O czym chcesz poczytać na blogach?

Existenz

aditi.blog

* 2004-01-21 00:09:42

Byłam na długim śniegowym spacerze z Eryczkiem, co chwilę utykał w zaspie, padał na brzuszek i mówił BAM!
Zastanawiam się - czemu innym jest tak źle a mi tak dobrze? A wszystko jest właściwie takie ładne, miękkie i puchate? I czy świat zawsze się będzie ocierał o mnie łagodnymi krzywiznami, czy też kiedyś pierdolnie mi na dusze lawine ostrosłupów?
Śniła mi się katakumba z sarkofagiem, i podłogą pokrytą galaretowatą wodą w której pływały morskie jakby stwory, urocze, falujące i pstrokate a jednocześnie oślizłe i zjeżone jadowitymi kolcami. Jak rafa koralowa z Nemo ze Specjalnością Zakładu z eXistenZ.

skomentuj (5)

* 2004-01-23 13:59:04

Śniło mi się że chciałam przestraszyć śpiącego Doda, więc weszłam do pokoju Krokiem Sadako z włosami zarzuconymi na przód, ale po chwili już nie byłam sobą i nie panowałam nad ciałem a w pokręconych, zwisających rękach nie mogłam utrzymac kubka herbaty, wszystko się wylało, Dod sie obudził, a ja zaczęłam przepraszać za rozlaną herbatę a właściwie to wstydziłam sie tego że go tak okropnie chciałam nastraszyć i że tak łatwo dałam się opętać. Brrbr.

Widziałam wczoraj Alexandra's Project, okropny.

Pije Więc Żyje i Tworze ... czyli Nieobliczalny Kuki ;)

20...
piwne-refleksje 2003-07-19 19:58:51
skomentuj (3)


Zainteresowania: Władza
Ha znowu w Krakowie (dokładniej to pisze notka z Jazzowego kompa :-)
RozdzielKon'03 dla mnie już się zakończył - choć oficjalny wyjazd zaplanowano na jutro - ale to historia już prywatna :-)
W każdym razie krótko dużo za krótko trwał - jak zawsze :|
A i jeszcze wyjasnienie RozdzielKon to prywatny konwent RpG dla naszej drużyny (skład: Pigva the MG, Bluźnierczy i Nieopisany Buażej [Zigra czyli Imperator Thery lub Król Troalu = MG sam jeszcze nie wie ;-P], Ja czyli Soter [zainteresowania: Władza, też król ale mniejszej mieściny], M. eXistenZ Zywioł [do niedawna było go dwóch] odnośniki do śviata EarthDawn: Przebudzenie Ziemi. Ale nie otym miałem pisać.
Działo się wiele - dużo textów przejdzie jak zawsze do historii [czynów oby mniej], maraton RpG trwał 5 nocy - w dzień odsypialismy :-) codzienne marsze po jedzenie (i picie także głównie Pepsi i Piwo :-) ale ...
... nastąpił powrót i nagłe zderzenie z cywilizacją (czyt. także dosłownie na samej Floriańskiej rozbiłem sie porzynajmniej 10 osób - w śród nich pare dziewczyn :D). Z jednym się zgodze ludzie są poprostu ... GŁUPI i czego nie potrafią zrozumieć to chcą zgnębić, zniszczyc i wogóle ... :-(
Rozwaliłem sie.

cafe du pa

Byl to prezent. Prezent o jakim moglem tylko marzyc.
Cala lamiglowka ulozyla sie w spojna calosc. Pastel z krasnoludami na scianie u znajomych jej ojca, moj zachwyt, tajemnicza przesylka, jakis Rosinski...
Oto on, moj wspanialy prezent(mialbyc pod choinke, ale co tam!)


przez zbieg okolicznosci dostalem ten autograf w jednym z moich ulubionych odcinkow...DZIEKIIIIIIII MIIIIIIIIIIIIIISIUUUUUUUUUU!

12:42, cafedupa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 września 2006
zabawa
z okazji podlinkowania +48, oraz przemilej wizyty jednego z animatorow powyzszego blog-a, zapraszamy do zabawy.na +48 znajdzicie wkrotce podobne zdjecie, odnajdzcie rozniace je szczegoly...nagrody?!no nie wiem...

00:44, cafedupa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 września 2006
existenz
ekgzystencja, inaczej tego nie mozna nazwac, jak to.

Novus Ordo Seclorum

Z amunicją. Po prostu, brał skrzynki w niedźwiedzie łapy i niósł gdzie trzeba. Ponoć był niesamowicie miłym niedźwiadkiem i tylko bał się ryku osła.

Tymczasem BantaTaj miał, jak wszyscy, żałobę. Tak zarządził pyskaty prezydent kraju BantaTaja. Chwilę później prezydent zapomniał, że wprowadził żałobę i zaczął się denerwować, że nigdy nic nie wie i nikt mu nic nie mówi na czas. Cała jego świta się bardzo zdenerwowała – na wskutek chemicznej reakcji uaktywnione zostały zaimplementowane w ich mózgu pokłady PCP. Święcąc na zielono syntetycznie denerwowali się bardzo przed kamerami i bredzili coś o skandalu. BantaTaj poczuł się jak w eXistenZ (przez wielkie X i wielkie Z). Pyskaty brat pyskatego prezydenta w tym czasie spotkał się z duchem Stetrytoerpeusa. Tajemne zioła zza szafy i zaklęcia przysłane mu przez jego wujka Lovecrafta zadziałały. Brat miał wizję swojego brata. Zobaczył go na tronie, w glorii i chwale w roku pańskim 2015.

Sytuacji nie wytrzymali nawet głusi katoliccy kapłani i subtelnie skrytykowali rządzących i polityków za instrumentalne traktowanie czego się da. Subtelna krytyka głuchych kapłanów jak zwykle nie dotarła do polityków, którzy wpatrzeni byli w krzyże na ścianach i skórzane pejcze w dłoniach rozlazłych domin u stóp których pełzali. BantaTaj tymczasem.