O czym chcesz poczytać na blogach?

Evra

Dream about us - Onet.pl Blog

Nie uwierzy ci. Jakbyś nie zauważyła jeszcze, jesteś dla niego tylko pyskatą gówniarą, która puszcza się z kim popadnie. - w sumie Logan jest ostatnio takim dupkiem, że nawet mnie nie wysłucha.
- No a po drugie chyba nie chcesz, żeby twoi bracia się dowiedzieli o problemach swojej malutkiej, słodkiej siostrzyczki. - zbladłam na słowa Davida. Tylko skąd on....
- Dobra idźcie już. Do widzenia Soledad. - David puścił mnie, a ta dziwka uderzyła mnie raz jeszcze tyle, że z pięści. Cholera. - Na przyszłość naucz się odpowiadać nauczycielce. Pa Evra. - podeszła do niego i pocałowała go przelotnie w usta. 
- Chodź. - dupek pociągnął mnie za sobą. W milczeniu wyszliśmy i odwiózł mnie do domu. Wsunęłam się do środka od razu biegnąc w stronę swojego pokoju, gdzie jak się okazało czekał już Nick.
- Cześć Nea. - podniósł z nad książki wzrok i wytrzeszczył oczy. 
- Hej.
- Co się stało? Ktoś cię napadł? - w chwili był przy mnie i przyglądał się siniakom na twarzy i rękach. Durny David zapomniał jak łatwo one mi się robią.
- Nie. To nic.

`Pozwól, że opowiem Ci o znajomości, która trwa chociaż nie jest pewna swojej przyszłości. - Onet.pl Blog

Przyjaciela. –Wziąłbyś przykład z Vidy. Trzecią młodość przechodzi. –dodał wymownie szturchając swojego przyjaciela.

-Czwartą. –poprawił go Vidić.

-Jak czwartą? Dwójkę dzieciaków masz plus ta Twoja, to wychodzi trzecia. –wyliczył napastnik.

-Będę mieć trzecie. Postaraliśmy się o drugiego chłopca. –pochwalił się były kapitan United, choć Evra doskonale o tym wiedział. Maikee powiedziała mu jako pierwszemu. Jak zawsze.

-Pani Vidić jest w ciąży?Ty to umiaru nie masz. –zaśmiał się Berbatov.

-Twardo idzie na przewagę testosteronu w domu. –wtrącił się Patrice.

-Teraz to się czuję zawstydzony. Muszę postarać się o syna. –Bułgar powiedział co myślał.

Opowiadanie o Cristiano Ronaldo - Onet.pl Blog

─ Wiesz jak długo jesteśmy razem? Czuję, że nadszedł ten moment ─jego towarzyszka uśmiechnęła się lekko. ─ Znaczysz dla mnie bardzo wiele, ostatnie wydarzenia uświadomiły mi, że chcę dzielić z tobą każdą godzinę mojego życia. Wyjdziesz za mnie?

Cristiano był zaskoczony. Z nerwów wypuścił z rąk bilet i komórkę. Spojrzał w stronę Chelsea ─ nadal siedziała w tym samym miejscu, z tą samą miną, delikatnym uśmiechem, nadal nie zauważała Cristiano. Portugalczyk, teraz z lekkim sercem, przyglądał jej się przez chwilę. Myślał nad tym, co powie jej po spektaklu. Przecież teraz sprawy wyglądają zupełnie inaczej.

Bankiet rozkręcił się na dobre. Vidić i Evra droczyli się z Andersonem, wmawiając mu, że blondynka z przedstawienia cały czas zerkała.

los-markeros.blog.pl

I do psutej bramki z okolo 8 metrow nie trafilem i efekt wiadomy. wyrwalem przewod przez przypadek (grunt,ze nie uszkodzilem gniazda usb) i takim sposobem mam bezprzewodowy pad, ktory nie dziala. jedyna gra, w ktora moge pograc to juz tylko grid. nienawidze nie strzelac bramek
skomentuj (0) 2009-03-07 01:05:28


takiego mecuz oczekiwalem !!!! pierwsze 10 minut tylko manchester istnial, pozniej karny po akcji z dupy i prowadzili , ale tylko przez 7 minut , bo potem fernando torres zrobil zamiec vidiciowi, w 44 gerrard mega podanie od torresa dostal i evra go skasowal w karnym i 2-1 !!!! potem 3-1 aurelio z wolnego, czerwien dla vidica przy okazji byla, a dossena dobil w 91 minucie tych szmaciarzy z old trafford.
rooney nic nie zagral, a ronaldo poza strzelonym karnym totalne dno! uwielbiam dominacje w tak waznym mecuz, tak wiec szanse na mistrzostwo znow powrocily
skomentuj (0) 2009-03-14 15:53:50

HIS ARMBAND PROVED HE WAS A RED TORRES TORRES
YOU'LL NEVER WALK ALONE IT SAID TORRES TORRES

WE BOUGHT THE LAD FROM SUNNY SPAIN
HE GETS THE BALL HE SCORES AGAIN

I nie zrobię już sobie żadnego pierdolonego piruetu...

Ze Jego tam nie ma prawa być, z nadzieją rozejrzała się po nie za długim peronie. Cóż. Samotnie zeszła schodami w dół, docierając na dworcowe, podziemne przejście. Za rogiem jakiś starszy, brudny facet grał na akordeonie i śpiewał coś ludowego, wykrzykując co jakiś czas po prostu słowo 'ułani'.

'Dobija mnie irracjonalność mojego życia' - pomyślała.

Szła bezmyślnie utartą ścieżką w kierunku domu. Nagle jakiś odrażający facet siedzący w wielkiej ciężarówce, patrząc na jej lewe ramie, gdzie przyklejony ma hormonalny plaster Evra, zapytał głośno:

- Teee... panienko! A to się klei, żeby nie palić?
- Nie. Odparła. Żeby móc się bez strachu pieprzyć. Krzyknęła.

Zdziwiona sobą szłą dalej.

Przechodziła przez ulice, której bała się nawet tak jak wtedy, w środku dnia. W bramie stał chłopak, który z wielką dumą na twarzy zaczął wydawać z siebie dźwięku przypominające nawoływanie psa.

- Przestań na mnie kurwa cmokać.

Pomyślała, ale nie powiedziała na głos oczywiście ze strachu.

'irracjonalność.

Twój tytuł



NOOUŁ

evra srewra
Noce spędzam pod pomnikiem liverpoolskich bohaterów których imion niestety nie znam, mało tego towarzyszem nie jest ukochany kolorowy, a TYLKO chłopiec którego włosów dotykałam zbyt długo.
Póżniej i tak je ściełam.
Niewiem jak historia skończy się, pewna jestem że nieoczekiwanie- dla Nas wszystkich.
Hormony rozpierdalają mnie na wszystkie strony świata, nie zniosę dłużej idiotycznej obojętności na wszystko i a przedewszystkim wszystkich. Juz dawno nie kcialam umierac- teraz kce. Chyba zerwe pieprzony plaster, od tego zależy.