O czym chcesz poczytać na blogach?

Farrell's

Forever not yours.

Wszystko uważnie natknął się na stare zdjęcie, które kompletnie odwróciło jego uwagę od dalszego wertowania reszty korespondencji oraz wycinków z gazet o jego ulubionych drużynach sportowych. Trzymał teraz w rękach już poniszczone zdjęcie, które przedstawiało jego synka, siedzącego na kolanach Jareda. Oboje uśmiechnięci, zupełnie nieświadomi tego, że robione jest im zdjęcie. Colin przełknął głośno ślinę, powoli studiując wzrokiem postać Amerykanina. Fotografia była nieco wytarta od częstego dotykania oraz przerwana w połowie, po czym sklejona od tyłu taśmą klejącą, która również była już nieco postrzępiona. To było zdecydowanie najbardziej wartościowe zdjęcie, jakie Farrell kiedykolwiek zrobił lub nawet posiadał. Znajdowały się bowiem na nim dwie osoby, które kochał najbardziej na świecie i które właściwie tym całym światem dla niego były. Przynajmniej kiedyś. Nic nie sprawiało mu więcej radości, niż przyglądanie się tym dwóm, gdy dzielili ze sobą wspólne chwile. Colin był poruszony faktem, że James tak bardzo lubi Jareda oraz tym, iż jego ukochany nie tylko jest z nim szczęśliwy, ale także kocha i akceptuje jego chorego synka. To sprawiało, że wierzył; wierzył, że nic nie jest w stanie stanąć na drodze ich szczęściu, że potrafią pokonać każdą przeciwność, która stanie im na drodze, bo już wtedy zdawali się być silną i pełną.

Lektury

Zapadłe miasteczko portowe gdzieś w Irlandii zostało pokazane z dużą maestrią. Światła, pejzaże, panoramy morza – wszystko to dawało pewną ułudę realizmu magicznego. Drugim – i ostatnim – pozytywnym wrażeniem estetycznych mogą być dla wielu wdzięki Alicji Bachledy, która jest piękną kobietą i do pewnego momentu może intrygować. Tym momentem jest chwila, kiedy Alicja zaczyna mówić. Czar pryska natychmiast.

Prawdopodobnie jest to po prostu bardzo mało utalentowana aktorka, której wydaje się, że góralską zawziętością i pracowitością jest w stanie nadrobić te braki talentu. Na tle poprawnego, choć bez fajerwerków, Collina Farrella, widać jak na dłoni braki warsztatowe jej małżonki. Postać Ondine jest nijaka, nie wzbudza u widza żadnych emocji, a angielsko-irlandzko-polski akcent Bachledy wzbudza tylko zażenowanie. Prawie równie nijako wypada postać Syracuse’a, grana przez Farrella, choć trzeba zaznaczyć, że scenariusz dawał mu pewną historię i tło (niepijący alkoholik, niepełnosprawna córka, non-stop pijana była żona, praca na kutrze), choć aktor i reżyser nie rozwinęli kompletnie tej postaci. Z Ondine jest gorzej, bo przez znaczną część filmu nie wiemy, kim jest (a Bachleda zdaje się mieć to gdzieś – ani nie ułatwia nam tej łamigłówki, ani nie utrudnia), a kiedy zagadka się.

Świetliki

Całkiem nienamacalnego. 

Zawsze szkoda mi stamtąd wychodzić, ale oprócz przyjemności, mam też obowiązki.

Na jutro zapowiedzieli się niespodziewani goście wiec obrałam kierunek kuchnia! Uwielbiam gotować, eksperymentować i konsumować. A zawsze jak mam dobry dzień to piekę ciasto i gotuje coś szczególnie dobrego na obiad.

Dziś wyszedł z pieca pyszny serniczek z białą czekoladą, a za nim czekoladowe ciasto z powidłami śliwkowymi polane pełnomleczną czekoladą...Mniam!

To już drugi z kolei tak dobry dzień. James Bond na jedynce zadbał wieczorem o mocne wrażenia, a do snu ukołysze mnie Perry Farrell...

http://www.youtube.com/watch?v=FyYxloXI8fM

Tagi: czekolada Haruki Murakami Perry Farrell serniczek
00:08, mimmou
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 maja 2011
Autorytety

Czerpiąc natchnienie z Projektu Szczęście postanowiłam wypisać nazwiska postaci, które.

Po prostu ja - Onet.pl Blog

:D

I nie lubie buzki xD Jest durna. Ja lubie :D

Jem czekolade "Geisha" Fazera... Mmmmmmm... pyycha

Yellow Woman nie bylo dzisiaj w szkole, bo jest chora. To dziwne, bo ona bardzo rzadko choruje, a jak juz choruje, to zazwyczaj idzie do szkoly.

Chce isc do szkoly tanca "Jawor" i probuje namowic do tego Kajoję. Ale jeszcze nawet nie wiem ile to kosztuje. Niewazne <lol> Lubie to slowko "niewazne" :D

Ściągam Dżem - Whiskey :D

I fotki :D

Dla Ary:

 

I dla Yellow Woman, zeby szybko wyzdrowiala:

 

Dla Kajoji:

  

I dla mnie:

  
Bernadette (13:25)
4 komentarze

13 stycznia 2007
Zabawa w powiązania :D Fotki
Hejka!!

Zapraszam do zabawy w powiązania. Chodzi o to, żeby "powiązać" jakąś osobę (aktora, reżysera, muzyka) z Jaredem Leto.

Przykład: Colin Farrell.

Colin Farrell - "Aleksander" - Jared Leto

Piszcie w komentach swoje.

Gwiazdy

I jego mamą, gwiazdor wolał urodzinową imprezę brata w dalekiej Irlandii.


Dla pięknej góralki to musiał być cios prosto w serce. Gdy ona razem z dzieckiem celebrowała wigilię i najbardziej rodzinne święta w roku, jej ukochany bawił się w najlepsze na Zielonej Wyspie. Po raz kolejny udowodnił, że w jego życiu prym wiedzie matka Rita oraz rodzeństwo Catherine, Claudine i Eamon. I nawet dzieci nie są w stanie tego zmienić. Zapytany przez dziennikarza gwiazdor, bez skrępowania stwierdził, że jego dzieci spędzają święta ze swoimi matkami (zobacz: Z kim Colin spędził Boże Narodzenie?). Zupełnie jak on sam...

Dwa dni temu fotografowie przyłapali Colina Farrella, gdy ten zadowolony z siebie wybierał się do jednego z nocnych klubów w Dublinie na urodziny brata.

Choć to bez wątpienia ważna uroczystość, to na pewno i James i Henry chcieliby zobaczyć swojego tatę w święta. Niestety mimo wielkich nadziei, Alicji Bachledzie-Curuś nie udało się zmienić Colina (zobacz też: Alicja marzyła o świętach z Colinem). Wieczny buntownik wciąż jest niestały w uczuciach, a na najwyższym piedestale stawia matkę i rodzeństwo. Wygląda więc na to, że Henry będzie widywał tatę raczej rzadko.

Komentarzy: 0

Ecclesia Nostra

poniedziałek, 30 lipca 2007
Dokument o Kościele przedstawiony w mediach niekompletnie

Opublikowany 10 lipca dokument Kongregacji Nauki Wiary o Kościele był przedstawiony w mediach niekompletnie i jednostronnie, zostając niewłaściwie zrozumiany. Wskazał na to w wypowiedzi dla agencji Zenit sekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Treści “Odpowiedzi na pytania dotyczące niektórych aspektów nauki o Kościele” nie można ograniczać do stwierdzenia, że Kościół katolicki jest jedynym prawdziwym Kościołem. Bp Brian Farrell przypomina, że czytamy tam również stwierdzenie: „Według doktryny katolickiej można powiedzieć, że Kościół Chrystusowy jest obecny i działa w Kościołach i Wspólnotach kościelnych nie będących w pełnej komunii z Kościołem katolickim”.

Sekretarz watykańskiej dykasterii ds. ekumenizmu zwraca uwagę na różnice w pojmowaniu Kościoła, występujące między poszczególnymi wyznaniami chrześcijańskimi. Wspólnotom niekatolickim niemiło jest dowiedzieć się, że zdaniem katolików w ich koncepcji Kościoła brakuje czegoś istotnego. Ale i nam katolikom nie jest miło słyszeć, kiedy prawosławni uważają się za jedynych kontynuatorów.