O czym chcesz poczytać na blogach?

Expres do kawy

Piekny Blog. Masz cos? To wypierdalaj!

Wiec o nich wlasnie napisane tu zostanie.

***

Zenon obudzil sie w swoim poslaniu, jak kazdego poranka. No, moze prawie kazdego, gdyz czasem budzil sie w dziwnych, dosyc losowych miejscach porozrzucanych po calym Zadupiu Wielkim. Kac byl nie do wytrzymania, Zenon zaczal zastanawiac sie czy to nie przez wczorajsza zupe ogorkowa. Otoz wstajac.Przeszedl mu w mega wyjebisty. Czul sie teraz nadczlowiekiem, czyms znacznie lepszym od innych. Podniosl z ziemi swoj kubek z kawa. Zrobil ja sobie jakies poltora tygodnia temu ze szczypty kawy, pieprzu, cieplego moczu oraz sznurowki. 'MMmmmmmmm... przepyszna... trza jom bedzie zostawiac na dluzej, coby sie lepiej zaparzyla' pomyslal Zenek. Rozejzal sie po swojej rezydencji..Ale, jak to lubil mawiac, "nie ma jak w domu". Mial racje. Poslanie, stolik na trzech nogach, plonaca beczka(znacznie poreczniejsza niz kaloryfer, wystarczy uzupelniac rope i smieci), expres do kawy sprzed dwudziestu pokolen, ba! nawet zadaszenie bylo, blacha sterczaca z dachu idealnie oslaniala okolo polowy jego poslania przed deszczem, sniegiem czy nawet sloncem. Istny.

riszka.blog.pl

Ale uczucia, które towarzyszą naszemu żuciu w znacznej mierze wpływają na nasza konsystencje.

ps. Nie ma to jak fascynacja nowym expresem do kawy




skomentuj (5)



 
Bezsensowna. A wystarczy przestać szukać. Zatrzymać się i zacząć śmiać z codziennych ucieczek. Nie ma znaczenia przeciez gdzie jestem, co robie, i jak wiele jeszcze zostało mi do stworzenia. Posiedze, poleże, może pośpie, ponierobie nic. Nudzenie się to przecież też jakaś forma relaxu.
2 światy tak różne: świat lenistwa i świat przedświątecznych porządków...




skomentuj (2)




2006-04-30 11:56:57 >> cafe latte...

Jesteśmy jak filiźanka kawy, czasem niepełna, czasem z mlekiem. Przyjmujemy rzeczy na słodko lub ze smakiem goryczy na ustach spogladamy na ciastko. Czasem spienimy się gdy ktos z zaskoczenia poleje nas.

scoo-szony blog

To belkotanie polnadzieji,poldomyslow,
utaic sie odkrywajac...
ze,
jezeli nuda dopada cie,niznosna jestes,gdy sloncem deszcz,Wstap prosze.
nie udziele ci dobrej rady,nie opowiem nieziemskiej historii,zostawie cie w spokoju.Usmiechne sie.
scoo-szony 2004-04-07 13:50:29 skomentuj (2)


po....drodze.
.Przed duzym oknem,wymiety zygzakiem po wszechswiecie.I..jest inaczej.leniwie,slonecznie,nie znajduje uzasadnienia..obaw.Aklimatyzacja.sam na sam,lekko-przyjemnie,cisza,i tylko odglos expresu do kawy.
a´propos kawy:zamiast kawy-po...drodze do poniedzialku-nabylem krazek"popkulturowy",muzyka uszyta na miare,w sam raz do skosow sufitu,pastelowej morelowosci scian,z.

Pokolenie Ikea

A drugi się odbił i skończył na kuprze Krzysztofa. Zjawili się kolejno reporterzy z tvp, laweciarze (akurat trzech i zgaduj człowieku skąd oni wiedzieli?) i policja. Samochód trafił do warsztatu. A Krzysztof obciągał alkomat.

Na domiar złego właśnie zdechł mu telefon i co gorsza prywatny nie służbowy. Zepsuł się,.

Cosmo

Wchodzi JO do socjalnego. Marian, stojąc koło expresu do kawy przegląda Comopolitan pozostawione przez którąś z dziewczyn.

- Cześć. Konia walisz?

-.

█▓▒ ..królicza przestrzeń ..®...▒▓█

Skierował królik na karpatke ...mmmmmm!...cel: pyszne ptysiowate nadzienie!
...i tu mały problem...bo nadzienie owo ukryte sprytnie jest miedzy francuskim ciastem.. pudrem zasypanym do bólu...wrrr... trudność tym większa iż trzebabyło działać "estetycznie"...aby wstydu rodzinie nie przyniesc..
Trrrrrach!... rozpadła sie słodka tafla.. teraz już nic.
..nie jestem w stanie narazie nic zmienic.. bo...yyy...
-- urodziło mi sie dziecko ;P i musze sie nim zajmować... ;PPP..pozatym w nocy jakiś złodziej ukradł mi plazme, expres do kawy..i...komputer :|
(normalnie chamstwo w tej alei Simsów sie szerzy!!!)

..a ..tak wogóle, to przyznaje sie ze nie mam pomysłu...
nie mam nawet pomysłu na.

Blog malgo150

2006-11-10 ciąg dalszy o kawie... moim wzmacniaczu, zasilaczu  i dopalaczu.  A wszystko przez studia i przez 
DZIDKĘ, która już w liceum wypijała trzy  małe mocne. początkowo zmuszałam się do wypicia parzonej po turecku.Potem stałam się bardziej wybredna, kawka w szkance już mi nie smakowała, pita w filiżance miała już inny smak. Nastały lata 90 - te, póżniej XXI w  i  rożnistej kawy  w sklepach wbród. jakiej czarnej ja już nie piłam, parzoną, rozpuszczalną, z expresu i ......................
najczęściej delektuję się kawą z miodem i szczyptą cynamonu.
Każdy mój dzień zaczynam od filiżanki małej czarnej  z.