O czym chcesz poczytać na blogach?

Euforia

no-hope-for-better-days

Nie chcę tego ale co ja (biedny żuczek) moge poradzić?
dzis, tak na zakończenie ferii świątecznych, dopadło mnie coś. to znaczy coś siedziało mi w brzuchu i wyszło..niestety. krótko mówiąc problemy natury żołądkowej. (nie gorzkiej żołądkowej)
jaka ja jestem dziwna. mimo wszystkich niedogodności jakie mnie spotykaja ja nadal jestem optymistką. może to i lepiej, że wszystko przyjmuję jako cos co powinno byc i czego nie da sie odwrócić? pogodzilam się z tym i wcale nie jest tak źle..chociaż czasem chcialabym zmienić wszystko i schowac się daleko od całego świata i ludzi..ale nie mogę....

w napadzie euforii hope napisała: 2004-01-04 16:23:39
skomentuj (4)


Pan Ksiądz i reszta....
trzeci raz pisze to samo. mój komp rulezzzz!!!

Był u mnie Pan Ksiądz. Niestety proboszcz :( śpiewaliśmy "przybierzeli do Betlejem" a on między zwrotkami poświęcił dom (pokój bo dalej bym mu wejśc nie pozwoliła)..hope śpiewająca kolędy..ubaw po pachi (i to za darmola). ale dostałam dukierka w nagrode. poszułam się dorosła że ho ho..
sprawa kolczyka w pepku zostaje zamknięta do odwołania. wczoraj spytałam czy może w brwi mi pozwola ale stanowcze "nie" (obojga, o-b-o-j-g-a rodziców!!!) zniechęciło mnie do.

Córeczka

Celu jego wzmocnienie: wszystkie te "rodzić po ludzku" i tak dalej. Ale chodzi, jak rozumiem, o to, żeby kobieta w miarę możliwości nie odczuwała lęku, upokorzenia, zawodu. A także o to, żeby ona i jej dziecko byli zdrowi. A nie o idealizację jedynie słusznego doświadczenia i potępianie czy wręcz negowanie każdego innego. 

A położnej Ryczek wara od mojej euforii :-)

Szczegóły wpisu

Komentarze:
(0)
Tagi:
  • Euforia
  • oksytocyna
  • poród
  • znieczulenie
Autor(ka):
narratorka
Czas publikacji:
wtorek, 27 września 2011 23:48

Opcje

  • Przejdź do wpisu „Moja euforia, moja sprawa”

Moda na Livi. Ms Livi. - Onet.pl Blog

Że to z mojego własnego lenistwa.

Koniec o szkole.

Późna jesień jest według mnie wtedy, kiedy więcej kolorów możemy znaleźć na ziemi niż na drzewach. Wracając do domu (wcześniej, bo wfów nie było) zauważyłam, że drzewka jakby zmalały i przykurczyły się, a gdzieniegdzie powiewa sobie listek. By zaraz sobie sfrunąć i opaść miękko na ziemię. Jaki sposób na zmęczenie, na późną jesień?

Oczywiście chipsy z Biedronki za 2 zł, kubek gorącej czekolady do popijania ich, i po tej dziwnej mieszance z miejsca humor się poprawia, książka jeszcze bardziej go polepsza i jest all right.

No to miłego długiego weekendu!

Acha, jeszcze jedno. Szczególne, dzisiejsze dwa pozdrowienia, dla jednego pana z tak zwanego reala, dla jednego pana z bloga:
- dla Davida, ponieważ ich chciał, ale też dlatego, że dzięki niemu mogę sobie teraz słuchać Agnieszki, dokładnie to numeru 1, i za genialne rozmowy;
- oraz dla monsieur Wasyla, ponieważ dzielny chłop z niego, a Kinder czekolada nie jest tylko dla dzieci! ;d
ms Livi (21:13)
9 euforia

...lekiem jest spokój i muzyka.....

Szkole dzisiaj zdychalem dostalem 4+ z Chemii ze sprawdzianu......uffffff......no i na 18stce byla klasa.....spotkalem w huj znajomych......laski tez byly ladne...wypilem piwko jedno tylo :)))))))))))))))PPP razy iles tam :PPPP.....ale niewazne hehe....w kazdym badz razie dobrze sie bawilem.......i byla klasa...Siecza Dymo Lakier Rudy.........klasyk byl chlopaki.....czekam teraz na 18tke Rogala i Szlachty bo chyba mnie zaprosi hehe ;))))))))))))))))PPPP.....narazka.....DuDeMoTe "ZłO".....pis.....a i wlasnie w weekend nagralem zwrotke do Euforii.....mysle ze kawalek bedzie dobry.....narazka ide sie wyspac chyba :))))))))))))PPP....ait....

Bunio w dniu 2003-03-03 o godzinie 15:25:47

skomentuj (0)



-=....LOLiusZ kuRdE...=-

...w ogole oddala sprawdziany z biologi dostalem 3 i huj moze byc ale liczylem na 4ke po cichu....jebac to.....jutro dzien kobiet bylem w kiosku po 7 paczek kondomow polewka na maxa....doejbie sie dziewczyna z klasy po gumce kwiatku i juz.....jutro cos z Euforia kolujemy...a teraz pis....jutro moze tez pojde z klasa zachlac...PrEfEkT "OtOcZeNiE

Serhio przejął bloga

W krotce mózg nudzi się i wszystko powraca do normy...
Gorzej jest, gdy stan błogostanu się przedłuża... Bezsenne noce, brak apetytu, niedostrzeganie problemów, ciemnych stron życia, nadmierna rozrzutność, aktywność, zbyt rozbudzone poczucie humoru, przecenianie swoich umiejętności i talentów... To objawy manii...
Mania było dotkniętych wielu artystów... Być może właśnie dzięki temu byli artystami... Okresowe napady euforii, przeplatane stanami depresyjnymi występowały np. u Ruhmanna.. To właśnie podczas trwania błogostanu powstały jego największe dzieła.. Ruhmann zmarł w przytułku dla umysłowo chorych...
Euforia dotyka wiele osób z naszego najbliższego otocznia...
Sabinka, lat 15,5: „ Bardzo chciałam jechać na ten koncert... Mama mi nie pozwoliła... To był jedyny cel mojego życia... Jestem taka zmartwiona... A co tam...Ahahahaha....” – wypowiedz Sabinki została przerwana wybuchem nieopanowanego śmiechu...
Marcelka, miłośniczka sportu, lat 17,5 : „ Złamałam sobie nogę w trzech miejscach... Już nigdy nie będę mogła biegać... A tak marzyłam o karierze sportsmenki... A co tam ... Ahahaha...”
Ania, lat 12,5: „ Mój chłopak idzie do wojska na trzy lata...Nie mogę bez niego żyć... Na pewno pozna.

Czerwony parasol

Rozumiecie.

Peace, dog.

w słońce uciekające pomiędzy palcami...


skomentuj (0)




Euforia.
2008-07-25 00:05:09

40% w gwoli ścisłości. Zbiera mi się to od czasu pewnego. Wybuchnę w najmniej oczekiwanym momencie. Nie będę pokazywał paluchem, przez kogo to, bo to nie wypada. Szczególnie, że szfy ściągają mi jutro. Albo dziś. Mam scentrowany zegarek, więc nie wiem za bradzo. W każdym razie, wskazał bym chętnie łapką, ale może innym razem.

Aa. I ta euforia to już apogeum osiągnęła. Chyba, się znaczy. Bo ja sam siebie nie znam za bardzo (niedawno przeszedłem na "ty"), więc tak mi się wydaje.
Strzeżcie się. Nie znacie dnia ani godziny. Przede wszystkim Królik i Marcin, bo z Nimi się jutro spotykam. Będzie się działo, oooj będzie.

Spodziewajcie się opisu wydarzeń ze szpitala i ze spotkania z w/w ;)

"We'll still be metal"

w słońce uciekające pomiędzy palcami...


skomentuj (0)




Poranek, dzień piąty

Leniwiec's Blog

Tego uczucia szczęścia gorąco polecam każdą, nawet najmniejszą aktywność fizyczna. Będąc jeszcze w szkole średniej ( zamierzchłe czasy) lubiłem biegać, jedne z wakacji tego okresu upłynęły pod znakiem codziennych wieczornych biegów, do dziś pamiętam to uczucie szczęścia, z niecierpliwością oczekiwałem tego momentu kiedy zacznę codzienny, wieczorny ‘rytuał’, jak male dziecko czeka na prezent gwiazdkowy, tak wówczas ja wyczekiwałem tej chwili, kiedy wezme psa i udamy się w dobrze znaną trasę …

Kategorie:Sport Tagi: bieg, euforia, Sport