O czym chcesz poczytać na blogach?

Etui na telefon

Fabryczka Moniki

Ostatnia

Próbuje się nie zarzekać, ale już znudziły mi się te wzory chusty. Następną postaram się zrobić inną. Ta robiona na zamówienie. Miała być narzutą, a nie na szyję. Robiona jest większa  niż pozostałe. Niestety nie zdążyłam jej zmierzyć. Napewno w.

wtorek, 16 sierpnia 2011
Intensywnie

Kilka dni temu zadzwonił telefon. Ile czasu potrzebujesz na spakowanie się i dotarcie do Szczecina? W sumie to nie dużo. wyrobiłam się w 5 godzin. I tak odwiedziłyśmy aktualnie stacjonującego na stoczni w Szczecinie.

wtorek, 14 czerwca 2011
etui

Powstały kolejne etui na telefon. Rozeszły się na pniu. Dobrze, że fotki udało mi sie zrobić. Smok powrórzony z etui na mp4. Tulipany napwno powtórze, ponieważ bardzo mi się podobają i sama nie posiadam.

Ottupura

Zauważyłam taką jakąś tendencje, że jeśli wszystko jest super to jakoś mniej dziergam a gdy jest źle to robię jak maszyna! ostatnio zrobiłam kolejne etui na telefon(zdecydowanie lepsze od poprzedniego), czapkę, rękawiczki dla mamy (foty będą next tajm) i znów ruszyłam z robotą swetra......o czymś to świadczy? owszem, jest źle!.

Dla mamy. Chociaż wydaje mi się , że w tym tygodniu będą małe odstępstwa od planu, gdyż muszę zrobić szalik dla mojego chłopaka! I jest to priorytet, ponieważ jego tata wjechał mi na ambicję twierdząc, że na pewno nie potrafię:). A wczoraj zaczęłam robić czapkę dla siebie z włóczki boucle zakupionej w lumpeksie! Z tego zakupu jestem bardzo zadowolona, ponieważ za 3.

Ba nawet dostałam wtedy pracę, z której jednak zrezygnowałam, ponieważ wybrałam staż w super miejscu. Ech..najgorsze jest to gdy pojawiają się ogłoszenia -perełki, takie idealne dla mnie a telefon milczy...ostatnio tak miałam? kiszka!

No ale dość tego użalania się nad sobą! Kilka głębokich wdechów i do przodu, a raczej do kuchni, bo mam ochotę na racuchy z jabłkami:)

Haft krzyżykowy i inne moje prace - Onet.pl Blog

Różniste

Skarbczyk Pomysłów
 Malowany Imbryczek
 Dom hasiora
 gatto-pazzo
 Mea
 Handmade
 Angel nadziei
 Can't stop making things
 The Perfectly Imperfect Life
W czwartek obszywałam koleżance mitenki więc poszłam za ciosem i uszyłam sobie też etui na komórkę   Hafcik wszyłam metodą aplikacji odwrotnej zgodnie z instrukcją Gazynii. Co prawda tego spodniego materiału nie powinno być widać, ale tak też mi się podoba  .
Pasuje  
  
A to zdjątko to w czasie suszenia jest zrobione   Kolorki wybitnie przekłamane - takie za jaskrawe są   

Z tym hafcikiem powstanie etui na telefon   Tylko się jeszcze zastanawiam czy zostawić białą kanwę czy dać fioletowy filc z tłoczonymi kwiatkami   Prawdopodobnie wybiorę opcję numer dwa   

czekamnacos.blog

Przedmiotów. Wczoraj chciałem o tym napisać dość euforycznie, dziś jakos już tylko z obowiązku. Światek, który noszę w teczce - taki mój własny bałagan rzeczy. A zatem: tic-taki, etui na cd z cd o zapomnianej już zawartości (niechybnie zawartość jakaś dla dorosłych), mp3-ka, zapasowa bateria do tejże, kartka z kodami do Polsatu (zwykle nieaktualnymi), mały multitool.Świadczące o zamożności ich właściciela czyli mnie, klucze do domu, paczka chusteczek, parasolka - nowa, nie używana - szkoda ją wyjmować na deszcz, po co ma się zniszczyć, ładowarka do telefonu, telefon (kto by pomyślał paręnaście lat wstecz, że telefon można nosić w teczce), pióro i dwa długopisy, dyskietka,.... w tylnej kieszeni stary dowód osobisty, książeczka.

W moim dziale, niech Ci się noga powinie (po winie podwinie). 2008-09-12 11:09:44

Regularnie wchodzi kierownik, regularnie ubrany w nienaganny garnitur, wchodzi, staje nawet nie w samych drzwiach, tylko krok dalej, staje i wodzi badawczo po nas wzrokiem. Domniemywam, że musi być mu głupio z tej swojej regularnej nachalności, głupiej nawet niż nam mu musi.

Kolorowy świat włóczek i mulin

W błękitach

 

Niecałe 150 gramów błękitnej Favoli zamieniłam drutami nr 2,5 w sporą ażurową chustę na rodzinne zamówienie. Jutro powędruje jako upominek do nowej właścicielki.

 

 

 

 

 

 

Kilka.

Bawełniane paski jeszcze raz

 

Mały kłębek kolorowej bawełny pałętał mi się wczoraj na stole. Obok leżał czerwony aparat zapakowany w pasiaste etui. Co jakiś czas zerkałam na ten kłębuszek i zastanawiałam się co z nim zrobić. W końcu postanowiłam go wykorzystać w całości i wieczorem machnęłam na drutach nr 2 opakowanie na telefon i drutami nr 2,5 na wysłużony i sprawny nadal stary aparat. 

 

 

 

Kłębuszek został zamieniony w trzy przydatne opakowania.

 

.

Miłości wystarczy, że jest.

Przestałam być tą szarą myszką która boi się zapytać która godzina. Teraz wyszłam ze swojej skorupy. A co jest powodem tej wielkiej przemiany?? To proste. Moja była klasa działała na mnie jak płachta na byka i każde słowo które było skierowane do mnie przez niektóre osoby odbierałam z nienawiścią. Nie chciałam z takimi dwulicowymi ludźmi dzielić życia, bo one.Alcatel OT 311. Po pierwsze przez ten czas bardzo się do niego przywiązałam, a po drugie tam są wszystkie numery moich znajomych. Trzeci to najnowszy Siemens C75. Gdy szukałam sikonowego etui na komórke powiedzieli mi że to jest bardzo nowy telefon i jeszcze nie ma na niego etui. Teraz będę komentować blogi a potem idę na spotkanie z Agatką :) moją koleżankę z obozu. Ola ze mną chyba nie idzie bo MUSI umyć głowe. A przecież.

there's a drift in and out...

B.: No co? Jako przyszły psycholog trenuję negocjacje z niedoszłymi samobójcami. (po chwili) Ale jak tak, kurwa, naprawdę będę robił, to mnie zajeb.

Mam ochotę położyć się na trawie, patrzeć w gwiazdy i nucić jakąś piosenkę Reamonn'a. I myśleć... Ale to naprawdę był udany dzień. Dziś znów mogłam mieć mentalne 16 lat.
Do pełni szczęścia brakuje.Tak, jakby się chciało. Nawet nie z powodu braku wpływu na bieg wydarzeń. Raczej pech. Tak, ciągle coś się psuje, błedy w linkach nie wyskakują nikomu innemu, nie można wyjść z domu, a telefon milczy jak zaklęty. Choć tak by się chciało, żeby rozbrzmiał ten jeden, konkretny dzwonek. Chociażby na dwie sekundy.

Nie, łzy nie płyną. Nie mają jak. Bo się nie.To przerwać! Ale jak, jak?! Niech krew przestanie płynać! Niech przestanie dostarczać glukozę i tlen z płuc oszalałym szarym komórkom. Żyletkę. Żyletkę wyciągnąć drżącymi dłońmi z etui na dokumenty, z przegródki zaraz za dowodem osobistym. Jeszcze tylko przytknąć do przedramienia, jeszcze tylko nacisnąć z całych sił i pociągnąć, mimo chwilowego porażenia synaps.