O czym chcesz poczytać na blogach?

Energa obrót

Gee's B.L.O.G.

O Sobika, hehe ;P
No a tak całkiem poważnie to ja też zauważyłam że mnie to uczucie troche zmieniło. Jestem lepsza dla mamy (pomagam jej!) mimo iż dalej sie z nią kłócę (o Sobika też..), troszke sie zrobiłam miła dla ludzi. Mam pełno energi, lub nie mam jej wcale. Albo sama z siebie biorę sie za sprzątanie, albo siedze na tyłku, nic nie robię, marzę. Wiem Sob że nie chcesz żebym sie zmieniała. Powiedziałeś że nienawidzisz zmieniać ludzi, ale to co sie ze mną dzieje... ja nie.Pogadać to serdecznie zapraszam na GG (2444019). Choć zapewne nic to nie da, bo dalej będzie tak samo...

1000 GWIAZDEK DLA CIEBIE ALU...

goyaznaczyja 2003-05-18 19:48:11 skomentuj (16)
oBrÓt O 180 sToPnI... kRęCi Mi SiĘ w GłÓwCe...
Znów zastosujemy sobie apostrofy...


SOBIESKI - proszę Cię tylko o jeszcze jedną szansę. Ja Tobie ją dałam ale za.

iwcia.blog

Wiem skad nie wiem jak. moze to brak pracy i to ze nie mam czego ze sobą zrobic? tak na dluzej. moze hmm ten caly bilans zyskow i strat ktory zrobilam wczoraj. musze cos pozmieniac. od kilku dni cos mnie gryzie i nie wiem jak to nazwac. nawet silownia wyzwala energie tylko na chwile. a ja jestem jakby nie we wlasnej skorze, milczaca i zestresowana bez powodu:|

nie wiem jak to ugryzc i jak do tego podejsc zeby bylo ok.

dzis nie pomoglo nawet spotkanie z ludzmi z grupy. i chyba kazdy z nas.Każdego dnia trzeba się starać, bo kazdego dnia moge zwatpic.
Jakby to ująć znalazłam tą iskrę w sobie, narazie małą..ale zawsze. jest! Wstałam tak jakoś radośnie, wlustrze zobaczyłam ten blysk. to jeszce nie jest zaden cud, zaden drastyczny obrót spraw ,ale uwierzyłam ze potrafię. Gdybym nie wierzyła to by to nie miało sensu. PODOBNO WIARA CZYNI CUDA. wierze, że wybrałam dobrą drogę.
Króka rozmowa z R. na gadu. kilka słów. wyciągam rękę..po prostu coś robie, choc to nic.

R P G /*/n a r u t o w e/*/

333 otwórz proszęęęę!!!!!
Kabuto nawet sie nie obudził. stracił zbyt duzo energi przez te szczeniaki
-noo...>33 sensei nie bądź sensei taki wredny!!!!!!-krzyknął Naruto , po czym uderzył nogą w środek drzwi,az głośno huknęło.
-aaa....k***a...co sie dzieje...?
spytał sam siebei neizbyt przytomnie.Zaspana nie zdąrzyła zrobić uniku i uderzyła w sciane przygnieciona ławką. Haku zaczoł wykonywac znaki rękami ale nagle kiedy juz miał kończyć technikę zatrzymał się w miejscu.
- Nie ładnie ojjj nie ładnie...
Haku powoli wykonał obrót całym ciałem wtedy zobaczył jak na parapecie w oknie siedzi Shikamaru w piżamie z rozczochranymi włosami widać było że jest zaspan.
- Kagemaaaaaaane no Jutsu udane - ziewnoł
- Ty zawsze musisz posuć zabawe - stwierdził Haku

ale buty to sobie za drzwiami zostaw

, potem byłam wściekła...wiecie co, ja chyba chora psychicznie jestem...
w sumie było to pozytywne, i w pewnym sensie pragnęłam tego od dawna...ale tak mi dziwnie było...teraz jestem już tylko szczęśliwa...zaraz przekażę troche pozytywnej energi pani zaklętej...

i wszystko by, było wspaniale...gdyby nie POKEMON. taki to życie potrafi zepsuć...ja nie mogę...ludzie mnie denerwują, to zauważyłam już dawno...przeszkadzają mi ludzie, którzy mają niewiele do.Poznała ją od razu, była to różdżka którą wiele wieków temu kapłani mroku chronili...miała ona niezwykłe moce,lecz jedynie w dłoniach niezwykłych ludzi...
nie mogła dłużej czekać..zrobiła krok do przodu, z mieczem przy ciele, pół obrót, cięła go w ramię, on stał, zupełnie nie wzruszony...
była zdezorientowana, wiedziała że chce użyć różdżki,wiedziała też coś, co jemu najwyraźniej umknęło...może nie chciał tego wiedzieć..." a cień, w dolinie mgieł,.