O czym chcesz poczytać na blogach?

Ewelina

Życie nie zawsze jest proste...Czasami wręcz brutalne... - Onet.pl Blog

Nigdzie nie widziałem Brandii. Lecz w pewnym momencie ujrzałem ją wychodzącą z ciemności wraz ze swoją panią. Brandenburgia była smutna. Szła za spuszczoną głową. Patrzyłem na nią i w pewnym momencie bez mojej kontroli wydałem z siebie głośne rżnięcie. Brandia mnie zauważyła i wyrwała się Oli a ja nie mogłem się pozbyć uwiązu. Brandia podbiegła do mnie i mocno przytuliła.

-Kalif! Jakie szczęście, że żyjesz! Jakie szczęście, że jesteś!!!-Wypłakała się we mnie.

Ola ją zabrała i zapakowała do przyczepy. Potem załadowano mnie do przyczepy i odjechaliśmy.


Megi (21:37)
3 comments...

12 marca 2007
"Kalifa już nie ma!Nie ma!"

Wieczorem Ewelina przyszła do mnie a Ola do Brandii. Dziewczyny zaczęły nas czyścić a przy tym sobie.

poziomki

Wlasnie jest brudna. I chce mieć dready. Fuuuuj. Przeciez nie można myc normalnie wlosow. Ciagle cos mowi. Jest przemadrzala i czyta dziwne ksiazki. Nie znam tych autorow. Nie wiem po co to czyta, przeciez tego nie zadaja. Zawsze podgladam, co czyta. Dzis jakiegos Niczego, czy jakos tak. Jakas Zatruta Rzecz. Wpisalam w wyszukiwarce w domu. JEST! „Jestes nikim skoro nie wiesz, kim był Nietsche, filozof niemiecki”. A skad mialam wiedziec? Kasia placze, internet ja oszukal. Czuje się glupia. O Niczym nie miala pojecia.
***
Dzwonilam do Eweliny. Idziemy w sobote na impreze do mega duzego klubu. Już powiedzialam Wojtkowi, ze nie idzie. No bo po co. Ewelina ma zawsze fajnie pomalowane paznokcie. Bardzo mi się podobaja, ale w zyciu bym sobie tak ich nie pomalowala. Ewelina nie jest taka chuda, ale nosi spodniczki. I to krotkie. Biale, przeswitujace. Lubi jak faceci na nia patrza. Raz opowiadala mi, ze gdy szla na gore po schodach w klubie wszyscy patrzyli tylko na nia. A ona nie miala majtek. Mowila, ze specjalnie krecila pupa. Nie wiem, ja bym tak nie mogla. Przeciez to niehigieniczne, a poza tym po co pokazywac cos, co powinno być zakryte?
***
Ewelina zawsze ma na wyciagiecie reki powiedzonko. Nie za smieszne, ale zyciowe. Ewelina uwaza się za asertywna kobiete. Kochasiu chialabym się z Toba.

Nawet prawdziwą miłość potrafi zniszczyć zazdrość... - bloog.pl


- Jeju no, mogłaś mi wcześniej dać znać
- Wiem, sorki, ja sama się dopiero dowiedziałam…
- A mam pytanie…
- Wal śmiało – powiedziałam
- Bill ma kogoś…? – zapytała, yes! Wiedziałam, ona leci na niego^^ I już ja się postaram że on też poleci na nią, nie problem, ona jest ładna, on teraz sobie ubzdurał że mnie kocha, ale zmienię to ^^
- Hmm… Nie, młodszy Kaulitz jest wolny, zainteresowana?
- No pytasz… Pewnie że tak i to bardzo…
- Oj muszę was razem skumać… Ale od Toma z daleka, ok.? – zapytałam jej i zaczęłam się śmiać, Ewelina też
- No wiadomo, Tom jest twój… To mówisz że Bill jest wolny?
- Może być wkrótce twój jeśli chcesz Heh
- No pewnie że chcę…
- Ok. Ewela, ja muszę kończyć, bo wujek mnie woła… Papa – była to prawda, gdyż usłyszałam wujka jak mnie woła. Poprawiłam jeszcze makijaż i byłam gotowa do wyjścia. Wsiadłam z wujkiem i pojechałam na próbę. Chłopaki już tam byli podobno i rozstawiali sprzęty. Pojechaliśmy na próbę, weszliśmy do środka. Nie było sceny, tylko po prostu chłopaki ustawili się w jednym miejscu, jak zwykle Bill na środku, z lewej strony Tom z gitarą, z prawej Georg z.

Z nimi poznasz prawdę - Onet.pl Blog

Tomek: a właśnie,  alkohol go nie zabił. Zginął od tych 10 ciosów w klatkę piersiową. Były to dosyć silne ciosy.
Rafał: rozumiem, ale nadal niewiele mamy..
Ania: chociaż... Wypadałoby porozmawiać z Martą Nilsen. Może coś wie.
              Środa, 14:10
Dom Nilsenów.
Ewelina: a to państwo. Stało się coś?
Ponieść odpowiedzialność za to zabójstwo.
Rafał: wszystko słyszeliśmy. Pójdziecie z nami.
 Ewelina: zostawcie ich. To ja go zabiłam. 
Daniel: pani Ewelino,  to  nie ma sensu. Ja go zabiłem. 
Ewelina: nie pozwolę na to, żebyś szedł do więzienia. Ty masz wychować dziecko Marty. Ja tylko po prostu was nie zawiadomiłam o tym zabójstwie. Ta wycieczka szkolna, to był blef dla nich. Nie mogłam.

Szkolne lanie - Onet.pl Blog

Zabierz wszystkie swoje rzeczy i idź z panią dyrektor". Poczułem na sobie kilkanaście par oczu, ale ponieważ nie wiedziałem, o co może chodzić, wykonałem polecenie. Pani wicedyrektor prowadziła mnie bez słowa korytarzami. W końcu zeszliśmy do piwnicy, gdzie mieszczą się szatnie, ale też pomieszczenia techniczne, jakieś magazyny i pokój sprzątaczek. Drzwi właśnie od tego pokoju otworzyła pani dyrektor i gestem nakazała mi wejść do środka. Widok, który tam zobaczyłem, zapamiętam na długo.

W środku była moja wychowawczyni - pani Teresa, była też wychowawczyni klasy VII "C", oraz... pani Aldona. A na krześle w rogu siedziała Ewelina, z przerażoną miną. Pani wicedyrektor zwróciła się do mnie: "Przyznasz się sam?". Już wiedziałem, o co chodzi, ale nie miałem pojęcia, w jaki sposób tak szybko dowiedzieli się o moim udziale w tej sprawie. Dlatego postanowiłem grać głupiego, czego potem pożałowałem. Ale powiedziałem, że nie wiem, o co chodzi. Pani Teresa zaczęła przeszukiwać mój plecak, a pani dyrektor - moje kieszenie. Z jednej z nich wyjęła złożoną na cztery kartkę.
- No i proszę! - powiedziała tylko, zaraz po jej rozłożeniu
- Karygodne! - krzyknęła pani Aldona - Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. Przecież to już zakrawa na kradzież,.