O czym chcesz poczytać na blogach?

Eveline

Eveline Blog... - Onet.pl Blog

Że jest już w miarę ok, że walczy z chorobą, ale tą walkę wygrywa..., a dziś umarła.

Już wczoraj rozdzwoniły sie telefony, że jest w stanie agonalnym, że to jej ostatnie godziny, życia. I nagle te wszyskie osoby, które już dawno by prawdopodobnie o jej istnieniu zapomniały, chciały ją odwiedzić w szpialu, były już plany, kto z kim pojedzie, ile ma jeszcze miejsca w samochodzie i kogo najlepiej zabrać by było po drodze. Ja osobiście nie miałam zamiaru jechać, nie dlatego, że jej los mnie nie obchodzi, nie dlatego, że jej nie współczuje i całej jej rodzinie. Po prostu wątpie, żeby jej rodzina i sama ona sobie tego życzyła. Osobiście nie chcialabym, aby w moich osotnich godzinach odwiedzali mnie dawno zapomniani ludzie i oglądali w takim stanie, chciałabym mieć przy sobie bliskich, tych którzy byli przy mnie przez moją całą chorobę, a nie w ostanich godzinach. Zabrali byśmy czas jej rodzinie, pielgrzymując do niej po kolei. Przecież myśleć o niej, modlić sie i być z nią myślami, może każdy z nas być w domu, a pożegnaniem osotatecznym jest pogrzeb... Nie wiem jak inni ja chce ją pamiętać zdrową i uśmiechniętą, to jaka była naprawdę, jakim była człowiekiem, a nie leżącą w łóżku szpitalnym i umierającą kobietą...

Eveline<:)

Fallen Town - Upadłe Miasto, czy odważysz się iść jego ulicami

Yakuziego, lecz Charlotte dopiero się uczyła. Mogła być z siebie dumna...

*****



Wszędzie panował mrok. Gdzie nie patrzeć cienie i tajemnicze zakamarki.
Yakuzi obudził Charlotte o drugiej w nocy, kazał się ciepło ubrać i wyjść na dwór. Prowadził ją tylko sobie znanymi ścieżkami, uciszając co chwilę jej pytania.
-Powiesz mi wreszcie gdzie idziemy?
Chłopak rozejrzał się, stanął przy ścianie i to samo nakazał Charl. Jeszcze chwilę nerwowo kręcił głową po czym zaczął tłumaczyć:
-Ten świat nie jest wcale taki prosty...
-Słyszałam to już...
-...To, że Eveline cie postrzeliła nie jest obojętne. Teraz byś pewnie tego uniknęła... Ale przejdźmy do rzeczy: rana, którą ci zadała nie pozostawiła śladu na ciele jednak okaleczyła duszę. Przez to możesz szybko zapomnieć o tym kim jesteś. Tych wspomnień nawet ja nie jestem w stanie ci przywrócić... Dlatego musisz znaleźć Kwiat Rubinu.
-Rubiny nie maja kwiatów...
-Nie, nie o to chodzi. To się tylko tak nazywa... Jest to jakaś rzecz, z którą byłaś bardzo związana na tamtym świecie. Cokolwiek... Musisz to przenieść tutaj...
-Jak?
-Chodź! Zobaczysz... I pamiętaj: mamy mało czasu. To dlatego dostałaś ten miecz nie.

Hinter dir gehend ich fahre in Fallen, aber führ uns, in unser Paradies. Mein Herz Chris... - Onet.pl Blog


- DAJ MI SPOKÓJ! Żadnej sukienki nie będę przymierzała! Sama sobie przymierzaj!
- O, patrz Ula, ta mi się podoba! - zafascynowana bajkową suknią zignorowała wywody purpurowej ze złości przyjaciółki.
- Ale mi się nie podoba! - warknęła jasnowłosa.
- Jest cudowna! Ten złoty pas w talii jest boski! I dobrze się będziesz w niej czuła, bo nie jest strasznie wielka. O, ile warstw... Nie mogę się na nią napatrzeć! - brunetka dokładnie oglądała suknie z każdej strony. - Lena! Mamy! - zawołała wesoło do szperającej wśród zapakowanych w foliowe worki kreacji. Szybko oderwała od nich wzrok i w mgnienia oku znalazła się przy Eveline.
- Dżizys krajst! - huknęła - Ulka, spójrz! - rozkazała.
- Nie spojrzę, bo nie mam zamiaru jej przymierzać, bo... CHRYSTE! - zawyła. W miedziany pas, który był od pachwin opadając w stronę talii splatał się z delikatnie marszczonym dekoltem. Spod najwyższej warstwy materiału wydobywał się jeden fikuśny kwiatek podtrzymujący całun. Powłokowy tren delikatnie ciągnął się po ziemi.
- Jest...
- Nie podoba Ci się? - Eveline wykrzywiła usta w niezadowoleniu.
- CUDOWNA!! - wykrzyknęła. Eveline i Lena spojrzały dyskretnie po sobie znacząco i uśmiechnęły się z niedowierzania. - Chcę ją mieć. - Ulka nakazała.

BLOG HORROR CELA 66/6

Widzi napis :
TWOJA OSTATNIA CHWILA ŻYCIA !
Dziewczyna wpada w panike dzwoni na telefon mamy pyta sie co chce (placze) głos odpowiada "TWOJEJ DUSZY", dziewczyny do tej pory nie znaleziono nikt nie wie co sie mogło stac.

Komentarzy: 0 Dziura 2010-12-14 Była późna jesień. Niebo było całe zachmurzone i sępił deszcz, jak zwykle o tej porze w Anglii. 15-letnia Eveline wracała do domu, gdy zobaczyła, jak jakiś mężczyzna wbiega na ganek. Kiedy spytała się matki, któż to mógłby być, ale ona nikogo dziś nie przyjmowała. Eveline zapomniałaby o tym, gdyby nie to, że usłyszała płacz małej dziewczynki. Po odrobieniu zadań domowych włączyła telewizor i oglądała jakiś thriller. Jej matka pojechała do pracy. Znów usłyszała płacz. Dobiegał on jakby ze strychu. Eveline powoli wstała i powoli szła. Kiedy otworzyła drzwi strychu zobaczyła starszego nagiego mężczyznę i małą dziewczynkę, która, jak ją zobaczyła błagała ją o pomoc. Mężczyzna odwrócił się..