O czym chcesz poczytać na blogach?

Ersatz

hebanowe-wrota.blog

Jeść,
nie potrzeba mi... Zresztą ...Pal sześć !
Możesz nie dać mi grosza na dom,
tylko proszę cię,
proszę -
zmień ton !
Możesz bredzić... Pleść bzdury... Androny...
Tylko błagam cię: nie mów, nie mów, tylko nie mów
do mnie jak
[ do żony
Bo to wszystko nie tak,
nie tak,
nie tak,
no, a jeśli,
jeżeli
nie tak, nie tak, nie to,
no to po co nam było w to gnać,
tamto rwać,
iść pod prąd, pod wiatr,
gniazdo wić
niby ptak,
no - jeżeli ma być
nie tak ?
Słowa jak sztuczny miód,
ersatz, cholera, nie życie,
miał być raj, miał być cud
i ćwiartka na popicie,
a to wszystko nie tak, nie tak,
nie to,
a jeżeli, a jeśli - nie to,
no to o co, u diabła, nam szło ?
Możesz iść, dokąd chcesz,
wiesz, gdzie drzwi,
w byle ziąb, w byle deszcz,
w byle sny...
Ja na kłamstwie się znam tak jak ty,
sztucznym miodem karmieni - to my.
Znamy lata trwożniejsze niż dzwon.
Tylko proszę - ten ton... ten ton.
Wygadujcie, panowie, androny,
tylko błagam - nie mówcie, nie mówcie już do nas
jak do żony.
Bo to wszystko.

szepty-wiatru.blog

Zajrzałam w te błagalne oczy i nie umiałam odmówić... Nie miałaś babo kłopotu sprawiłaś sobie Pana Blue...

skomentuj (5)

Wszystko, co przeminęło... 2005-07-18 22:02:28


Bo to wszystko nie tak,
nie tak,
nie tak,
no, a jeśli,
jeżeli
nie tak, nie tak, nie to,
no to po co nam było w to gnać,
tamto rwać,
iść pod prąd, pod wiatr,
gniazdo wić,
niby ptak,
no - jeżeli ma być
nie tak?
Słowa jak sztuczny miód,
ersatz, cholera, nie życie,
miał być raj, miał być cud
i ćwiartka na popicie,
a to wszystko nie tak, nie tak
nie to,
a jeżeli, a jeśli - nie to,
no to o co, u diabła, nam szło?

Agnieszka Osiecka



Naładowana ogromem pozytywnej energii po cyklu weekendowych spotkań z osobami za którymi zdążyłam zatęsknić. Nie ma to jak budująca rozmowa przy kuflu z piwem, przerywana gromkimi salwami śmiechu i powrotem do wspomnień i czasów, które dla nas nieodwołalnie już minęły. A dzisiaj powroty muzyczne, zanurzam się w.

Dojrzałym w Niedojrzałości Swojej, Idę (w Chodzie) Chodem Łakomym na Chodzenie Swoje



Seksualność 2010-05-04 15:39:27

     Jakkolwiek zabrzmi to niemęsko, a że z głowy faceta niehomoseksualisty, też absurdalnie, to jestem przekonany, że szukam aseksualnej relacji z kobietą, gdyż z chwilą, kiedy ersatz prawdy - erotyzm przechodzi w fizyczne zbliżenia, naraz oboje stajemy się podrzędni, jako myszy jakieś, co po dziurach… albo koty za sztachetami. Poniżenie wobec siebie wzajem i samych siebie, ale dzisiejsze znachory piszą, że to wielce niezdrowe dla ciała i duszy - nie używać sobie. Cnota niezdrowa - dziwactwo. 

     Wczoraj podłubałem chwilę w nowelce Broadway i tam także podobnie się wytoczyłem, gdy jedna.

kawaleryjski blog

O świcie i stanąć na pomoście w wysokich butach i polarze, z kubkiem kawy i papierosem w ręce. Byliście kiedyś nad jeziorem o świcie? Kiedy na dworze jest jeszcze odrobinę szaro, jezioro lekko paruje a tafla wody jest idealnie równa jak szkło? I jak niewyobrażalnie rześkie jest wtedy powietrze? Coś wspaniałego.

W sumie byłem miło zaskoczony, ponieważ jechałem z mieszanymi uczuciami. Od kilku lat spędzam wakacje letnie w tzw. ciepłych krajach, więc zupełnie niesłusznie, ale jednak jakoś podświadomie wyjazd nad jezioro kilkadziesiat kilometrów od mojego rodzinnego miasta traktowałem jako jakiś ersatz czy też wyjazd drugiej kategorii. Jak już wspomniałem zupełnie niesłusznie. I bardzo miło mnie zaskoczył. Było to dokładnie tego, czego potrzebowałem.

Natomiast kiedy już wróciłem, zostalem przez Johnnnego uraczony informacją, że wiele się zmieniło. Hmm, co mogło się zmienić? Coś mi zaświtało, ale więcej nie udało mi się dowiedzieć, nie było możliwości żeby spokojnie pogadać. Nic to,myślę, dowiem się w poniedziałek w pracy.

W sobotę wstałem jak nowo narodzony. Jednak nie ma to jak własne łóżko king size:) Dzień zaczął się normalnie, coffee black, cigarette, jak.

I bring the battle to your door.

| V | VI | VII | VIII | IX | X | XI | XII
2009: I | II | III | IV | V | VI | VII | VIII | IX | X | XI | XII
2010: I | II

Link :: 28.11.2009 :: 00:53
***

Nie ma już nasłuchiwania jego kroków na klatce. Nie ma rozpoznawania jego głosu, gdy schodzi po schodach. To nie te czasy. Nie ma szukania pretekstów, powodów i bardzo palących spraw. Nie ma wypatrywania oczu, przewiercania wzrokiem tuzina ścian i drzwi. Nie ma głupiutkiego zakochania, rozbestwionej naiwnością ekscytacji z każdego słowa padającego z jego ust.

Jest sieć tajemnic bez sensu i przyczyny. Jest nie wiadomo co; zawieszenie pomiędzy głębią a szelfem, niekończące się dryfowanie po oceanie ciepłych słów. Jest ersatz intymności, przymus dotknięcia go choćby jednym palcem. Jest miłość, zduszona pod podeszwą niesprawiedliwości losu, która nie może być zła.

Zło między nami przestało się synchronizować. Czy to już dowód na istnienie Boga?

Skomentuj (0)




©2008 by Nakota. All rights reserved. Pic by Marcus J. Ranum.