O czym chcesz poczytać na blogach?

Enion

Nimfadora Tonks - "pamiętaj, że ktoś o tobie marzy i smutek ma na twarzy..."

Najwiκcej czasu teraz z nim spκdziζ, poΏegnaζ siκ. Mog± nie przeΏyζ, wiκc musz± chociaΏ raz siκ poca³owaζ. I zrobili to. Przy wszystkich, choζ nikt nie zwrσci³ na to uwagi. Dla nich samych znaczy³o to tak wiele... Okazali swoj± mi³oΆζ przy znajomych i nieznajomych, dali innym do zrozumienia, Ώe nawet Άmierζ nie jest w stanie ich rozdzieliζ. Bo czym jest Άmierζ w porσwnaniu z tak± potκg±, jak mi³oΆζ? Jak ich mi³oΆζ? PrzecieΏ, jeΆli jedno z nich umrze, drugie nie bκdzie mog³o Ώyζ, wiκc Άmierζ bκdzie dla nich pocz±tkiem czegoΆ nowego, czegoΆ, co moΏe na pocz±tku.     Stara³am siκ, by nie spisywaζ wszystkiego z ksi±Ώki, wiκc zmieni³am nieco chwilκ, gdy wszyscy dowiaduj± siκ o niby Άmierci Harry'ego, ale niektσre momenty zdecydowanie lepiej wysz³y w ksi±Ώce, wiκc przepisa³am je dla jakoΆci tekstu. Ostatnie s³owa Voldka nieco zmienione przeze mnie. To ten fragment, w ktσrym Zakon dowiaduje siκ o Άmierci Harry'ego i wci±Ώ stawia siκ Lordowi. No cσΏ, ja bym siκ juΏ dawno podda³a...
    ******* - Volver "Volveremos" Polecam!
    Dziκkujκ Wam za uwagκ jak±.

Astrozofia - bloog.pl

Świadomością tego, co nas czeka.

Aż wreszcie pewnego dnia dotarłem do graniczącej z jakimś oceanem krainy. Ujrzałem port i krzątających się po nim mieszkańców. Byli niżsi ode mnie, ale biła od nich serdeczność. Miałem wrażenie, że nie odpędzą mnie, jeśli podejdę i zapytam czy któryś ze statków udaje się może do Galielah.

Nie wiem skąd zrodziła się we mnie myśl o dotarciu do Wiecznego Miasta, choć nietrudno się domyślić, że pojąwszy wszystko mogłem zapragnąć przekazać swoje proroctwo światu. Uwierzyłem nawet, że z pomocą Daer Enili jestem w stanie odwrócić bieg zdarzeń i nie dopuścić do tego, co zostało mi ukazane w moich wizjach. Miałem świadomość, że nie wszystkie proroctwa spełniają się. Bardzo chciałem być jednym z niespełnionych proroków. U kresu mej podróży – wtedy wydawało mi się, że jestem u jej kresu – poczułem cel i nadzieję. Och jak bardzo chciałem, by moje imię zaginęło w odmętach nieziszczonej historii świata!

Miałem nadzieje, że ktoś zlituje się nade mną i zabierze mnie do Galielah bez zapłaty. Jak niegdyś Bezimienna, nie miałem bowiem nic.

Szybkie oceny

Wci±ga, lepiej nic takiego nie pisaζ, bo siκ zaraz... Nie bκdκ siκ wyraΏaζ.
Ale to teΏ Wam niewiele mσwi o mnie, wiκc stawiacie kolejne pytanie:
Kto powinien trzymaζ siκ z daleka?
Ogσlnie nie ma osσb, ktσrych nie lubiκ. Nie chcκ tak pisaζ, bo przecieΏ nie ma osσb do lubienia i do nie lubienia, prawda? MoΏna za kimΆ przepadaζ, albo nie cierpieζ kogoΆ, ale nie moΏna go lubiζ. Lubiζ moΏna psy, czy koty. Przepraszam za skojarzenie, ale to prawda.
Pomijaj±c tak inteligentne stwierdzenie, piszκ dalej.
Nie przepadam za blogami z wypocinami. Znam takich -.Bo ogσlnie jest dobrze) wypowiedzi dwσch bohaterσw w jednej linijce. Ale to naprawdκ rzadkoΆζ, wiκc moΏna to zignorowaζ.
Wiκcej tego typu, b±dΌ innych nie znalaz³am.
5/5pkt.

Ortografia
Cieszy mnie, Ώe blogi, ktσre do tej pory oceni³am s± ocenione doΆζ wysoko, ale ja tak lubiκ odejmowaζ punkty... Niestety w tej ocenie zdarzy siκ to rzadko :) Dla Ciebie raczej stety, prawda?
Ale trzeba dodaζ, Ώe czasem - rσwnieΏ rzadko - nie ma odstκpσw pomiκdzy kropk±, a nowym zdaniem. Powiedzmy, Ώe to nie jest takie przewinienie, za ktσre.

Tona sakury w powietrzu ;)




P³omieñ Stepu
2003-04-10
13:11:38

skomentuj
(1)

Szepty duszy

Spacerowa³em przez las
Zasypany ¶niegiem
Zmro¿ony tchnieniem zimy
Uk³ada³em my¶li
W s³owa niewypowiedziane
Dotyka³em szklanych ga³êzi
Kryszta³owych ³ez na ich koñcach
Zawiesza³em obok
My¶li zaklête w wieczno¶æ
¦wiat drga³
W rytm mojego oddechu
Powietrze dzwoni³o
Okruchami s³oñca
£zy topnia³y
W jego promieniach
Zraszaj±c ros± my¶li
Potem ulatuj±c
W niebieskie niebo
Mieszaj±c siê z marzeniami
Spadaj±c w nocy
Jako sny


P³omieñ Stepu
2003-04-12
19:48:56

skomentuj
(0)

Wolf's Rain

Nareszcie mia³em czas by nadrobiæ zaleg³o¶ci z mangi i anime. Ogl±dn±³em wreszcie ca³ego Cowboy’a Bebop’a i Trigun’a. A teraz biorê siê za dokoñczenie Hacksign’a i Witch Hunter Robin. No i siedzimy z kumplem i czekamy z.

Bo podczas szczęśliwych chwil pada deszcz, a przy smutku świeci słońce...

- S³ucham? – zapyta³a przyjaΌnie.

            - Wreszcie mogκ zadzwoniζ... Troszkκ siκ spσΌniκ. Jestem w autobusie, zanim dojadκ do W±chocka trochκ minie.

            - W tak± burzκ jedziesz autobusem? MyΆla³am, Ώe weΌmiesz taksσwkκ.

            - Do postoju daleko, a na odkrytym terenie nie odwaΏκ siκ w³±czyζ komσrki.

            - Oj Lila, Lila... W autobus piorun teΏ moΏe waln±ζ, ale gdzie jesteΆ?

            - Na Kopalnianej, zaraz wjeΏdΏam na Armii Krajowej.

            - No w sumie tam jest mnσstwo blokσw mieszkalnych, wiκc nie ma obaw. Ale jesteΆ pewna, Ώe jedziesz dobrym autobusem?