O czym chcesz poczytać na blogach?

Fiat 125p

Blog FIAT125pFSO

Na dystansie 25 tys. mil - 138,186 km/h i na 50 tys. km -138,270 km/h - te trzy nowe rekordy dotąd nie zostały praktycznie pobite. Podczas bicia rekordu auto prowadzili doświadczeni kierowcy sportowi: Sobiesław Zasada, Robert Mucha, Marek Varisella, Andrzej Jaroszewicz, Andrzej Jaromiński, Jerzy Dobrzański i Ryszard Nowicki.

W roku 1975 "duży fiat" przeszedł modernizację, polegającą na:

* zmianie atrapy, zderzaków, tylnych lamp, klamek, tablcy rozdzielczej i tapicerki,
* wprowadzono bezobsługowy wał napędowy,
* wzmocniono łożyska,
* zastosowano dwuobwodowy układ hamulcowy.

Samochód stał się popularny w wielu innych krajach, nie tylko., Indonezji, Iranu, Iraku, Chin Ludowych, Syrii i Indii. W Tajlandii i Egipcie otworzono montownie, a w Irlandii, Anglii, Niemczech, Finlandii, Danii i Francji wybudowano centra techniczne.

Czas jednak płynął nieubłagalnie i Fiat się zestarzał Na jego płycie podłogowej skonstruowano nowe nadwozie, wytwarzane seryjnie od 1978 roku - Poloneza. Model 125p miał być zastąpiony przez nowy samochód do 1982 roku. Tak się jednak nie stało, gdyż 13 grudnia 1981 roku generał w ciemnych okularach (czytaj Wojciech Jaruzelski) wprowadził stan wojenny. Produkcja spadła z 70 tysięcy "dużych fiatów" i 32 tysięcy Polonezów w 1980 roku odpowiednio do 47 i 18 tysięcy aut w 1982 roku..

- Relacja z podróży Złombol 2010 - bloog.pl

piątek, 09 kwietnia 2010 0:51

W dzień odbioru Fiata od poprzedniego właściciela, stojąc w przedpokoju pomyślałem, że dobrze aby i mój Fiat miał imię. Ale nie może mieć Kazimierz, to byłoby banalne. W kontekście myśli o serialu "39 i pół", pomyślałem o postaci zagranej w sposób, powiedzmy brawurowy przez Wojciecha Mecwaldowskiego - Stanisława. Była to moja ulubiona postać w tym serialu, dlatego też bez dłuższego namysłu mój przyszły Fiat 125p został ochrzczony. 

Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy dostałem do ręki dowód rejestracyjny... właściciel miał na imię Stanisław :-)

 

Trackback: http://bloog.pl/id,5743401,trackback

starcu blog

Jednak dodać, ze to nie był zwykły duzy fiat - to był niezwykle duzy fiat, posiadał wszystkie usprawnienia w jakie włosi wyposazali swoje samochody szpiegowskie plus kilka patentów Stiwena. Wsiadł i zapalił silnik, rozległ się przyjemny dla ucha pomruk rzędowej ósemki - 480 koni mechanicznych z przodu i 35 z tyłu w osobnym podrasowanym silniku od małego fiata. Ruszył gwałtownie z parkingu z potężnym piskiem z tego samego powodu dla którego trzaskał dzwiami. Usypiający parkingowy uderzył głową w lampkę budząc sie nagle i zaklął szpetnie po hiszpańsku na przejeżdżającego czarnego fiata po którym w sekundzie pozostał tylko obłok smierdzącego dymu. Stiwen był urodzonym kierowcą, już jako dziecko z.Się jej do szyby i przez chwilę zdrapywała go tipsami chichocząc gdy żelik chciał jej dopomóc wycieraczkami lecz okazało się, iż są one zamontowane nie z tej strony co trzeba. Stiwen usmiechnął się pod nosem złowieszczo i teraz on dodał gazu "brrym brryym" - żelik natychmiast wyłączył wycieraczki i spojrzał na gazującego czarnego lśniącego fiata 125p. Pomarańczowe światło - zawyły dwa potężne silniki - zielone. Nagle z piskiem opon i rykiem silników obydwa auta ruszyły ze skrzyżowania, żelik wbrew pozorom nie został daleko w tyle, jego auto rozpędzało się na równi z fiatem i widać było rosnące w jego oczach zdziwienie i zacietrzeźwienie kiedy wskazówka prędkościomierza doszła do 180. Przy.

/obcoświat/

Graniczyło z nieodpowiedzialnością. Gdy zakładali stację radiową z kapitałem wynoszącym:
- Wynajęte mieszkanie dwupokojowe w kamienicy.
- Wydzierżawiony z RFI sprzęt radiowy.
- 1 magnetofon szpulowy.
- 1 magnetofon kasetowy.
- 6 ówczesnych milionów miesięcznego dochodu (mamy rok mniej więcej 94.
- Dwudziestodwuletni fiat 125p, pomalowany farbą olejną, i dziurami w karoserii zaklejonymi platerkami opatrunkowymi "Plastpol"
- Jedno uczęszczające dzięki Bogu do szkoły dziecko.
- Drugie dziecko bardzo intensywnie pchające się na świat.
- Mnóstwo dobrych chęci i pomoc życzliwych ludzi.

(To ostatnie, jak się okazało, przydało się najbardziej..