O czym chcesz poczytać na blogach?

Fernando torres

TORRES-FAN// Twoje Najlepsze źródło o Hiszpańskim piłkarzu. - Onet.pl Blog

Ciacha
PS rybka domaga się by gwoli sprawiedliwości dodać, że na otwarcie Stadionu Narodowego przyjadą Niemcy, i że ona wykupi wtedy wszystkie miejsca, ale część biletów rozda tym, które ośmielą się stwierdzić, że Puyol to brzydal i nie kumpel, Torres wygląda jak dziewczyna, a reklamy z nutellą są największym osiągnięciem kinematografii światowej od czasów Obywatela Kane.
źródło :ciacha.net

* jak się dowiedziałam to skakałam z radości i.
012.Nowy wózek Torresa.
Post: GumiJagoda Data: 11.08.2010
 
Fernando Torres jakiś miesiąc temu kupił sobie nowe auto. Jest to Aston Martin DBS, coś dla  fanów Jamesa Bonda. Nowy nabytek naszego Fernando mógł go kosztować minimum 160 tysięcy funtów. Jak się tyle zarabia to dla niego to mały pryszcz. Auto zrobiło na mnie.

linki - Onet.pl Blog

O Fernando Torresie i Ikerze Casillasie
5. Opowiadanie Marleny ;]. - o Fernando Torresie
6. Opowiadanie Angelicy ;]. - o Fernando Torresie
7. Opowiadanie Vingii ;]. - o Fernando Torresie
8. Opowiadanie Mrs. Jones ;]. - o Fernando Torresie
9. Opowiadanie Justysi ;]. - o Davidzie Villa
10. Opowiadanie Very ;]. - O Fernando Torresie
11. Opowiadanie Sue ;]. - o Fernando.

Życie to próba spektaklu, który nigdy się nie odbędzie... - Onet.pl Blog

Autobus. Na nieszczęście Vivien, był ze schodami. Poczekali aż ludzie wysiądą. Vii westchnęła i już miała jakoś podnieść walizkę, kiedy ta zrobiła się jakoś dziwnie lekka. Spojrzała w dół i zobaczyła czyjąś dłoń na uchwycie walizki. Popatrzyła wyżej. Torres wziął jej bagaż i przepuścił dziewczynę w drzwiach. Ona wsiadła, a chłopak chwilę po niej. Stali blisko siebie.

-Dziękuję-powiedziała Vii. Fernando spojrzał na nią.

-Nie, to ja dziękuję i przepraszam za to, że tak na ciebie naskoczyłem.- Spuścił głowę w dół okazując skruchę. Vivien była w szoku. On...Ten sławny, uwielbiany Fernando Torres przeprasza ją? I dodatkowo okazuje skruchę? To było.

bittersweet-soccer bittersweet soccer...

Jakby to była rzecz nie do pojmania. W tym czasie do pokoju wbiegł Michael, lecz gdy zobaczył nowego osobnika szybko schował się za sukienką mamy.
 
- Cześć szkrabie. My się jeszcze nie znamy. Jak się nazywasz?
Mike lekko speszony, uśmiechnął się do Torres’a i przemówił poważnym tonem.
- Nazywam się Michael, ploszę pana.
- A ja Fernando, bardzo mi miło. I nie jestem żaden pan. Zgoda?
- Ok. Mamuś… to ten Pan z telewizola plawda?
- Tak kochanie. Przepraszam Cię, On całe dnie spędza z Leną na oglądaniu meczy.
- No proszę, nigdy bym nie powiedział, że lubi piłkę nożną.