

Do you believe in destiny?

To nie tak dużo=P.
Razem z Seba lubią dobrze wypić,a jak juz wypiją to........beczka śmiechu=D
Siwy-przyjaciel,pomimo zaniku kontaktu, świetny chłopak,ale stoczył sie przez....narkotyki
maruda5 2005-05-08 10:46:47
skomentuj (7)


jeszcze tylko pare tygodni...
chyba każdy wie o co codzi w tytule:P
tak to prawda już za pare tygodni "...lipiec,sierpień-dwa miesiące,w ręku browar.." ale póki co trzeba kuć :/
Apropo szkoły i kucia:
Bardzo ciężko pracuje nad swoimi ocenami,doszło już nawet do tego,że musiałam zafundować sobie tzw. flek edukacyjny-czyli z polskiego na nasze to inaczej kucie w domu.No więc cały wtorek,środe i czwartek siedziałam w domu i.....próbowałam się uczyć.
Tak tak próbowałam ale nie mogłam się skupić....w końcu w domu jest tyle innych fascynujących rzeczy np. komputer,radio,książka.
Tak więc wiadomo jak skończył się mój flek:P
Ale KONIEC Z TYM....postanowiłam,że do końca roku (a przynajmniej do czasu rady) bede chodzić do szkoły i bede kuć...i dawać przykład siostrze heh, a w weekendy bede koczowac pod szkolnym drzwiami czekając na poniedziałek...nie no przesadzam troche.

margii blog

Mydlana??? Otóż czuję się tak, ponieważ jak ona jestem pusta w środku, ledwo widoczna na zewnątrz, a na dodatek okrągła jak ona. To te najbardziej negatywne rzeczy jakie widzę w sobie, jako bańce mydlanej. Jednak kiedy tak szłam i coraz bardziej zbliżałam się do domu pomyślałam o czym innym, o pozytywnych aspektach bycia bańką.
Bańki mydlane mają to do siebie, iż w słońcu mają delikatnie mieniące się kolory, sprawiają dzieciakom frajdę i po mimo iż pękają, bo są nietrwałe, to pozostają miłym wspomnieniem.



margii 2003-03-13 23:53:18
skomentuj (6)


Flek

To był pożądany flek, w końcu w piątek klasa nie zwieje, no i miałam co robić. Siostra Tomka-jedno słowo, no może dwa-wspaniała osoba. Dobrze, że spędziliśmy te pare godzin razem. Tak dawno się nie widzieliśmy. OK czas na sen. To była jedna z tych krótkich notek, które są "nudne" :o), ale to tak dla potomności. Może jeszcze o tym napiszę :oP




margii 2003-03-17 21:37:37
skomentuj (2)
Oszustwa

"Nie wszystko jest takie łatwe
Pozory traktuj jak pułapke
Masz zagadkę weź rozpoznaj co jest.

Moje trzy anioły schodzą co wieczór do najbliższego baru

Szpilkach i w spódnicy próbowała wdzięcznie kucać z zadartą spódnica i szarpała moją nogę, a B pokazując męskie opanowanie, faktycznie jego brak, biegał dookoła i krzyczał co mamy robić. W tym czasie minęło nas kilka osób z pracy które w stanie trzeźwym wracały do domu a znając plotkarskie upodobania będzie gadanie że się pewnie przewalaliśmy po chodniku.

      Potem próbowaliśmy wyciągnąć fleka, wsadzając we trójkę palce w tą studzienkę i krzycząc na siebie kto ma ciągnąć i kto ma więcej siły. I znowu minęło nas kilka osób z pracy. Na nieszczęście te same, które kiedyś nakryły mój dział na imprezie w późnych godzinach wieczornych w miejscu pracy, której punktem kulminacyjnym były wyścigi na krzesłach po korytarzu.

      Flek wyciągnęliśmy a zakładanie go radowało wszystkich.

Incognito

Ze sobą zrobić. Patrzy się na czerwone słoneczka szczerzące do niej kły. Ostatni rok była szczęśliwa. Myślała, że złapała swój szczęśliwy los. Kiedy już znikły wszystkie głosy rozsądku i nieufności odszedł. Jakieś głupie tłumaczenia, że odległość, że obowiązki, że nie wie co z życiem chce zrobić, że dziecko. Właśnie DZIECKO. Smutne. Minęły 3 miesiące, a ona nadal cierpi. Chyba kocha, a może to tylko pobożne życzenie.

Dość tego płakania. Popłaczemy nad zakwasami po kolejnej wizycie na placu zabaw z 14 kg-wym okruszkiem. Jeszcze fleka zgubiłam... Yh.

wtorek, 16 maja 2006

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami...

Przed chwila skończyłam rozmawiać z byłym. Wydaje mi się, że nadal go kocham. Nie wiem, nikt mi tego nie powie, czy to samotność czy wspomnienia. Trzy miesiące temu Książe z Bajki odjechał na swoim Białym Koniu. Królewna przestała być Królewną, zeszła z wieży i wróciła do.