O czym chcesz poczytać na blogach?

Etre

...Don`t let you go, I love you so...

Ludwika XIV jest zdecydowanie idealny i ma glos jak aniol, wiec juz go uwielbiam :P Przerzucam sie z barytonu na tenor O,o Spiewa idealnie *_* Poza tym wogole wszyscy aktorzy sa tam genialni.. podoba mi sie maria i markiza i frances i ten facet ktorego gra Merwin tez i wogole wszystko jest piekne i genialne :D I sie strasznie ciesze, ze wydali ten musical na dvd bo dzieki temu mam co robic w domu ^^" Dobrze, ze nie mieszkam we francji bo byl caly dom wyprzedala zeby na to chodzic do teatru O__o
Dobra.... Teraz juz mam troche lepszy humor, dam tekscik mojej ukochanej piosenki z Roi- Etre a la hauteur, co oznacza mniej wiecej "być na wysokosci zadania" i towarzyszy Ludwikowi w trakcie koronacji. Amen.


Etre a la hauteur

Je me lève jour après jour
C'est un jour ordinaire
J'en connais déjà le cours
Le poids d'un parcours necessaire
Je dois faire
Parce qu'on a jamais le choix
De ses murs ,de sa terre
Qui nous enferme a l'étroit
L'étroit d'une grandeur solitaire
Mais pour quoi faire?

{Refrain:}
Etre à la.

an entity in the city

Saying good bye...


--------------------------------------------------------------------------- CDN.....



21:25, an_entity_in_the_city
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2005
Jour et nuit, nuit et jour...
...et on cherche en vain le double d'un etre indelebile.
23:50, an_entity_in_the_city
Link Dodaj komentarz »
One more wicked day...
Fuck!!!! Zeżarło moją twórczość pisaną przez godzinę... GRRRRRRR!!!!!!!
23:16, an_entity_in_the_city
Link Dodaj komentarz »

Benia w Zabolandii - bloog.pl

Benia nadal stara się nie generalizować, nie przypisywać cech wspólnych takiej czy owakiej nacji, bo  przecież każdy jest inny. Jednak, dziś, z reką na sercu i pełną odpowiedzialnością za wypowiedziane słowa, Benia ośmiela się oznajmić, że Francuzi maja...(  może nie wszyscy), ale jednak, zdecydowana wiekszość hipokryzję we krwi. Nie wydaje się Beni, że jest to " pure et mechante" hipokryzja, która miałaby na celu zaszkodzić drugiemu człowiekowi. Benia powiedziałaby, ze jest to po prostu część francuskiego " savoir vivre" lub " savoir etre".

Francuzi obgaduja kazdego z uśmiechem na twarzy, oczywiscie za jego plecami. Czy to jest siostra, brat, mąż , żona, kolezanka, lub ktoś kogo nie znaja. Nikt , ależ to absolutnie nikt nie uchroni sie przed rytuałem obgadania ;)

Moze Benia przesadza, ze slowem obgadywanie, a powinna użyc słow "ocenianie negatywne namiętnie połaczone z hipokryzją" ;)

A usłyszeć można " celle -la, elle pourrait se mettre en regime, tu as vu comment elle.

Pod dachami Paryża

Dni. A jesli sie nie...? Jak wyzej ;)

Ale oprocz swietnie wybranego tematu mamy do czynienia z sympatycznym auto- i ironicznym stylem Nothomb (Il cusinait mal, mais mieux que moi, ce qui le cas de l'humanite entiere/ Gotowal zle, ale lepiej ode mnie, co jest cecha calej ludzkosci) (zapewniam ze nie calej ;)). Czyta sie to z usmiechem na twarzy.

Szczegolnie szeroko usmiechalam sie przy stwierdzeniu:

Il faut reconnaitre que le francais est vicieux. Je n'aurais pas voulu etre a la place de mon eleve. Apprendre a parler ma langue devait etre aussi difficile que d'apprendre a ecrire la sienne/ Trzeba wiedziec, ze francuski jest narowisty. Nie chcialabym byc na miejscu mojego ucznia. Nauczyc sie mowic w moim jezyku musialo by rownie trudne co pisac w jego (japonskim).

Dobrze gad... pisze :)

20:17, karolinabart , U bukinistów nad Sekwaną
Link Komentarze (3) »