O czym chcesz poczytać na blogach?

Entropia

aretse

On sobie kogoś podrywa? albo może już mu się znudziłam? albo może jestem za mało inteligentna dla niego? albo za bardzo inteligentna? a co on chciał powiedzieć, kiedy powiedział mi, że…? i czy on przyjdzie za pięć minut czy za godzinę, żebym wiedziała, kiedy mam ściągnąć z siebie ten obciachowy, ale za to cieplutki sweter? – no ale ja nie mam faceta, więc jestem pozbawiona tych zmartwień. A szkoda, bo właśnie mam ochotę pomartwić się o faceta, który przy końcu tego zamartwiania się przyszedłby i wypił ze mną tą malinową herbatę, a potem…
Nie, kończę się nad sobą użalać!

***

Na chemii dowiedziałam się, że entropia jest miarą nieuporządkowania i że muszę ciągle sprzątać, bo entropia w moim pokoju wzrasta… Ok, jak moja mama zacznie mi znów wypominać, że mój pokój o wymiarach 3 na 2 metry przypomina pole bitwy między dwoma plemionami indiańskimi, to powiem jej, że to wina entropii, nie moja.
Szkoła, jak widać, też się czasem przydaje. Szkoda tylko, że mimo wszystko i tak ja będę musiała sprzątnąć, a nie żadna entropia, ani tym bardziej moja wychowawczyni ucząca mnie chemii…

***

Matematyka.
Dr. Dro:
- Jak mnie jeszcze raz ktoś zapyta o tego cosinusa to zabiję! Najpierw siebie, potem jego!

Krzysiek (o.

_BLOG martel6m - e-blogi.pl

Kim rozmawiać na pozycji równy-z-równym.
Stworzył więc coś tamto i wydzelił z siebie bardzo dużo, dał z Siebie CHOLERNIE DUŻO, żeby to wszystko zaistniało.
Jak nie, jak tak?
Ale Wszechświat, jakolkiek piękny, miał jedną wadę. Nie rozmawiał z Bogiem - bo był martwą maszyną, niewiarygodnie skomplikowaną, ale jednak czymś maszynowym, całkowicie przewidywalnym.
Można rozmawiać z maszyną, ja przez jakiś czas byłem zafascynowanym pogawędkami z Elizą - sztuczną inteligencją, ale na dłuższą metę, jak już się Wie, to jest bez sensu i nudne jak cholera.
A jednak w świecie pojawiła śię Świadomość. Ognisko Malejącj entropii. Entropia jest pojęciem kluczowym - oznacza stan zmieszania, chaosu, rónież braku pzepływu czegokolwiek, braku jakiejkoliwiek energii. Wszechświat zdąża powoli do tego stanu, Entropia się powiększa, i gdzieś za 3 miliardy lat Słońce się wypali i będziemy krązyć w zimnie, pustce i cemności: martwa zlodowaciała Ziemia wokół zlodowaciałych resztek po Słońcu, a razem wokół centrum naszej Galaktyki, pt. Mleczna Droga. Wszystkie potencjały się wyrównają i nie będzie żadnego przepływu, ruchu, reakcji. Entropia wyniesie 100%.
Jedynym ZJAWISKIEM MALEJĄCEJ ENTORPII jesteśmy my.
W całym wzzechświecie jesteśmy Jednynymi jak do tej pory ZNANYMI.

nefilim blog

Umysłu odtwarza, odgrywa kwantową rolę dlatego jest bliższy Istnieniu, konkretyzm umysłu jest bardziej logiczny i klasyczny mechanicznie, bardziej odpowiada bytom.
Koncentracja zwiększa negantropijną siłę umysłu.
Negantropia ma biegunowe aspekty w Istnieje i w Być co tworzy rodzaj magnesu kwadrupolowego, ruch zwiększający entropię w Istnieje, zmniejsza entropię w być i odwrotnie, czy przeciwnie ? eter = Istnieje ?
Człowiek odtwarza w sobie aspekty powiązania Istnieje z Być. Biegunem pierwszym jest mikroświat, potem jest klasyczna skala mezo (narządy, członki, zmysły), biegunem giga jest umysł, domyka wysokie natężenie Istnienia, umysł to.To nośnik kwantowej informacji wszechświata, jedno Continuum może odtworzyć nieskończenie wiele (o mocy alef zero) kombinacji zbioru alef zero.
Informacja jest pierwotna, z niej wyłania się JHVH przez equlibrium, kontrakcję (spadek entropi, negantropia) i ekspansję (wzrost entropii), analogiczna relacja zachodzi między JHVH a Byt,entropia wszechświata rośnie, czy Byt wykonuje nad czymś pracę ? negantropia wymaga fluktuacji (czy jest ona kamuflarzem świadomości ? czy świadomość jest ogniskiem fluktuacji ?), świadomości, porządku struktury (jak w automatach komórkowych gdzie mamy uporządkowaną kratę - arenę działania automatu i dlatego są możliwe procesy.

A little girl with a green gun...

Śliwówki, wiśniówki, herbatki w kształcie piramidek o zapachu i smaku wybornym, by spełnić libację nad mogiłą generała... Wówczas, jak sądzę, znajdę, o Żołnierze, uzasadnienie naszego chwilowego zawieszenia działań zaczepno-obronnych.

Tak brzmiałaby odezwa, ale odezwy nie będzie. Rozprzężenie dziwnym zbiegiem okoliczności sprzęgło ze sobą w porozumieniu cały dywizjon. Począwszy do debat przy cieście kokosowo-porzeczkowym, na „Mes Faiblesses” Derniere Volonte skończywszy. Sprawę przypieczętował Pan Dowódca, który z rzewnym zakłopotaniem rzekł tuż po tym, jak stwierdziliśmy, że rozrosła nam się entropia:
– Wszak czasem mówi się trudno… A że jesteśmy trochę chaotyczni… Szanujmy przyrodę, panowie!
Mnie, siostry przykrostki, Złośliwość o włosach koloru niezmiennie czerwonego – zignorował, rzecz jasna.

Uznałam zatem, że, podtrzymując myśl zawartą w tym zdaniu, będę mogła się rozkosznie obrazić, i, kultywując entropię, wykonywać rozkazy, jak się powszechnie mówi, na pół gwizdka.


Należało wszakże zachowywać pozory. Dlatego, kiedy Pan Dowódca poprosił mnie o - jednak - pewne ograniczenie entropii w jego gabinecie, postawiłam na niezliczoną kombinację.

Nous n'avons que faux amis, faux amours, faux freres...

I napisać streszczenie eseju Georga Simmela, ale: a) ekonomię mniej więcej kumam i bez nauki b) na prawoznawstwo chyba w ogóle nie pójdę c) Simmel mnie mierzi, ponieważ pisze o uczuciach solipsystycznych i własnościach eudajmonistycznych. A tak a propos trudnych słów, to przypomniała mi się pewna scenka rodzajowa:
Osoby:
Ewa (moja ciocia), moja mama i ja.
E: Muszę posprzątać, bo ma przyjśc do mnie lekarka.
M: Daj spokój, jesteś chora, a ta lekarka na takie rzeczy nie zwraca uwagi, u nas jak była, to był straszny bałagan, pies podgryzał jej sandały, a ona się nie przejmowała.
Ja: No właśnie, panował kompletny chaos i entropia.
E (podejrzliwie): To co to według Ciebie jest entropia?
Ja: Nno...entropia jest wtedy, jak pies podgryza lekarce sandały!

Myślę, że w pełni zasługuję na miano Kopalińskiego w spódnicy;)

Up-to-date, g. 23.39:
Ponieważ rzeczywistość jak zwykle mija się z moimi oczekiwaniami, streszczenie Simmela napisałam, a w tej chwili siedzę nad ekonomią (jak się okazało, wcale tak bardzo nie kumam), no i jak zwykle sobie płaczę. A co!

skomentuj (0)

Nie jest łatwo 2006-04-10 23:23:34

Co innego samemu uważać, że jest.

Nie kąpcie więcej wzorca irydo-platynowego kilograma jednego w Sevres pod Paryżem ukrywanego!

Nyan-Tolo
Ostatnio spotkawszy pewnego krytyka literackiego o dzwiecznym imieniu Igor zostalem przez niego nazwany Samotnym jezdzcem. I cos w tym jest. Blakam sie tak w tym osamotnieniu tu i tam. " I smutek, i nuda. Nikt dłoni nie poda z pomocą, Gdy troska człowieka przygniata." Czuje coraz wiekszy brak zrozumienia ze strony ludzi, a i sam siebie przestaje rozumiec. Racja, Igor - jestem Samotnym jezdzcem. Nawet mi dobrze z tym i do twarzy, chocbym mail w zwiazku z tym przynalezec do zacnego grona ludzi zbednych lub malych. Tym casem niezleznie od fin-de-sciekowych rozterek coraz wiecej zastanawiam sie nad opozycja zycie - entropia. Juz tu kiedys jakies wywody na temat zycia prowadzilem. Jestem sklonny uznac, iz najprostsza mozliwa definicja zycia jest odwrocona entropia. Czyz to nie prosta i zwiezla definicja? (No mozna oczywiscie szukac dziury w calym, tzn., ze moj byt wlasny moze sie niemala entropia odbijac. Mimo to moje komorki codziennie ukladaja sie jak na zawolanie w dosc charakterystyczny i precyzyjny wzor, rozpoznawalny z grubsza przez wielu ludzi. A ze ten wzor swym jestestwem wprowadza niemale zamieszanie to juz drobiazg.) Zatem definicja jest jak ulal. Pozostaje natomiast pytanie skad sie wziely takie formy, ktore nagle postanowily zepsuc odwieczny chaos i przetworzyc wszystko, co sie tylko da w.