O czym chcesz poczytać na blogach?

Eter

Ja & Eter... na zawsze razem =* - Onet.pl Blog

Nie kulał z powrotem! :D wzięłąm go na 10 min. na lonże na stepa i kłusa, później szliśmy do stajni i znów mu zrobiłąm wcierki. Jeszcze jutro i pojutrze pochodzi troszkę na lonży,  potem już pojeździmy. Chciałąbym w niedzielę poskakać, ale zobaczymy co z tego wyniknie. Jak na razie jeszce do jutra m zmniejszone żarcie o 1,5 miarki ogółem na dzień. No niz, ja kończę. Łoosz się rozpisałam :D no to papapa =* pozdrawiam :D

tyska - konik (17:24)
2 Jeszcze, jeszcze! :P

22 grudnia 2008
Elo elo :D

No hej ;) Co słychać? :D U mnie ok na szczęście ;) Mój tata i moja siostra mają dziś urodziny ( tata 37, a siostra 7 :P ), dlatego Eter znów miał wolne ;/ Pół dnia spędził na padoku. Biegał jak szalony. Był caaaały.

Blog Charliego Bibliotekarza

Najciekawszy. Witkacy opisuje w nim swoje wizje jakich zaznał po zażyciu peyotlu. Są naprawdę zaskakujące i fascynujące. Zresztą ten środek odurzający Witkacy traktuje najłagodniej i nawet zachęca czytelników by prędzej zrezygnowali z wódy, kokainy, papierochów a skupili się na peyotlu. Zastanawiam się czy obecnie łatwo jest dostać ten narkotyk. Chyba trzeba się przejechać do Meksyku, a na to Charliego nie jest stać.

Morfina. Rozdział bardzo dobrze napisany, profesjonalnie opisuje skutki zażywania morfiny i nałogu. Poważny w swej wymowie. To samo dotyczy eteru, napisanego przez doktora, który opisuje swoje własne doświadczenia z eterem. Całkiem interesujące zresztą.

Appendix. No tutaj Witkacy zaszalał. Mamy w tym rozdziale porady dotyczące prawidłowego mycia się, golenia, gimnastykowania, nawet przepisy syropów na kaszel. Interesujący rozdział daje spojrzenie na czasy Witkacemu współczesne i podejście ludzi do spraw higieny osobistej.

Ogólnie “dziełko” jak sam Witkacy pisze o tej książce, jest bardzo ciekawe. Napisane w jego stylu, mnóstwo interesujących słów, bardzo zabawna książkę,.

Sztuka tkwi w bezsensie! - Onet.pl Blog

Natomiast te same czynniki wpływają na to, że niesie on za sobą treść istotniejszą niż niejeden monotonny wywód. Jednak na szczęście jest to wiersz, który otwiera tom “Wyjście”, więc wobec takiego położenia nie możemy już pozostać obojętni. Skoro podany został on niczym “na talerzu” i nie musimy doszukiwać się go gdzieś w środku tomu, to przynajmniej w trakcie czytania odszukajmy w sobie pokłady takiej wyobraźni i dystansu, które pozwolą nam dostrzec, że to właśnie biel, a nie człowiek “jest doskonała”.


ajazlc (01:04)
nie ma jeszcze komentarzy

19 marca 2010
dymu zmysł***
gdzieś w eter unosi się dym
duszący i szary
on nic nie mówi
dym niesie.

Urządzenia gastronomiczne

Australijski wynalazca John Harrison.

Jego chłodziarki pojawiły się w sprzedaży już w 1862.  Kolejnym krokiem Harrisona było opracowanie instalacji chłodzącej w browarze Bendigo w stanie Wiktoria. Większości źródeł podaje jednak, że wynalazcą chłodziarki jest bawarski inżynier Carl von Linde, który w 1871 roku zastosował system chłodzenia w browarze Spaten w Monachium, aby umożliwić produkcję piwa latem, co było wcześniej nie możliwe.

Środkiem schładzającym był wówczas eter dimetylowy lub amoniak  (eter metylowy zastosował także Harrison, który zauważył, że czyszczone w eterze czcionki, ochładzają się podczas jego parowania z ich powierzchni).

Była to chłodziarka absorpcyjna.

Jak na tamte czasy był to niezwykły wynalazek, który otworzył całą gamę nowych możliwości.

Pierwszą elektryczną chłodziarką zastosowaną w warunkach domowych była DOMELRE .

Do sprzedaży została wprowadzona w Chicago (Stany Zjednoczone), w 1913 roku. Równocześnie, w tym samym roku pojawiły się.