O czym chcesz poczytać na blogach?

Eric bana

Witaj Wędrowcze w krainie Białej Wilczycy


     Wreszcie , od dłuższego czasu obejrzałam film w kinie, co zainteresował mnie od samego początku do końca, fim którego tematykę (histria Anglii) znałam, ale z przyemnością spojrzałam na problem po raz wtory.

Trafiłam na dobry film poświęcony Henrykowi VIII , gdzie główną rolę grał Eric Bana, na kt
órego to aktora filmografię zaczęłam od niedawna spoglądać z niekamana przyjemnością.





    Film bez zadnych ceregieli pokazał jakie były czasy , czego mogła wymagać rodzina od młodej kobiety, by tylko przypodobać się królow, posiąść dobra czy dobrze córke wydać za mąż.
.

So live...

Niestety odsłonili tylko tyłeczki :( niom, ale i tak było świetnie. Wraz z Nadine piszczałyśmy, biłyśmy brawa najgłośniej i cały czas (a w szczegolności kiedy na scenie był ten najmłodszy i tańczył najpierw "do tanga trzeba dwojga" a potem do Michela Jacksona - ale on był słodki).
Następnego dnia byłyśmy w kinie na "monachium" - świetny film, a Eric bana i jego słodki tyłeczek byli wręcz rewelacyjni :P Film opowiada o tym co się wydarzyło po zamordowaniu spotowców w Monachium. Film bardzo realistyczny. Bana naprawdę zagrał świetnie, jego postać pokazywała wszystkie odczucia jakie może mieć człowiek który zabija innych - to jest kolejna rzecz, którą z chęcią oglądnełabym ponownie. Byłyśmy też.

"Do łezki łezka ... jestem niebieska, w smutnym kolorze blue ..."

– niebieski czy czarny, gdzie skuteczniej ukryć ściągi – w biustonoszu, czy za podwiązką, czy usiądę blisko kogoś znajomego, na czyją pomoc będzie można liczyć, czy nauczyciele przymkną oko na wystające z bułek kawałki papieru, co zrobić, jeśli będę chciał wyjść do toalety w czasie pierwszych 2 godzin?

Wiem, trywializuję i banalizuję temat – to naprawdę pierwsze poważne starcie z rzeczywistością … ale uwierzcie, mniej osób oblewa maturę, niż później marnuje sobie życie przez własne głupie decyzje lub niefortunne zrządzenia losu. Nie matura jest w globalnym rozrachunku najważniejsza. Można sobie ułożyć piękne, wspaniałe życie ze średnią maturalną 3.0.Wzięłam sprawy (tzn. słuchawkę telefonu) w swoje ręce.

W sobotę - o nowych rządach w firmie, pod których to władaniem pracowałam 10 godzin, a potem bez śniadania i obiadu biegłam potem na złamanie karku i połamanie obcasów na 17-tą do kina na "Troję". A na filmie myślałam tylko, jak strasznie głodna, spragniona i śpiąca jestem ... i że Eric Bana fajniejszy od Blooma i Pitta razem wziętych ;-)

Ale owe rzady - aby nie było wątpliwości - są też nową nadzieją dla mnie osobiście i wiatrem odnowy dla większej ilości osób. I trzymam za nie (i mój współucział) mocno kciuki. I czekam na rozwinięcie sytuacji.

A dzisiej notka o niczym - bo nagle wszystkie tematy, tak.

..:: My mystic and magical world ::..

Jako tako mu wyszła (poza tym marsem na twarzy jak zaczął się domyślać tego, że Bryzeida kocha Achillesa :|)
3. Muzyka zaczęła się fajnie, potem było już coraz gorzej (kobieta wyjąca coś w rodzaju "eeeEEeeeEEEEeeee...." i facet "śpiewający" podczas napisów...)
4. Diane Kruger (Helena) zupełnie się nie nadaje - ona jest za brzydka!
5. Eric Bana - cudny! :D
6. Sean Bean - również cudny i zagrał genialnie :)

Film generalnie mi się jako tako podobał, aczkolwiek nie wiem, czy chciałabym na niego po raz drugi iść. Chyba by mi kasy było szkoda :P

A od wczoraj kołacze mi się po głowie pewna piosenka. Męczyła mnie do tego stopnia, że ją sobie ściągnęłam. I teraz.

Oceny Fanfiction: tu się zarzyna... Znaczy ocenia.

Mi pracę (bo w końcu w tych godzinach najlepiej się tworzy).
Szablon w porządku, nie „rozjeżdża” się w moim Chrome, jak zwykły robić inne Onetowe. Obrazek ciemny, przedstawia głównego bohatera, którego udaje gwiazda (Eric Bana?). Byłby całkiem w porządku, gdyby nie to, że mamy na nim dwa takie same zdjęcia, różniące się tylko stopniem powiększenia. Za to ładny ten mniejszy Syriuszowi akcent, napis i niewielka postać w prawym dolnym rogu. Czcionka w.Klimatu – czyli w porządku. Za to druga… „Barwy wiatru”? Skąd ten wybór? Luna to nie Pocahontas.

2. Treść 19pkt/47pkt
- temat 1pkt/2pkt
Historia Luny Lovegood. Nie wydaje mi się to ani banalne, ani odkrywcze, niech więc będzie jeden punkt.
- realizacja tematu 7pkt/13pkt
Właściwie na marnych ośmiu stronach jest opisana tylko podróż do Hogwartu i lekcja eliksirów. Niezbyt dużo, by wysupłać jakieś.
luty [7]
kwiecień [2]
maj [4]
czerwiec [1]
lipiec [18]
wrzesień [6]
listopad [2]

2009
marzec [1]
czerwiec [1]
lipiec [7]
sierpien [2]
listopad [1]



Kryteria ocen znajdują się tutaj.

Skala ocen:
89,5 – 100 (76 – 85) Marzenie fanfictionisty
77,5 – 89 (66 – 75) Jest! Jest czarodziej!
65,5 – 77 (56 – 65) Furor Poeticus
54,5 –.