O czym chcesz poczytać na blogach?

Falowanie

nieznanaplaneta

Nad powierzchnią wody, oraz przez tarcia na styku wody i powietrza. Gdy w pewnym miejscu woda nieznacznie podniesie się, to nad tym miejscem zwiększa się prędkość powietrza, co wywołuje spadek ciśnienia powietrza w tym miejscu. Spadek ciśnienia podnosi jeszcze bardziej nierówność, a zwiększona prędkość przesuwa nierówność, kształtując grzbiet fali. W dołku zachodzą zjawiska w odwrotnym kierunku. Cząsteczki wody poruszają się po zamkniętych orbitach eliptycznych.

Rozmiary falowania (wysokość, długość i okres fali) zależą od:

prędkości wiatru generującego falowanie,

czasu wiania wiatru nad wodą z tego samego lub zbliżonego kierunku,

długość rozbiegu fali.

W akwenach płytkich na parametry fali ma też wpływ głębokość akwenu.

Proces przekazywania energii wiatru powierzchni wody jest zależny od różnicy prędkości fali i prędkości wiatru, dlatego dla danej prędkości wiatru istnieje maksymalna długość i wysokość fali, którą może wywołać dany wiatr.

Nic ciekawego....

Z przykrą koniecznością podchodzenia do egzaminu na prawo jazdy po raz kolejny. A niech to szlag! Ale będę twarda i nieugięta- bo trza być twardym , a nie miętkim. 

Idę zapisac się na egzamin! A co!

11:49, arlettina
Link Komentarze (5) »
środa, 10 grudnia 2008
aniołeczku, cherubinku...
...do mnie tak! co za brak rozeznania! dziś Pan Tomasz (to mój 50- letni uczeń) tak do mnie powiedział. Rozumiem ,że blond falowana fryzura i delikatne rysy  nie upodobniają  mnie do wiedźmy, ale dlaczego akurat aniołeczku?!?  Zresztą podejrzewam Pana Tomasza o to, że ma do mnie słabość, ale nie koniecznie w sensie erotyczno- NieWiadomoJakim. Moja dość miernej postury (ale wielkiego ducha) osóbka chyba wywołuje u niego jakieś ojcowsko-dziadkowe odczucia. Regularnie mówi do mnie :Księzniczko, Słoneczko, Aniołeczku, Cherubinku.  I jak tu mieć autorytet jako srogi nauczyciel?
12:53, arlettina
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08.

1dwa

Wogole to kojarzy mi sie ten kawalek jak cholera z d-toxem w krakowie... i w sumie wbrew pozorom wcale nie bylo tak strasznie, wrecz spoko wspominam ten czas... akurat ekipa byla wyjechana na maxa... NO. :-/ I jak tak czlowiek sam sie leczy w domku to sobie czasem marzy ze wolalby sie zle czuc w wiekszej grupie - tak samo zrytych beretow. Bo to zawsze przyjemniej, razniej i wogole czas nie stoi w miejscu..... posmiac sie mozna... i wogole.

11:17, 1dwa , ..myśli czyste..
Link Dodaj komentarz »
Falowanie i spadanie......

Uf.. wyslalam CV... no i sie zobaczy... Mogliby sie odezwac.
Grzeskowa pracka jeszcze w trakcie poszukiwan. Będzie dobrze!

Podleczam swoją psyche zdołowaną zdeczko muzyką..
"Czekam az wszystkie mysli zle odejda, czekam bo tak zawsze jest ze mna!"

No. Z lekka jestem nadal rozchwiana..roztego.. Ale - staram sie widziec pozytywy.
-> czuje sie zdecydowanie lepiej (w tym momencie-boze chyba nawalilam sie kawą rozpuszczalną!)
-> spałam - na siłe - ale spałam. Nie całą noc - no wrecz nie pół, ale spałam..coś tam - więc cieszyć sie powinnam!

Świat według MadzikA



empty snippet

Złapany w locie



empty snippet

emocjonalna dziwka..

I bólem, który zadaję z perwersyjną przyjemnością.
Nic normalnego nie jest mnie w stanie podniecić. Ocieram się o dewiacje. Smakuję je i tonę w ich krwistoczerwonych odcieniach.
Czy jestem własnością? Nie, dopóki nie zostaną spełnione pewne warunki. Nie czuję obroży zaciskającej się na szyi. Nie czuję piętna wypalonego na skórze. Czekam? Sama nie wiem. Będzie co ma być a ja i tak znajdę to czego potrzebuję żeby moja przyjemność osiągnęła maksymalny poziom swojej mocy.
Nie przywiązuję się, nie uzależniam, nie angażuję uczuciowo.
Pozwalam szaleć żywiołom bez poddawania się ich sile.
Cudowne uczucie stać w końcu na pewnym gruncie i nie czuć falowania pod stopami. Cudowne uczucie wiedzieć, że nienawiść do siebie jest przeszłością. A najcudowniejszy jest brak jakiegokolwiek poczucia winy.
Ziarno demona zostało zasiane bardzo dawno temu. Kiełkowało. Teraz się rozrosło i opanowało całą osobowość.
Zawsze byłaś silna, tylko nie umiałaś tego wykorzystać. Radziłaś sobie z całym światem, nie potrafiłaś radzić sobie z samą sobą.
Och, potrafię. Wystarczyło otworzyć drzwi, zobaczyć co za nimi jest i pogodzić się z tym. Można okłamać każdego, nie da się okłamać siebie - nie na dłuższą metę. Więc szczerość, Panie i Panowie, szczerość przede wszystkim. Głównie w stosunku do własnej.