O czym chcesz poczytać na blogach?

Fido

pięknie wiatr układa piach...

Wysp:)
skomentuj (3)




2006-02-09 17:28:24 >> u mnie

Na łąkę, którą muszę pokonac w celu dojścia na dworzec, to nic, tylko przyprwadzić dzieci na wycieczkę edukacyjną. Mogą tam ujrzeć zoobrazowane przysłowie "Idzie luty szykuj buty". Roztopy, do wyboru, albo iść przez glinę po kostki, albo przez z śnieg z wodą, po kostki.
Pies jest dalej zakochany, moja mała, chuda "Żabcia" zakochała się w wielkim szerokim i włochatym "Fido" z sąsiedztwa. Ona tutaj siedzi sama i zakłacza wszystkie dywany, świat zrzuca śnieg, a ona sierść. A Fido mieszka tylko dom dalej i jak przechodzimy obok płotu domu Fida, to Żabcia tam podbiega i próbuje przełozyć łepek, przez metalowe sztachetki, a Fidowi tylko pysk przechodzi międy sztachetkami. Dzisiaj sobie obserwowałam, te ich psie zaloty przez plot, bo nie mialam sumienia odciągnąć Żabki od płotu. Fido wysunął przód pyska i i rytmicznie wystawiał różowy jęzorek, Żaba skakała przy płocie. Fido, jest dziwny, jest duży i bardzo szeroki i sierść mu spada na oczy, wygląda bardziej jak chodzący fotel lub kanapa, niż jak pies. Porusza się godnie i wolno, jak.

Żyli dla siebie... - Onet.pl Blog

(podobnie jak ja teraz) ciężkie chwile. Olejcie je!

Kolejna para bohaterów. Nie to, że od razu kochanków.


List przewiązany był jak zwykle żółtą wstążką. Wiedziałem, że to list od niego. Pozwoliłem sobie spokojnie zjeść śniadanie, po czym zadowolony pomknąłem do sowiarni w biegu zahaczając tylko o dormitorium, żeby zabrać pergamin i atrament. Usiadłem w jakimś czystym kącie i rozwiązałem wstążkę. Fido, mój puchacz, jakby przeczuwając, że za moment będzie miał wiadomość do dostarczenia, zleciał z żerdzi i przysiadł na murku nieopodal. 
List na pierwszy rzut oka wydawał mi się bardzo krótki. Już na początku coś było nie tak. Zamiast standardowego "Kochanie" napisał tylko moje imię. Nigdy tego nie robił, przynajmniej nie mogłem sobie czegoś takiego przypomnieć.
"Damaso,

Naaaaaaaah...

Hej! Przecież ja jestem wrogiem nr 1 Ministerstwa i nie muszę się stosować do ich zakazów i nakazów:D:D:D (to są objawy zbyt długiego przebywania z Servem). Kiedy doszedłem do celu rzuciło się na mnie dwóch Huncwotów, chcąc mnie przywitać (dam głowę, że to była jawna napaść) i przetoczyliśmy się przez pół korytarza:D. Później co chwila ktoś mi mówił "Cześć Tom", "Hej, co u ciebie?". Połowy z tych ludzi prawie nie znałem... Ale miło, że ktoś mnie pamięta.
Mój przyjaciel ŻP (lepiej, żeby nie wiedział co znaczy ten skrót) Serv poznał ostatni Fido i już się z nim umówił. Udaje, że go nie zna, ale widać po jego oczach, że Fido zawrócił mu w głowie:D. Hehe
Miłego dnia wszystkim, i szczęścia dla Serva:*.

Pan i Władca Ciemności, Lord Voldemort
skomentuj (3)



2004-03-15 16:36:03
Tadadadadaaaaaam!!!
Proszę państwa! Oto przed wami szczyt techniki!!! Zrobiłem linki!!!! (a gdzie gorące brawa??). Po za tym odkryłem, że istnieje jeszcze takie cóś jak księga gości. Wchodzę, patrzę, a tam Legolaska pisze, że dodała mnie do linków. Jakie to miłe :*..

Wszystko o papugach falistych. - Onet.pl Blog

Siemka!Widzicie tę papużkę pod spodem?To moja papużka:)Nazywa się Klara:)Dokładnie 6 dni temu dokupiłam drugą:)Nazywa się Fido:P Jutro umieszczę jego fotki.(Klara jest samiczką,a Fido samcem).
więcej zdjęć

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)

panopticum

Ty. I to bardzo poważne, bo wiążące się z zesłaniem do dzikiej strefy gdzie łażą chmary "dzikich zombie".

Akcja rozgrywa się w latach przypadających na złote czasy american dream, kiedy podatki były wysokie, ludzie mieli pieniądze, samochody były piękne, a noszenie kapelusza nie było pretensjonalne. Głównym bohaterem jest dzieciak, który nie ma przyjaciół w szkole i nikt go nie lubi. Jego prawdziwym przyjacielem zostaje nowo kupiony zombie. Potrafi tylko postękiwać i dziwnie pachnie, ale nie osądza. Na imię ma Fido.

Miła i ciepła komedia o tym, co w życiu jest ważne. Przyjaźń, miłość, poświęcanie czasu bliskim. Czasami ktoś zostaje zagryziony, albo trzeba spalić dziecięce zwłoki, ale takie też jest życie.

00:28, pan_opticum , Kulturalia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 grudnia 2011

Luźne przemyślenia

Tylko sprawdza czy czasem nie nadawała równocześnie z inną a nie jak w ArcNet-cie czeka na swój moment ("żeton").

W firmie pracuje już 5 serwerów, dwa zupełnie legalne, pozostałe sklonowały się od naszych klientów (kurcze, jaki bandytyzm się wtedy robiło). Serwery robią tez za routery protokołu IPX ale architektura Novella pozwala zapomnieć o konfiguracji, adresach, protokołach dynamicznego routingu - łączy się i działa a dziwactwa związane z adresami w sieciach IP dopiero nas czekają.

Aha - w firmie zainstalowany jest też BBS i węzeł sieci FidoNet. Poczta wewnętrzna (Pegazus) bramkuje się do Fido a z Fido do jakiegoś tajemniczego Internetu i BitNetu. List do USA idzie 3 dni co dla wszystkich jest szokiem. Normalny list pocztowy idzie 3 tygodnie a rozmowę telefoniczną zamawia się dwa tygodnie wcześniej.

  • około 1993 - jak się zainstaluje program KA9Q to modem zaczyna przesyłać pakiety IP i można się zalogować poprzez FTP do jakiś SunSitów za oceanem. Rozliczanie telefonów od metra kwadratowego powierzchni biurowej pomaga w poznawaniu świata. Dzięki uprzejmości akademików z Bydgoszczy.